Temat niedźwiedzi w Bieszczadach regularnie powraca wraz z początkiem sezonu turystycznego, jednak w ostatnim czasie dyskusja wokół obecności tych zwierząt wyraźnie się nasiliła. W mediach społecznościowych i portalach informacyjnych pojawiały się kolejne relacje dotyczące spotkań z niedźwiedziami, nagrania oraz komentarze budzące niepokój części turystów planujących wypoczynek w regionie. W związku z dużą liczbą pytań kierowanych do Bieszczadzkiego Parku Narodowego przez media, środowiska turystyczne, samorządowców czy dyrektorów szkół, dyrekcja oraz pracownicy Parku zdecydowali się opublikować szczegółowe stanowisko dotyczące sytuacji. W przekazanym oświadczeniu podkreślono zarówno kwestie bezpieczeństwa, jak i potrzebę zachowania rozsądku w publicznej debacie.
Park przypomina: BdPN to tylko część obszaru występowania niedźwiedzi
Jak zaznaczono w oświadczeniu, teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego stanowi jedynie 12 procent całego potencjalnego areału występowania niedźwiedzia brunatnego we wschodniej części Karpat Polskich. Obszar ten obejmuje około 2500 kilometrów kwadratowych, podczas gdy sam Park zajmuje 292 kilometry kwadratowe. Dyrekcja BdPN-u zwraca uwagę, że mimo iż Park jest największym górskim parkiem narodowym w Polsce, stanowi jedynie fragment znacznie większego ekosystemu funkcjonowania niedźwiedzi w Karpatach. Jednocześnie podkreślono, że obecnie nie notuje się żadnych istotnych zdarzeń związanych z niedźwiedziami na terenie Parku. Zdaniem pracowników BdPN jest to efekt wieloletnich działań prewencyjnych, tworzenia rozległych ostoi dla zwierząt objętych ścisłą ochroną oraz inwestowania środków w odpowiednie udostępnianie terenów turystycznych.
ZOBACZ TEŻ: „Większym zagrożeniem są burze, kleszcze i wypadki”. Głos rozsądku w dyskusji o niedźwiedziach
Niedźwiedzie są monitorowane. Park podaje konkretne liczby
W opublikowanym stanowisku przedstawiono również dane dotyczące populacji niedźwiedzi na terenie Parku i jego otuliny. Obecnie stale przebywa tam około 20 niedźwiedzi, a dodatkowo pojawiają się pojedyncze osobniki określane jako „wędrowcy”. Bieszczadzki Park Narodowy prowadzi monitoring około 70 miejsc potencjalnych gawr przy pomocy tzw. fotopułapek, czyli rejestratorów wideo umieszczanych na drzewach. Materiały są regularnie odczytywane i analizowane. Jak podkreślono w komunikacie, zwierzęta te są policzone i przede wszystkim „nie są problematyczne”.
Wiosna to okres zwiększonego ryzyka w lasach
Park przypomina również, że szczególnym okresem pod względem potencjalnych spotkań z niedźwiedziami są pierwsze tygodnie po zimie. Wtedy zwierzęta intensywnie poszukują pożywienia, a jednocześnie w lasach pojawia się wielu zbieraczy poroży. Według BdPN-u właśnie w tym czasie wielokrotnie obserwowano niebezpieczne sytuacje w karpackich lasach. W oświadczeniu odniesiono się także do tragicznego zdarzenia opisywanego ostatnio przez media w Beskidzie Niskim. Jednocześnie zaznaczono, że miejsce tego wydarzenia znajduje się ponad godzinę jazdy samochodem od zachodniej granicy Parku.
