Bieszczady to region o wyjątkowych walorach turystycznych i przyrodniczych, który przyciąga zarówno miłośników górskich wędrówek, jak i osoby uprawiające sporty zimowe. Jednak krajobraz, choć malowniczy, bywa niebezpieczny. Tylko w ostatnim tygodniu ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR interweniowali w kilku poważnych przypadkach. Jak podkreślają sami ratownicy, szybka reakcja oraz koordynacja z innymi służbami decydują często o bezpieczeństwie i zdrowiu osób w górach.
W ostatnich dniach ratownicy zostali wezwani do mężczyzny, który doznał urazu podudzia podczas prac leśnych. Po przybyciu Zespołu Ratownictwa Medycznego poszkodowanego zabezpieczono i przetransportowano do miejsca postoju karetki, zapewniając dalszą opiekę medyczną.
Inna interwencja dotyczyła mężczyzny podczas wycieczki skiturowej w rejonie Tarnica. Skiturowiec doznał urazu nogi i wymagał ewakuacji. Ratownicy zabezpieczyli go termicznie i przetransportowali do Wołosate, zapewniając bezpieczeństwo podczas transportu w trudnym terenie.
Problemy na szlakach turystycznych
Niebezpieczne sytuacje dotyczyły także turystów pieszych. W dwóch przypadkach ratownicy interweniowali w związku z urazami stawu kolanowego. Jedna z turystek zgłosiła się bezpośrednio do stacji ratunkowej, druga potrzebowała pomocy w terenie, ponieważ kontuzja uniemożliwiała kontynuowanie marszu.
Fot. Facebook/GOPR Bieszczady
Ratownicy przypominają, że nawet pozornie niewielkie urazy mogą w górach wymagać natychmiastowej reakcji, a niewłaściwe postępowanie może prowadzić do poważniejszych konsekwencji zdrowotnych.
Działania kryzysowe i interwencje w sytuacjach emocjonalnych
W ostatnich dniach ratownicy zostali również zadysponowani do działań kryzysowych. Centrala GOPR prowadziła poszukiwania mężczyzny w kryzysie emocjonalnym. Dzięki szybkiej reakcji i koordynacji z innymi służbami udało się dotrzeć do osoby potrzebującej na czas, co pozwoliło zapobiec dalszemu pogorszeniu stanu psychicznego.
Nagłe zdarzenia medyczne
Niestety, w ubiegłym tygodniu doszło również do dramatycznego zdarzenia. Ratownicy z dyżurki w Ustrzyki Górne zostali zadysponowani przez Dyspozytora Medycznego do kobiety, u której wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenia (NZK). Pomimo zaangażowania ratowników, załogi LPR oraz karetki pogotowia, życia kobiety nie udało się uratować. Bieszczadzka Grupa GOPR przekazała rodzinie wyrazy najszczerszych kondolencji.
Komentarze (0)