Współczesny obraz Bieszczad bywa przedstawiany jako symbol pierwotnej przyrody. Rozległe połoniny, bukowe lasy i rozległe doliny sprawiają wrażenie przestrzeni od zawsze dzikiej i niezmienionej. Jednak liczby i dokumentacja historyczna wskazują coś zupełnie innego. Obecny krajobraz jest efektem stosunkowo niedawnych procesów przyrodniczych i społecznych. W połowie XIX wieku lesistość polskich Karpat wynosiła około 32 procent. Obecnie przekracza 60 procent. Ta zmiana dokonała się przede wszystkim w ciągu ostatnich około 80 lat i była w dużej mierze rezultatem pracy leśników oraz zmian demograficznych.
Krajobraz ukształtowany przez człowieka
Jak podkreśla Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, obecna dzikość regionu nie oznacza braku wcześniejszej ingerencji człowieka.
Bieszczady to teren, który przez kilkaset lat podlegał bardzo mocnej ingerencji człowieka — wycinano lasy w ramach tak zwanej gospodarki żarowej, żeby zdobyć ziemię pod uprawę
– mówi w nagraniu opublikowanym przez Lasy Państwowe.
Przez stulecia doliny były obszarem rolniczym i zamieszkanym. Lasy ustępowały miejsca polom uprawnym i osadnictwu, a krajobraz znacząco różnił się od obecnego.
Punkt zwrotny po 1947 roku
Decydującą zmianę przyniosły wydarzenia powojenne.
Wszystko to zmieniło się po 1947 roku, gdy w ramach operacji „Wisła” wysiedlono stąd zupełnie ludność miejscową. Opustoszałe wioski w dolinie Sanu i dopiero po kilku latach przyszli tutaj pierwsi osadnicy, głównie leśnicy, którzy zaczęli zalesiać te opuszczone tereny
– mówi Edward Marszałek.
Wyludnienie regionu spowodowało, że ziemie rolnicze przestały być użytkowane. Naturalna sukcesja roślinności oraz planowe zalesienia rozpoczęły proces odbudowy lasów.
Odbudowa lasu i zmiana postrzegania dzikości
Obecne lasy Bieszczadów są efektem zarówno naturalnych procesów przyrodniczych, jak i świadomej działalności człowieka, przede wszystkim leśników prowadzących zalesienia opuszczonych terenów. Właśnie dlatego skala przemiany w tak krótkim czasie jest tak duża: od krajobrazu rolniczego i zamieszkanego do regionu postrzeganego dziś jako jeden z najbardziej naturalnych w Polsce.
Dzisiejsza „dzikość” nie jest więc reliktem niezmienionej natury, lecz rezultatem historii społecznej, demograficznej i gospodarczej. To krajobraz, który powrócił do lasu.
Komentarze (0)