Wołkowyja i Polańczyk najczęściej pojawiają się w medialnych przekazach
Dyrekcja Parku zauważa, że z medialnych relacji wynika, iż niedźwiedzie najczęściej pojawiają się obecnie w przestrzeni publicznej w rejonie Wołkowyi i Polańczyka w gminie Solina. W komunikacie wskazano, że właśnie tam powinna pojawić się odpowiednia reakcja wobec zachowań konkretnych osobników. Jednocześnie Park podkreśla, że nawoływanie do szerokiej redukcji populacji niedźwiedzi bez pełnych danych dotyczących całej populacji regionalnej jest działaniem „wysoce nieuprawnionym”. Inaczej oceniane są natomiast działania wobec pojedynczych problematycznych osobników. W tym przypadku BdPN dopuszcza bardziej radykalne rozwiązania.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Planujesz wyprawę w Bieszczady? To dla wielu najlepsze miejsca na nocleg
„Jeśli przestrzegacie zasad, ryzyko jest minimalne”
Jednym z najważniejszych elementów oświadczenia jest kwestia bezpieczeństwa turystów. Bieszczadzki Park Narodowy przypomina, że w każdym parku narodowym w Polsce można poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach. Zdaniem dyrekcji przestrzeganie regulaminu, niewychodzenie na szlaki nocą oraz stosowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa sprawiają, że ryzyko niebezpiecznych sytuacji pozostaje minimalne. Park apeluje również o dokładne zapoznanie się z regulaminem zwiedzania oraz zasadami planowania wizyty.
Jednocześnie zaznaczono, że przy około 700 tysiącach wejść na szlaki w sezonie turystycznym sytuacje losowe mogą się zdarzyć. W takich przypadkach działania ratownicze prowadzi GOPR.
Znaczną część oświadczenia poświęcono skutkom medialnego nagłośnienia tematu niedźwiedzi. Zdaniem Parku „panika medialna” wywołała już zauważalne straty w turystyce, szczególnie tej opartej o przyrodę i krajobraz Bieszczadów. Bieszczadzki Park Narodowy podał konkretne dane dotyczące ruchu turystycznego. W weekend od 1 do 3 maja na szlakach pojawiło się 22,9 tysiąca turystów. Park zaznacza jednak, że mimo krótszego okresu majowego weekendu w tym roku widać wyraźny spadek liczby odwiedzających. Dla porównania, w 2025 roku Park odwiedziło około 34 tysiące osób, z kolei w 2024 roku było to ponad 50 tysięcy turystów.
Dyrekcja zwraca uwagę, że sytuacja odbija się nie tylko na samym Parku, ale także na mieszkańcach i przedsiębiorcach funkcjonujących w regionie. W ubiegłym roku BdPN miał około 230 umów z firmami i osobami z otuliny społecznej na wykonywanie różnych prac związanych przede wszystkim z turystyką.
Park utrzymuje się głównie z turystyki
W komunikacie przypomniano również, że ponad połowa budżetu Bieszczadzkiego Parku Narodowego pochodzi ze środków związanych z turystycznym udostępnianiem terenu. Chodzi między innymi o opłaty parkingowe, bilety wstępu, działalność muzeum przyrodniczego czy sprzedaż pamiątek. Dotacja państwowa pokrywa obecnie jedynie około 35 procent budżetu Parku. Jak podkreślono, środki te wracają później na szlaki i infrastrukturę turystyczną. Finansowane są między innymi remonty szlaków, oznakowanie tras, utrzymanie ponad 30 stacjonarnych i przenośnych toalet, funkcjonowanie 65 wiat przy 140 kilometrach szlaków pieszych oraz tablice edukacyjne.
Dyrekcja BdPN podkreśla, że Park ma bardzo istotny wpływ na rozwój ekonomiczny regionu i funkcjonowanie zrównoważonej turystyki w Bieszczadach. Bieszczadzki Park Narodowy realizuje również zadania, które zazwyczaj należą do kompetencji samorządów. Jak podano, Park prowadzi między innymi ujęcia wody oraz oczyszczalnie ścieków we wszystkich miejscowościach znajdujących się na jego terenie. Jednocześnie zaznaczono, że nie jest to działalność dochodowa. Dyrekcja podkreśliła również, że Park nigdy nie był przeciwny uzgodnionym remontom infrastruktury w regionie.
Spór o bezpieczeństwo i przyszłość regionu
Oświadczenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego pokazuje, że dyskusja wokół niedźwiedzi w Bieszczadach dotyczy dziś nie tylko kwestii bezpieczeństwa turystów, ale również funkcjonowania całego regionu. Z jednej strony pojawiają się obawy mieszkańców i samorządowców związane z obecnością dużych drapieżników w pobliżu zabudowań. Z drugiej strony Park zwraca uwagę na potrzebę zachowania proporcji, odpowiedzialności w przekazie medialnym oraz ochrony przyrody zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Jednocześnie BdPN podkreśla, że szlaki turystyczne pozostają dostępne i bezpieczne dla osób przestrzegających regulaminu oraz podstawowych zasad poruszania się po terenach górskich.
Komentarze (0)