Przed II wojną światową na terenie Bieszczadów, w 190 miejscowościach, znajdowało się 155 cerkwi. Dziś zachowało się około 50 takich obiektów, jeśli nie liczyć całkowicie zniszczonych ruin. Co sprawiło, że budowano je w tak charakterystyczny sposób? Dlaczego po wojnie niemal zniknęły z bieszczadzkiego krajobrazu i jakie znaczenia kryją ich niezwykłe bryły?
Trójdzielny mikrokosmos. Architektura podporządkowana liturgii
Jedną z podstawowych cech wschodniochrześcijańskiego budownictwa cerkiewnego w Karpatach była trójdzielność. Świątynia składała się zazwyczaj z trzech głównych części: babińca, nawy oraz sanktuarium, czyli prezbiterium.
Najświętszą częścią świątyni było sanktuarium, w którym znajdował się prestoł. Nawa stanowiła główną przestrzeń dla zgromadzonej wspólnoty wiernych, natomiast babiniec znajdował się po zachodniej stronie budowli i pełnił funkcję przedsionka oraz przestrzeni dla wiernych. Granice między poszczególnymi strefami podkreślał ikonostas, czyli charakterystyczna dla tradycji wschodniej przegroda z ikonami oddzielająca sanktuarium od nawy. Nie był on wyłącznie elementem dekoracyjnym. Jego uporządkowany układ ikon miał znaczenie liturgiczne i teologiczne.
Cerkwie najczęściej orientowano wzdłuż osi wschód-zachód, z sanktuarium zwróconym ku wschodowi. Świątyni często towarzyszył również przycerkiewny cmentarz, a niekiedy osobna drewniana dzwonnica. Takie połączenie świątyni, cmentarza i otaczającej zieleni tworzyło charakterystyczny krajobraz kulturowy dawnych bieszczadzkich wsi.
Cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku nad Sanem. Fot. Sebastian Mierzwa / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 PL.
Kopuły, które miały znaczenie...
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów cerkwi są ich kopuły i zwieńczenia. W tradycji chrześcijaństwa wschodniego kopuła wiązana jest z symboliką nieba i sfery sacrum. Liczba kopuł bywała również interpretowana symbolicznie, choć znaczenia te nie zawsze były identyczne w różnych tradycjach i okresach.
W tradycyjnej symbolice spotyka się między innymi następujące interpretacje:
- jedna kopuła to symbol jedności Boga,
- dwie kopuły to nawiązanie do dwóch natur Chrystusa: Boskiej i ludzkiej,
- trzy kopuły to symbol Trójcy Świętej,
- pięć kopuł to Chrystus otoczony czterema Ewangelistami,
- siedem kopuł odnosi się do siedmiu sakramentów czy siedmiu Soborów Powszechnych,
- dziewięć kopuł nawiązuje do dziewięciu chórów anielskich,
- trzynaście kopuł symbolizuje Chrystus i dwunastu apostołów.
Nie należy jednak traktować tych znaczeń jako sztywnego architektonicznego „kodu”, który obowiązywał w każdej cerkwi. Symbolika była częścią szerszej tradycji religijnej, a wygląd świątyń zależał również od lokalnego stylu, epoki, dostępnych materiałów i możliwości fundatorów. Warto też pamiętać, że nie wszystkie bieszczadzkie cerkwie posiadały klasyczne cebulaste kopuły. Wiele świątyń miało charakterystyczne dachy namiotowe albo dachy kalenicowe. Różnorodność form była jednym z najważniejszych elementów karpackiego budownictwa cerkiewnego.
Bojkowie, Łemkowie i wpływy huculskie. Różne oblicza cerkwi
Bieszczadzkie cerkwie nie wyglądały tak samo. Ich architektura zmieniała się w zależności od miejsca, czasu oraz tradycji lokalnych społeczności.
