Rzeka ta nosi obecnie nazwę Czarny. Dwie najwcześniej wymienione w dokumentach wioski (Chrewt i Rajskie) należały do rodziny Kmitów. Były najstarszymi w górskiej części ich posiadłości. Pierwotnie obszar wioski Chrewt był bardzo rozległy. W czasach późniejszych lokowano tam jeszcze kilka nowych wsi. I chociaż sąsiednie Rajskie wymienione zostało wcześniej, w związku z ciekawą sytuacją jaka tam zaistniała, to przecież jeszcze nie dowód, że jest starsze.

Chrewt (Cherebuth) zabudowania

Wioskę lokowano nie nad Sanem (jak sąsiednie Rajskie) lecz w dolinie potoku Chrewt (Cherebuth) gdzie warunki były ku temu bardziej odpowiednie, jednak bardzo blisko koryta Sanu. Najbliżej tej rzeki znajdował się obszar dworski, z ulokowanym tuż przy niej młynem wodnym. Chrewt, podobnie jak Rajski położony był przy trakcie wiodącym zza Karpat na wschód w kierunku Sambora oraz na północ w okolice Sanoka.

Historia starej fotografii: Cisna skrzyżowanie

Dwór chrewciański należał pod koniec XVIII i w XIX w. do rodziny Konarskich. Mieszkało tutaj kilka pokoleń tej rodziny. W Chrewcie urodził się Ksawery Franciszek hr. Jaksa-Konarski h. Gryf, właściciel m.in. Chrewtu, Wetliny i Lutowisk. Tutaj też zmarli jego rodzice – Józef hr. Jaksa-Konarski i Tekla Górska z Jeleńca i Przyborowic h. Nałęcz. Pochowano ich na miejscowym cmentarzu. I leżą tam do dzisiaj, bowiem nie ekshumowano zwłok, a cmentarz z całą zawartością zalano wodami zalewu. W czasach Konarskich wioska posiadała nazwę nieco inną, choc w zasadzie inaczej pisaną – Hreft (zobaczyć ją można na najstarszej szczegółowej mapie tego terenu, mapie Miega w zniekształconej jeszcze formie – Kreft), zapewne była to nazwa zniekształcona przez zaborców. Taką też nazwę (Hreft) ujrzałem niedawno na nocniczku, służącym niegdyś do celów mu właściwych w miejscowym dworze. Zachował się do dzisiaj w krakowskim mieszkaniu należącym do potomków tej rodziny.

Cerkiew w Chrewcie

W Chrewcie do czasów współczesnych przetrwała najstarsza w Bieszczadach cerkiew typu bojkowskiego, wzniesiona w 1670 r. (najstarsza z tych, które przetrwały do okresu powojennego). Przetrwała, ponieważ podobnie jak cerkiew w Smolniku, znajdowała się na prawobrzeżnej części Sanu, należącej do ZSRR, i aż do 1951 r. zamieszkanej przez rdzenną ludność. Widzimy ją na zdjęciu po lewej stronie. Była to niewielka świątynia, którą zbudowano w najbardziej archaicznym na tym terenie stylu – bojkowskim. Niestety, wkrótce potem ją rozebrano, podobnie jak wiele innych pięknych, bieszczadzkich cerkwi. Miało to miejsce w 1956 r. Wcześniej jeszcze służyła pracownikom miejscowego pegeeru za magazyn towarów różnych.

Zdjęcie przedstawia najstarszą część wioski, ulokowanej w małej kotlince, na najniższej terasie potoku Czarny. Zrobiono je ze wzgórza, znajdującego się na północ od nieistniejącej obecnie wioski. W głębi widoczny jest masyw Otrytu, oraz droga wiodąca do przysiółka Chrewtu o nazwie Olchowiec. Inny przysiółek o nazwie Leobrat znajdował się po lewej stronie (nie widać go na zdjęciu). Obecnie miejsce, gdzie znajdowały się wszystkie te zabudowania, zalane są wodami Jeziora Solińskiego. Dzisiaj jest to Zatoka Potoku Czarnego, znane miejsce wypoczynkowe. 

Mała obwodnica

W pobliżu tego miejsca, na wysokim brzegu potoku Czarnego, za widoczną tu zabudową, wybudowano w 1969 r, małą obwodnicę bieszczadzką. Stało się to już po wybudowaniu zapory w Solinie i było koniecznością, ponieważ zalano stare drogi, wiodące długimi odcinkami wzdłuż większych rzek (widzimy na zdjęciu, że droga z Olchowca prowadzi wprost do centrum wsi, dzisiaj kończyłaby się ona nad brzegiem jeziora).

W Chrewcie pracował w pierwszej połowie lat 50.XX w. mój Tata. Stąd odbył pamiętną wyprawę konno przez Olchowiec i Otryt do Tworylnego. W Obłazach przeżył swoje mrożące krew w żyłach spotkanie z wężem. Przejeżdżał też obok ruin strażnicy niemieckiej w Studennem (o których wspomniałem w poprzednim poście). Pamiętam jego opowieści o tym miejscu i rozmowy z dziadkiem (ojcem mojej Mamy) o tejże strażnicy. Dziadek zapamiętał ją z czasów jej świetności, gdyż podróżował po Bieszczadach również w latach 40. XX w.

Chrewt dzisiaj

Niemal nic nie pozostało z dawnego Chrewtu, zniszczonego doszczętnie w ramach tworzenia zbiornika solińskiego. Dzisiaj jest to w miarę zaciszna zatoczka jeziora, bardzo zmniejszona w stosunku do tej, którą zapamiętałem z lat 70. XX w. Jedynie kilka starych drzew owocowych w pobliżu dawnego centrum wsi, rosnące tuż przy zamulonym zalewie i częściowo zachowane łąki (dawniej pola) otaczające niegdyś tą wieś, świadczą o istnieniu tutaj dawniej wioski. Kilkadziesiąt lat temu można było jeszcze w okolicy ujrzeć bardzo rozległe łąki ciągnące się na wzgórzach w kierunku Olchowca, a na nich stada wypasających się owiec i bacówki należące do górali podhalańskich. Dzisiaj pola te w większości zarosły już olszynowym lasem i zaroślami.

Autor: Zbigniew Maj

Źródło zdjęcia: „Rozrzuceni po stepach”, Opracowanie Natali Klasztornej, Iwano-Frankowsk 2013