reklama

Zanim pojawili się turyści, były tu wsie i pastwiska. Skąd wzięły się nazwy bieszczadzkich połonin?

Opublikowano:
Autor:

Zanim pojawili się turyści, były tu wsie i pastwiska. Skąd wzięły się nazwy bieszczadzkich połonin? - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Zanim pojawili się turyści, były tu wsie i pastwiska. Skąd wzięły się nazwy bieszczadzkich połonin?

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościDziś są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Bieszczadach. Tysiące turystów przemierzają ich grzbiety, robią zdjęcia i podziwiają widoki. Ale nazwy Połoniny Caryńskiej i Połoniny Wetlińskiej nie powstały przypadkiem. Wyrastają z języka, dawnych wsi i historii ludzi, którzy przez lata korzystali z tych górskich terenów.
reklama

Samo słowo „połonina” jest znacznie starsze niż współczesna turystyka. To lokalna nazwa zbiorowisk muraw alpejskich i subalpejskich występujących ponad górną granicą lasu w Karpatach Wschodnich. W Polsce określenie to kojarzy się przede wszystkim z Bieszczadami.

Choć połoniny mają charakter naturalnego piętra roślinności, ich obecny zasięg został znacznie poszerzony przez działalność człowieka. Przez lata wpływały na nie szałaśnictwo, wycinanie zarośli, krzewów i drzew, wypalanie lasu, koszenie trawy, koszarowanie oraz wypas owiec i bydła. To właśnie działalność ludzi sprawiła, że otwarte przestrzenie, które dziś zachwycają turystów, zyskały swój charakter.

Równie ciekawa jest sama nazwa. „Połonina” to wyraz wschodniosłowiański zapożyczony z języka rusińskiego. Zachodniosłowiańska forma brzmiałaby „płonina”. Słowo oznaczało miejsce płone – puste, nieużyteczne, czyli takie, które nie nadawało się do uprawy roli. Jak podaje Wikipedia w językach południowosłowiańskich, między innymi słoweńskim i bułgarskim, słowo „planina” oznacza natomiast góry. Kiedy więc współczesny turysta mówi „połonina”, używa słowa, w którym zapisany jest dawny sposób postrzegania gór. Nie chodziło o malowniczy cel wędrówki ani miejsce z rozległym widokiem. Był to przede wszystkim teren, którego nie można było wykorzystać jak pola uprawnego.

Szczególnie wyraźnie historię dawnych mieszkańców Bieszczadów można odnaleźć w nazwie Połoniny Caryńskiej, nazywanej także Berehowską. Masyw leży między dolinami Prowczy i Wołosatego, gdzie znajdują się Brzegi Górne i Ustrzyki Górne. Od północy Przysłup Caryński oddziela go od Magury Stuposiańskiej. Od południa, przez Wyżniańską Przełęcz, sąsiaduje z Działem w paśmie granicznym.

reklama

Nazwa nie pochodzi jednak od samej góry. Jej źródłem była nieistniejąca już wieś Caryńskie, położona u stóp połoniny. To właśnie od niej masyw otrzymał swoją nazwę.

 

Historia jest jednak nieco bardziej złożona. Pastwiska na Połoninie Caryńskiej należały również do mieszkańców innych miejscowości – Berehów Górnych, Bereżek i Ustrzyk Górnych. W okresie międzywojennym prowadzono tam intensywny wypas. Zanim połonina stała się celem pieszych wędrówek, była więc przede wszystkim miejscem związanym z codzienną pracą i gospodarką mieszkańców okolicznych wsi.

Dzisiaj Połonina Caryńska jest objęta ochroną w ramach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Turyści oglądają otwarte grzbiety, ale sama nazwa przypomina o świecie, który istniał tutaj wcześniej – o wsi Caryńskie i innych miejscowościach korzystających z górskich pastwisk.

reklama

Podobną historię ma Połonina Wetlińska. To masyw górski i połonina w polskiej części Bieszczadów Zachodnich, dziś jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w całych Bieszczadach. Ma kilka wierzchołków, a jego przedłużeniem jest Smerek, oddzielony przełęczą M. Orłowicza.

Także położenie masywu pokazuje, jak rozległy jest ten górski krajobraz. Południowo-zachodnie stoki stromo opadają w dolinę Wetlinki. Wschodnie schodzą w kierunku doliny Prowczy i Nasiczniańskiego Potoku, natomiast północno-wschodnie przechodzą w długie grzbiety łagodnie opadające w stronę bardziej odległej doliny Sanu. Przez Przełęcz Wyżną masyw Połoniny Wetlińskiej łączy się z Działem.

reklama

Jej nazwa również nie jest tajemnicą. Pochodzi od miejscowości Wetlina.

Dziś nazwy obu połonin brzmią dla turysty jak naturalne elementy bieszczadzkiego krajobrazu. Caryńska i Wetlińska stały się nazwami gór, szlaków, widoków i popularnych celów wycieczek. Jednak wystarczy zatrzymać się przy ich pochodzeniu, aby zobaczyć coś więcej. Za nazwami kryją się dawne wsie, język mieszkańców i gospodarka, która przez lata zmieniała wygląd gór.

Bieszczadzkie połoniny nie są więc tylko otwartymi przestrzeniami nad lasem. Ich nazwy przechowują fragment historii tego regionu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo