Czesław Wawrosz urodził się 8 kwietnia 1895 roku w Jaworowie. Był związany z wojskiem, a jego losy naznaczyły kolejne konflikty zbrojne. Z czasem został właścicielem dworu w Myczkowie. To właśnie tutaj rozwinął pomysł, który wyróżniał jego majątek na tle okolicy. Wawrosz stworzył pensjonat „Dwór na Bercu”, który pełnił funkcję ośrodka wczasowego i sanatorium. Jak podaje Wikipedia, był to pierwszy tego rodzaju ośrodek w Bieszczadach. Nie ograniczył się jednak do samego budynku. Chciał stworzyć miejsce, w którym przyjezdni będą mogli nie tylko zamieszkać, ale także aktywnie spędzać czas. Dlatego zadbał o dodatkową infrastrukturę. Dla letników przygotowano korty tenisowe, powstała również zapora wodna oraz ścieżki rekreacyjne. W ten sposób dwór stawał się czymś więcej niż prywatną siedzibą. Był ośrodkiem wypoczynku i miejscem, które miało wykorzystać walory bieszczadzkiego krajobrazu.
Można sobie wyobrazić, jak bardzo wyróżniało się takie miejsce w przedwojennej II Rzeczypospolitej.. Z jednej strony dwór i otaczający go krajobraz, z drugiej infrastruktura przygotowana specjalnie dla wypoczywających. Kort tenisowy, ścieżki rekreacyjne i zapora wodna tworzyły przestrzeń zaplanowaną z myślą o gościach. Wawrosz był jednak człowiekiem, którego życie nie ograniczało się do działalności gospodarczej. Po wybuchu II wojny światowej i kampanii wrześniowej w 1939 roku zaangażował się w działalność konspiracyjną. Został organizatorem transgranicznej siatki przerzutowej żołnierzy Wojska Polskiego. Była to działalność niezwykle ryzykowna. Niemcy prowadzili śledztwo dotyczące organizowanej trasy kurierskiej. Czesław Wawrosz został aresztowany przez Gestapo w Huzelach. 18 marca 1940 roku osadzono go w więzieniu w Sanoku. Od tego momentu jego los był już w rękach niemieckiego aparatu represji.
5 lipca 1940 roku zapadł wyrok. Niemiecki sąd specjalny, działający w siedzibie przy sanockim więzieniu, skazał Wawrosza na karę śmierci. Nie było już powrotu do Myczkowa, do dworu i miejsca, które przez lata tworzył. Nad ranem 6 lipca 1940 roku Wawrosz wraz z grupą więźniów został wywieziony z Sanoka. Transport skierowano do lasu na stoku góry Gruszka, niedaleko Tarnawy Dolnej. Tam wykonano egzekucję. Czesław Wawrosz został rozstrzelany przez 45. Batalion Policyjny stacjonujący w Rzeszowie.
Zginął człowiek, który jeszcze niedawno rozwijał w Myczkowie jeden z pierwszych bieszczadzkich ośrodków wypoczynkowych. Jego historia pokazuje, jak cienka była granica między spokojnym życiem przedwojennego kurortu a wojenną rzeczywistością. Dwór na Bercu miał być miejscem odpoczynku, rekreacji i sanatoryjnego pobytu. Wojna sprawiła jednak, że życie jego właściciela potoczyło się w zupełnie innym kierunku.
Historia Dworu na Bercu jest dzięki temu czymś więcej niż opowieścią o dawnym pensjonacie. To fragment dziejów Myczkowa i Bieszczadów, w którym spotykają się turystyka, życie ziemiańskie, wojskowa przeszłość i dramat okupacji. Wawrosz próbował stworzyć tutaj miejsce, do którego ludzie będą przyjeżdżać dla odpoczynku. Zamiast spokojnej przyszłości przyszła jednak wojna, która przerwała jego działalność i doprowadziła go na stok góry Gruszka. Dziś, patrząc na Myczków jako miejsce związane z bieszczadzką turystyką, warto pamiętać, że jej historia nie zaczęła się dopiero wraz z powojennym rozwojem regionu. Jednym z jej wcześniejszych rozdziałów był właśnie Dwór na Bercu – ambitny przedwojenny pomysł Czesława Wawrosza, który chciał wykorzystać możliwości tego miejsca i stworzyć tutaj ośrodek wypoczynkowy, jakiego wcześniej w Bieszczadach nie było.
Komentarze (0)