Bieszczady to rozległy obszar, na którym to właśnie jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych często jako pierwsze docierają na miejsce zdarzenia, jeszcze przed przybyciem zawodowych strażaków. Członkostwo w OSP jest w pełni dobrowolne i bezinteresowne – strażacy ochotnicy nie są zobowiązani do udziału w akcjach ratowniczych, a mimo to, na dźwięk syreny, potrafią przerwać sen lub ważne sprawy osobiste, by nieść pomoc. Decyzję o udziale w działaniach ratowniczych podejmują z własnej woli i wewnętrznej potrzeby pomagania innym, często ryzykując przy tym własne zdrowie i życie, mając świadomość, że gdzieś czeka ktoś, kto potrzebuje ich wsparcia.
Kolejny rok z rzędu druhowie z Polańczyka, w gminie Solina, byli najczęściej wzywani do pomocy. Strażacy wyjeżdżali 14 razy do pożarów, 74 razy do miejscowych zagrożeń, a także mieli do czynienia z pięcioma fałszywymi alarmami. Łącznie zanotowali 93 interwencje, skutecznie reagując na potrzeby społeczności lokalnej.
Przedstawiamy zestawienie jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych należących do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego z powiatów bieszczadzkiego, leskiego i sanockiego (tylko gmina Komańcza), które w 2025 roku najczęściej wyjeżdżały do akcji. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na państwowe jednostki straży pożarnych. Państwowa Straż Pożarna w Lesku interweniowała 360 razy, natomiast Państwowa Straż Pożarna w Ustrzykach Dolnych podejmowała działania w 290 przypadkach.
Komentarze (0)