Styl bojkowski
Za jeden z najbardziej charakterystycznych typów uchodzi styl bojkowski. Klasyczne cerkwie tego typu miały wyraźnie trójdzielną bryłę, a poszczególne części przykrywano oddzielnymi dachami namiotowymi, często wielokrotnie łamanymi. Dzwonnica mogła znajdować się osobno, obok świątyni. Najbardziej znanym przykładem jest cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku nad Sanem, wzniesiona w 1791 roku. Obiekt zachował się w swoim pierwotnym miejscu i jest jednym z najcenniejszych przykładów tradycji bojkowskiej w Polsce.
Cerkiew w Smolniku, zdj. Dorota Krynicka
Smolnik nie jest jednak jedyną zachowaną cerkwią o cechach bojkowskich. W polskich Bieszczadach zachowały się również inne świątynie reprezentujące tę tradycję, m.in. w Liskowatem i Równi.
Styl łemkowski
Na zachodnich obrzeżach Bieszczadów i w sąsiednim Beskidzie Niskim rozwinęły się wyraziste formy architektury łemkowskiej. Do jego przykładów zaliczane są m.in. świątynie w Komańczy, Rzepedzi, Turzańsku, Szczawnem, Radoszycach, Wisłoku Wielkim i Kulasznem.
Charakterystyczne dla tego typu były trójdzielne, wydłużone bryły, a w wariancie bezwieżowym - osobne, baniasto zwieńczone hełmy nad poszczególnymi częściami świątyni. W wariancie wieżowym nad babińcem pojawiała się natomiast wieża. Dobrym przykładem pierwszego rozwiązania jest cerkiew św. Michała Archanioła w Turzańsku, wzniesiona w latach 1801-1803, z pięcioma okazałymi baniastymi hełmami.
Cerkiew w Turzańsku, zdj. Aleksandra Szeligowska
Wpływy huculskie i ukraiński styl narodowy
Inną grupę stanowią cerkwie powstałe pod wpływem tzw. ukraińskiego stylu narodowego, nawiązującego między innymi do tradycji huculskich. Charakterystyczny był dla nich plan krzyża greckiego oraz centralnie umieszczona kopuła. Jednym z najbardziej interesujących przykładów jest cerkiew św. Michała Archanioła w Bystrem, wzniesiona w 1902 roku według projektu lwowskiego architekta Wasyla Nahirnego. Jest ona jedną z najciekawszych pozostałości tego nurtu w polskich Bieszczadach.
Cerkwie z dachami kalenicowymi
W XIX wieku, w okresie panowania austriackiego, rozwijały się również uproszczone, typizowane rozwiązania określane jako józefińskie i terezjańskie. Ich bryły były mniej związane z tradycyjną formą cerkwi karpackiej, a niektóre z nich z zewnątrz przypominały wiejskie kościoły łacińskie. Przykładów takich świątyń można szukać m.in. w Czarnej i Polanie.
Powojenny dramat. Wysiedlenia i znikające wsie
Największa fala zniszczeń bieszczadzkich cerkwi nastąpiła nie podczas samej II wojny światowej, lecz w okresie powojennym. Po wysiedleniach ludności ukraińskiej i bojkowskiej wiele bieszczadzkich miejscowości opustoszało. Pozostawione bez gospodarzy świątynie zaczęły niszczeć, a część z nich została rozebrana lub spalona.
Szczególnie istotna była Akcja „Wisła” w czasie której ludność ukraińska została przymusowo przesiedlona z południowo-wschodniej Polski na ziemie zachodnie i północne. W Bieszczadach proces wyludniania wielu wsi miał jednak szerszy kontekst i obejmował również wcześniejsze oraz późniejsze przesiedlenia. Wraz z mieszkańcami zniknęła dawna struktura społeczna całych miejscowości. Cerkwie, które przez pokolenia były centrami życia religijnego, pozostały bez swoich wspólnot.
