reklama

Ogień zniszczył XVII-wieczny kościół w Sanoku. Bieszczady pamiętają podobny dramat

Opublikowano:
Autor:

Ogień zniszczył XVII-wieczny kościół w Sanoku. Bieszczady pamiętają podobny dramat - Zdjęcie główne
Autor: marek45/fotopolska.eu | Opis: Ogień zniszczył XVII-wieczny kościół w Sanoku. Bieszczady pamiętają podobny dramat
Zobacz
galerię
38
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościNocny pożar z 15 na 16 sierpnia 2026 roku na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku przyniósł całkowite zniszczenie zabytkowego, XVII-wiecznego kościoła św. Mikołaja. Szybko rozprzestrzeniające się płomienie strawiły budynek i jego wnętrze, pozostawiając jedynie kamienne podwaliny. Ta tragiczna strata dla regionalnego dziedzictwa materialnego nieuchronnie przywołuje bolesne wspomnienie wydarzeń sprzed dwóch dekad z nieodległej Komańczy.
reklama

W nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku w Sanoku doszło do pożaru, w wyniku którego doszczętnie spłonął XVII-wieczny kościół św. Mikołaja, stanowiący jeden z cennych obiektów zgromadzonych w Muzeum Budownictwa Ludowego. Ogień objął całą konstrukcję budowli jeszcze przed przybyciem pierwszych jednostek straży pożarnej. Żywioł strawił nie tylko samą drewnianą bryłę, ale również pełne wyposażenie znajdujące się wewnątrz świątyni. Jedynym elementem, który przetrwał niszczycielskie działanie ognia, pozostało kamienne obmurowanie. Prowadzone obecnie czynności mają na celu dokładne ustalenie przyczyn wybuchu pożaru.

reklama

 

Dla mieszkańców regionu i nie tylko, wydarzenie to stało się bolesnym przypomnieniem tragedii, która rozegrała się 36 kilometrów dalej.

Bolesne wspomnienie z Komańczy: Pożar sprzed dwóch dekad

Pamięć lokalna natychmiast powraca do wydarzeń z 13 września 2006 roku, kiedy to niemal doszczętnie spłonęła prawosławna cerkiew Opieki Matki Bożej w Komańczy. Była to wówczas jedna z najcenniejszych drewnianych świątyń wschodniej Łemkowszczyzny. Wówczas ogień pozostawił jedynie wolnostojącą dzwonnicę, wieńczące dachy krzyże oraz relikty otoczenia. Zasadnicza część budowli wraz z całym wyposażeniem przestała istnieć. Na sąsiadującym ze świątynią cmentarzu ocalało jednak kilka wartościowych nagrobków z II połowy XIX i początku XX wieku, w tym miejsce spoczynku dawnego proboszcza (parocha), księdza Wasylija Sanczyna, zmarłego w 1853 roku.

reklama

Fot. kakaa/fotopolska.eu

Historia odbudowy komanieckiej świątyni

Po tragicznych wydarzeniach z 2006 roku podjęto decyzję o odtworzeniu świątyni w Komańczy. Prace trwały cztery lata, a ich zwieńczeniem była uroczysta konsekracja nowo wybudowanego budynku, która odbyła się w dniach 13–14 października 2010 roku. Uroczystemu poświęceniu przewodniczył metropolita warszawski i całej Polski Sawa, zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, w asyście innych hierarchów PAKP.

W efekcie tych prac w Komańczy stanął nowy drewniany budynek, odtwarzający formę architektoniczną spalonej cerkwi. Pierwotna świątynia była budowlą zrębową, orientowaną i oszalowaną. Posiadała układ trójdzielny (złożony z prezbiterium, nawy i babińca), który w kolejnych latach uzupełniono zakrystią oraz przedsionkiem (kruchtą) o konstrukcji słupowo-ramowej (szkieletowej). Wnętrze zdobiły zrębowe, ośmiopolowe kopuły namiotowe, a wydłużoną bryłę nakrywał wielopołaciowy dach ze wspólną kalenicą i wieżyczkami. Przed pożarem obiekt przechodził remonty w latach 1919, 1955, 1970 oraz 1983, stanowiąc – obok obiektów w Turzańsku i Rzepedzi – jeden z trzech zachowanych przykładów wschodniołemkowskiego budownictwa sakralnego.

reklama

Fot. kakaa/fotopolska.eu

Przy odbudowie kluczowa okazała się bogata dokumentacja naukowa i fotograficzna, w tym karta ewidencyjna z 1978 roku, co pozwoliło wiernie odtworzyć geometrie zrębów, przekroje belek, układ szalowania, profilowane gzymsy czy detal wieżyczek.

Bezpowrotnie utracone dziedzictwo i nowa rzeczywistość

Mimo że w Komańczy udało się zrekonstruować bryłę budynku, pożar z 2006 roku przyniósł bezpowrotną utratę oryginalnego wnętrza. W płomieniach zniszczeniu uległ między innymi czterostrefowy ikonostas z 1832 roku autorstwa Afanazego Rużiłowicza (przeniesiony niegdyś z Wołosianki), ołtarz za ikonostasem fundacji Grzegorza Dido z 1803 roku, XVII-wieczny ołtarzyk boczny przygotowania darów, polichromie, starodruki, chorągwie procesyjne oraz wrota carskie i diakońskie. Warto przypomnieć, że cenna ikona Matki Boskiej z Dzieciątkiem (kopia obrazu z Łopienki w typie Matki Boskiej Rzymskiej) została skradziona ze świątyni jeszcze w 1991 roku.

reklama

Obecnie wnętrze świątyni w Komańczy zdobi współczesna kopia ikonostasu. Choć nowo postawiony budynek przywrócił krajobrazowi dawny kształt i pełni funkcje liturgiczne, przypadek ten pokazuje, że po katastrofalnym pożarze architektury drewnianej powstaje nowa struktura – odwzorowująca dawne wymiary i geometrię, lecz pozbawiona oryginalnej, historycznej tkanki materialnej sprzed wieków. Porównanie to osadza niedawny pożar w Sanoku w szerszej perspektywie pamięci o drewnianych zabytkach regionu.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo