Nie da się ukryć, że z roku na rok Bieszczady mają do zaoferowania wszystkim odwiedzającym coraz to nowsze atrakcje i udogodnienia. Lokalni przedsiębiorcy stawiają głównie na branżę turystyczną, która nie tylko w okresie letnim, ale również zimowym funkcjonuje na najwyższym poziomie. Ostatnie lata przyniosły w Bieszczadach szereg inwestycji na skalę krajową, a nawet ogólnoświatową. W styczniu bieżącego roku do użytku oddano nowoczesny wyciąg narciarski Bieszczad.ski w Wańkowej, za kilka miesięcy wagonikami kolejki gondolowej pojedziemy nad największą zaporą wodną w Polsce, a w planach włodarzy gminy Ustrzyki Dolne jest budowa portu lotniczego. Niebywałą atrakcją, która na przestrzeni najbliższych 5 lat ma zaprosić pierwszych gości będzie stacja narciarska na Połoninie Wetlińskiej.

Pomysł na budowę ośrodka zimowego w sercu Bieszczadów

Pomysł na budowę wyciągu narciarskiego w samym sercu Bieszczadów nie jest nowy i liczy już ponad 30 lat. Wówczas minister leśnictwa w jednej ze swoich wypowiedzi wspomniał, że w Bieszczadach powstanie prawdziwa zimowa baza turystyczna, niczym ta w Zermatt w Szwajcarii. Mówiono o budowie ośrodka sportów zimowych w rejonie Wołosatego w kierunku Tarnicy, powyżej Ustrzyk Górnych w kierunku Wielkiej Rawki czy w okolicach Połoniny Wetlińskiej i wsi Caryńskie. Po kilku latach, ta niekonwencjonalna, jak na tamte czasy idea upadła, a przyczyniła się do tego przede wszystkim opinia publiczna, protesty miłośników Bieszczadów, służb ochrony przyrody i organizacji ekologicznych.

Idea ponownie wraca na tapetę

Dzisiaj Bystre, Kalnica, Wańkowa, Ustrzyki Dolne czy Weremień dysponują wyciągami narciarskimi. Można jednak odnieść wrażenie, że na fali rozwoju popularności narciarstwa zjazdowego obecna oferta nie spełnia oczekiwań narciarzy i części mieszkańców bieszczadzkich miejscowości. Jak wskazują sami turyści odwiedzający te tereny, Bieszczady to przede wszystkim góry, gdzie pierwszorzędny nacisk powinno kłaść się na rekreację, którą można uprawiać w najzimniejszych miesiącach roku. Marzenia o powstaniu stacji narciarskiej „z pierwszego zdarzenia” są nadal żywe i budzą wśród lokalsów i samorządowców na różnych szczeblach realne poparcie. Takim miejscem, które potencjalnie spełniałoby wymagania budowy stacji narciarskiej jest rejon Połoniny Wetlińskiej.

W tym miejscu narciarze mogliby liczyć na odpowiednie warunki, długość stoku, jego nachylenie, jak również wydłużony sezon narciarski, ponieważ nie względu na wysokość i niższą temperaturę śnieg utrzymywałby się tam dłużej niż na Laworcie czy Gromadzyniu. Oprócz miejscowych wójtów i burmistrzów, poważne zainteresowanie tym projektem wykazała firma Tatra Mountain, która przedstawiła już wstępny plan ośrodka i zakres atrakcji jakie będzie posiadał. Warto się temu dobrze przyjrzeć, gdyż na przestrzeni najbliższych lat rodzić się będzie stacja, której „parametry” postawią ją na pierwszym miejscu wśród ośrodków narciarskich w Polsce.

Cel? Stworzenie największej stacji narciarskiej w Polsce

Głównym celem koncepcji jest stworzenie największej stacji w Polsce. Taki ośrodek mógłby być porównywalny ze średniej wielkości stacjami alpejskimi. Jesteśmy przygotowani, by w ciągu najbliższych lat stworzyć coś spektakularnego. Oczywiście wszystko z poszanowaniem zasad ochrony przyrody i parku narodowego, na terenie którego mieściłaby się wyciąg

– mówią inwestorzy Tatra Mountain.

Jak udało nam się ustalić, początek wyciągu miałby swoje miejsce w okolicy Przełęczy Wyżnej, a jego koniec niedaleko budowanej od podstaw Chatki Puchatka. Plan inwestycji przewiduje odpowiednie wyrównanie terenu, a w dalszej kolejności budowę kilku tras zjazdowych, sześcioosobowej kolejki krzesełkowej z niezbędnym zapleczem technicznym oraz wyciągu talerzykowego dla najmłodszych fanów białego szaleństwa. Ponadto stworzony zostanie wysokiej klasy system naśnieżania, monitoringu oraz instalacji związanych z odnawialnymi źródłami energii. Poniżej stoku wybudowany będzie nowoczesny hotel z basenem, restauracją i wypożyczalnią sprzętu narciarskiego. Inwestycja przewiduje również powstanie szkółki narciarskiej, w której instruktorami będą byli zawodnicy ustrzyckiego klubu.

W dalszej części zadań, tuż pod słynnym schroniskiem na Połoninie Wetlińskiej przewidziano budowę zjeżdżalni grawitacyjnej. Wstępnie koszt całej inwestycji oszacowano na 70 milionów złotych.

Pomysłodawcy tego projektu nie ukrywają, że budowa ośrodka narciarskiego to ogromna szansa na rozwój gospodarczy oraz możliwość czerpania dodatkowych dochodów przez mieszkańców regionu. Warto też zwrócić uwagę na kwestie związane z wpływem na środowisko, gdyż przebieg planowanego wyciągu będzie zlokalizowany na terenach o wysokich walorach przyrodniczych, krajobrazowych i historycznych. Ekolodzy na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzili, że nie wpłynie to negatywnie na przyrodę.

Dokładny plan budowy ośrodka narciarskiego ma zostać zaprezentowany po zakończeniu przebudowy schroniska „Chatka Puchatka”.