Miniony tydzień przyniósł szereg zdarzeń wymagających bezpośredniego zaangażowania ratowników Bieszczadzkiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zgłoszenia napływające do stacji ratunkowych dotyczyły zróżnicowanych zagrożeń, począwszy od nagłych pogorszeń stanu zdrowia wynikających z wysiłku fizycznego, przez urazy kończyn, aż po zagubienia w terenie i akcje poszukiwawcze prowadzone we współpracy z policją. Działania ratownicze realizowane były w dobiegającym tygodniu zarówno w wysokich partiach Bieszczadów, jak i w paśmie Beskidu Niskiego oraz nad Jeziorem Solińskim.
Nagłe zachorowania na szlakach
Pierwsze interwencje w omawianym okresie odnotowano w poniedziałek, 20 lipca. W obu przypadkach powodem wezwania pomocy były nagłe problemy zdrowotne turystów poruszających się po popularnych trasach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Na Połoninie Wetlińskiej ratownicy zostali zadysponowani do pomocy turyście wędrującemu z Przełęczy Wyżnej, który uskarżał się na złe samopoczucie. Poszkodowany został bezpiecznie ewakuowany z rejonu grani i przekazany przybyłemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego. Drugie zgłoszenie tego dnia napłynęło z Przełęczy pod Tarnicą i dotyczyło kobiety, u której wystąpiły silne skurcze uniemożliwiające dalsze samodzielne poruszanie się po szlaku. Ratownicy udzielili poszkodowanej niezbędnej pomocy na miejscu.
Poszukiwania zaginionego nastolatka
W czwartek, 24 lipca, ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR zostali włączeni do działań poszukiwawczych w terenie. Akcja została podjęta na wniosek Komendy Powiatowej Policji w Krośnie. Celem działań było odnalezienie zaginionego 15-letniego chłopca. Prowadzone poszukiwania zakończyły się sukcesem, a nastolatek został odnaleziony cały i zdrowy.
Kontuzja na Szerokim Wierchu i zagubienie w rezerwacie Sine Wiry
Piątek, 25 lipca, przyniósł kolejne dwa zgłoszenia wymagające interwencji w terenie górskim i leśnym. Na Szerokim Wierchu turysta schodzący w stronę Ustrzyk Górnych uległ upadkowi, w wyniku którego doznał urazu kończyny dolnej. Przybyli na miejsce ratownicy GOPR zabezpieczyli kontuzjowaną nogę, zwieźli poszkodowanego z gór i przekazali go ratownikom medycznym.
Z kolei w rejonie rezerwatu Sine Wiry do stacji ratunkowej wpłynęło zgłoszenie o zagubieniu się dwojga turystów. Sytuacja została szybko opanowana. Kluczowa okazała się zainstalowana w telefonie turyście aplikacja Ratunek oraz pomoc innych osób spotkanych na trasie. Dzięki temu zagubieni turyści bezpiecznie dotarli do swojego samochodu.
Działania w Beskidzie Niskim i w Solinie
W sobotę, 26 lipca, ratownicy interweniowali w dwóch odmiennych rejonach swojego obszaru działania. W miejscowości Zawadka Rymanowska udzielono pomocy kobiecie, która doznała urazu kończyny dolnej podczas poruszania się w trudno dostępnym terenie na obszarze Beskidu Niskiego. Po zabezpieczeniu urazu poszkodowana została ewakuowana i przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego.
Tego samego dnia na Górze Jawor w Solinie dyżurni GOPR przyjęli wezwanie do nieprzytomnej kobiety. Ratownicy zabezpieczyli pacjentkę i przekazali ją zespołowi ratownictwa medycznego z Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego.
Zasadnicze zalecenia GOPR dla turystów
Bieszczadzka Grupa GOPR po raz kolejny przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa obowiązujących podczas wyjść w góry i na ścieżki rekreacyjne. Ratownicy apelują do turystów o rozsądek, planowanie tras z uwzględnieniem własnych możliwości oraz dbanie o odpowiednie nawodnienie organizmu w trakcie wysiłku. Służby zwracają szczególną uwagę na konieczność zainstalowania w telefonach komórkowych darmowej aplikacji Ratunek, która w razie zgubienia lub wypadku pozwala na precyzyjne zlokalizowanie poszkodowanych przez dyżurnego ratownika.
GOPR przypomina, że służba ratownicza w Bieszczadach i Beskidzie Niskim prowadzona jest w trybie ciągłym, przez całą dobę i siedem dni w tygodniu. W razie zagrożenia pomoc można wezwać pod numerami alarmowymi GOPR 985 lub 601 100 300, a także pod ogólnym numerem alarmowym 112.
Komentarze (0)