Część ocalałych świątyń przejęły Państwowe Gospodarstwa Rolne i wykorzystywały je jako magazyny lub pomieszczenia gospodarcze. Taki sposób użytkowania często prowadził do ich szybkiej dewastacji.
Zniszczony ikonostas w cerkwi św. Michała Archanioła w Smolniku. Fot. Mixailphry / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0.
W jaki sposób część cerkwi w Bieszczadach przetrwała?
Jednym z najważniejszych czynników, które pozwoliły części świątyń przetrwać, było ich dalsze użytkowanie jako kościołów rzymskokatolickich. Przejęcie cerkwi przez nowe wspólnoty nie zawsze łączyło się z zachowaniem całego pierwotnego wyposażenia. W niektórych przypadkach dochodziło do zmian we wnętrzach, usuwania lub przenoszenia ikonostasów oraz dostosowywania przestrzeni do liturgii rzymskokatolickiej.
Jednocześnie właśnie dalsze użytkowanie budynków sprawiło, że wiele z nich uniknęło rozbiórki i całkowitego zniszczenia. Część świątyń jest dziś użytkowana jako kościoły rzymskokatolickie, inne pozostają w rękach wspólnot greckokatolickich lub prawosławnych. Ocalało również część dawnego wyposażenia. Ikony, elementy ikonostasów i inne zabytki trafiły do muzeów i kolekcji, gdzie zostały zabezpieczone.
Dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych pamiątek po dawnym świecie jest cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku nad Sanem. To właśnie ona najlepiej pokazuje, jak bardzo zmienił się krajobraz Bieszczadów. Cerkiew stoi w miejscu dawnej wsi, której mieszkańcy zostali wysiedleni, a większość zabudowy z czasem zniknęła. Świątynia pozostała jednym z najważniejszych materialnych świadectw historii tej społeczności.
W 2013 roku cerkwie w Smolniku i Turzańsku znalazły się wśród 16 drewnianych cerkwi w polskim i ukraińskim regionie Karpat wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obiekty te uznano za wyjątkowe świadectwo tradycji budownictwa sakralnego, w której połączyły się wymagania liturgii wschodniej z lokalnymi tradycjami architektonicznymi.
Zostały nieliczne, ale opowiadają historię...
Przed II wojną światową cerkwie były niemal nieodłącznym elementem bieszczadzkich miejscowości. Na 190 miejscowości przypadało ich aż 155. Dziś w regionie zachowało się około 50 obiektów, a część z nich pozostaje w ruinie. Każda z ocalałych świątyń jest więc czymś więcej niż zabytkiem architektury. To materialny ślad po wsiach, których często już nie ma, po mieszkańcach wysiedlonych po wojnie i po kulturze, która przez stulecia kształtowała krajobraz Bieszczadów.
Drewniane cerkwie są dziś jednymi z najcenniejszych świadectw tej historii. Ich charakterystyczne bryły, wieże, kopuły, ikonostasy i przycerkiewne cmentarze pozwalają zobaczyć Bieszczady nie tylko jako krainę gór i lasów, ale również jako miejsce, w którym przez wieki spotykały się różne tradycje, religie i kultury.
Źródła:
- Czerski J., Ikonostas w kościołach bizantyjskich oraz jego teologiczna i liturgiczna funkcja, Uniwersytet Opolski (UO) / redakcja naukowa „Theo-logos”.
- Przegląd Karpacki. Społeczno-Kulturalny: kultura, przyroda, turystyka, praca zbiorowa pod redakcją K. Staszewskiego, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia” (Rzeszów) oraz Fundacja Instytut Regionalny, Nr 3(53), Rzeszów Baligród 2023.
- Kwolek R., Stęchły J., Wojewódzki Program Opieki nad Zabytkami w Województwie Podkarpackim na lata 2018-2021 (Załącznik do Uchwały Nr LXI/966/18 Sejmiku Województwa Podkarpackiego z dnia 24 września 2018 r.), Rzeszów 2018.
Komentarze (0)