Od dłuższego czasu w Bieszczadach utrzymywały się niskie temperatury, lecz krajobraz pozostawał raczej jesienno-zimowy – śnieg, który spadł wcześniej, szybko topniał, a kolejnych opadów brakowało. Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach, gdy do regionu powróciły lekkie opady śniegu, które sprawiły, że góry i doliny znów pokryła niewielka biała warstwa. Najwięcej śniegu spadło w wyższych partiach gór, ale także w niektórych miejscowościach jak Muczne, Wetlina, Smerek czy Cisna. Choć opady nie były intensywne, warunki na drogach mogą być nieco trudniejsze, bowie śnieg w połączeniu z niskimi temperaturami może prowadzić do powstawania oblodzeń. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie obowiązujące do piątkowego poranka.
Prognozuje się temperaturę minimalną w nocy od -16 stopni Celsjusza do -13 stopni Celsjusza Temperatura maksymalna w dzień od -6 stopni Celsjusza do -3 stopni Celsjusza. Wiatr o średniej prędkości od 10 km/h do 15 km/h
– informują synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Zima nie potrwa długo?
Mimo że lekki śnieg wrócił w Bieszczady, synoptycy przewidują, że krajobraz może wkrótce ponownie się zmienić. Prognozy wskazują, że już w najbliższych dniach temperatura zacznie rosnąć, a w kolejnych tygodniach możliwe jest nawet wyraźne ocieplenie. Meteorolodzy prognozują, że w regionie mogą pojawić się dodatnie temperatury sięgające nawet 10 stopni Celsjusza.
Komentarze (0)