reklama

Przed nimi ponad 900 kilometrów i jeden cel. Wszystko rozpocznie się w Bieszczadach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przed nimi ponad 900 kilometrów i jeden cel. Wszystko rozpocznie się w Bieszczadach - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Ubiegłoroczna edycja wydarzenia, postój uczestników w Komendzie KP PSP w Lesku

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościNie będzie to wyścig o wynik ani sportowa rywalizacja. Najważniejszy będzie cel, który połączy uczestników z różnych środowisk i części kraju. Już 9 czerwca z Ustrzyk Dolnych wyruszy jubileuszowa, dziesiąta edycja akcji „500 kilometrów+”, której uczestnicy pokonają blisko 900 kilometrów, by wesprzeć leczenie i rehabilitację Michalinki.
reklama

Akcja „500 kilometrów+” od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć charytatywnych organizowanych przez środowiska służb mundurowych. Jej idea opiera się na połączeniu aktywności fizycznej z pomocą osobom potrzebującym wsparcia. Tegoroczna odsłona wydarzenia ma szczególny charakter, ponieważ będzie już dziesiątą edycją inicjatywy. Przez lata akcja zyskała uznanie zarówno wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, jak i osób angażujących się w działalność charytatywną. Organizowane wcześniej edycje pokazały, że wspólne działanie może nie tylko integrować uczestników, ale przede wszystkim zwracać uwagę na potrzeby osób zmagających się z chorobami i niepełnosprawnościami.

W tym roku głównym celem przedsięwzięcia jest wsparcie Michalinki oraz zebranie środków na jej leczenie i rehabilitację.

reklama

Pomaganie to ich codzienność

Wśród uczestników jubileuszowej edycji nie zabraknie strażaków, policjantów oraz przedstawicieli innych służb. Dla wielu z nich niesienie pomocy jest codziennym obowiązkiem wynikającym z pełnionej służby. Tym razem pomoc przybierze jednak inną formę. Zamiast działań ratowniczych czy interwencyjnych uczestnicy podejmą wielodniowe wyzwanie wymagające ogromnego wysiłku fizycznego, wytrwałości oraz konsekwencji. Organizatorzy podkreślają, że najważniejszy nie będzie rezultat sportowy. Kluczowym celem pozostaje zwrócenie uwagi na sytuację Michalinki oraz wsparcie jej dalszego leczenia i rehabilitacji.

Trasa rozpocznie się w Bieszczadach

reklama

Start jubileuszowej edycji zaplanowano na 9 czerwca około godziny 7:00 przy Bieszczadzkim Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych. To właśnie stamtąd uczestnicy wyruszą na trasę liczącą blisko 900 kilometrów. Pierwszy etap poprowadzi przez jedne z najbardziej charakterystycznych i najpiękniejszych miejsc w Bieszczadach. Uczestnicy pojadą Wielką Pętlą Bieszczadzką w kierunku Ustrzyk Górnych, następnie dotrą do Cisnej, a później przez Komańczę opuszczą region i skierują się w dalszą drogę przez południową Polskę. Na trasie znajdą się między innymi: Nowy Sącz, Bukowina Tatrzańska, Zakopane, Szczyrk, Wisła, Nysa, Kłodzko, Nowa Ruda oraz Wałbrzych.

reklama

Finał całej akcji zaplanowano na terenie Zamku Książ.

Prawie 900 kilometrów i 10 tysięcy metrów przewyższeń

Skala tegorocznego wyzwania robi duże wrażenie. Według organizatorów uczestnicy pokonają około 900 kilometrów. To jednak nie tylko dystans będzie stanowił wyzwanie. Trasa została wytyczona przez tereny górskie i pagórkowate, dlatego uczestnicy będą musieli zmierzyć się również z przewyższeniami sięgającymi nawet 10 tysięcy metrów.

Takie przedsięwzięcie wymaga odpowiedniego przygotowania kondycyjnego, doświadczenia oraz dobrej organizacji. Dla wszystkich zaangażowanych osób najważniejsze pozostaje jednak to, że każdy pokonany kilometr ma zwracać uwagę na sytuację dziewczynki i pomagać w zbieraniu środków potrzebnych na jej dalsze leczenie.

reklama

Historia Michalinki

Michalina przyszła na świat w listopadzie 2024 roku jako zdrowa dziewczynka. Nic nie wskazywało na to, że już po kilku tygodniach rodzice rozpoczną trudną drogę poszukiwania odpowiedzi na pojawiające się niepokojące objawy. W trzecim tygodniu życia zauważyli oni oczopląs. Dziewczynka nie podążała wzrokiem za zabawkami i nie nawiązywała kontaktu wzrokowego. Rozpoczęły się kolejne wizyty lekarskie, konsultacje, badania oraz pobyty w szpitalach. Przez siedem miesięcy rodzina szukała przyczyny problemów zdrowotnych dziecka.

Ostatecznie postawiono diagnozę – wrodzona ślepota Lebera typu 1 (LCA1), rzadka choroba genetyczna prowadząca do całkowitej i nieodwracalnej utraty wzroku już we wczesnym dzieciństwie.

Długa droga rehabilitacji

Diagnoza oznaczała początek kolejnego etapu walki o jak najlepszy rozwój dziewczynki. Jak podkreślają bliscy Michalinki, obecnie nie istnieje skuteczna metoda leczenia tej choroby. Nie oznacza to jednak rezygnacji z działań wspierających rozwój dziecka. Deficyt wzroku wpływa bowiem na wiele obszarów funkcjonowania, między innymi rozwój poznawczy, społeczno-emocjonalny, orientację przestrzenną, sprawność ruchową oraz komunikację językową. Dlatego Michalinka wymaga regularnej rehabilitacji wzroku, rehabilitacji ruchowej, terapii integracji sensorycznej oraz wsparcia logopedycznego.

Wszystkie te działania mają pomóc jej osiągnąć jak największą samodzielność w przyszłości.

Fot. Kamil Mielnikiewicz (Ubiegłoroczna edycja wydarzenia, postój uczestników w Komendzie KP PSP w Lesku)

Rodzina dziewczynki podkreśla, że mimo trudnej diagnozy nie traci nadziei. Obecnie na świecie prowadzone są badania kliniczne nad terapiami genowymi, które w przyszłości mogą stworzyć szansę na poprawę wzroku u osób cierpiących na podobne schorzenia. Do tego czasu niezwykle istotne pozostaje zachowanie jak największej liczby funkcji siatkówki. W tym celu rozważane są także nowoczesne metody wspomagające, w tym innowacyjna stymulacja elektryczna dostępna poza granicami kraju. Terapia ta ma pobudzać do działania częściowo uszkodzone, ale nadal zachowane fotoreceptory.

Dziewczynka, która inspiruje najbliższych

Bliscy podkreślają, że Michalinka jest pogodnym, otwartym i ciekawym świata dzieckiem. Pomimo choroby każdego dnia rozwija się i poznaje otaczającą rzeczywistość na swój sposób. To właśnie jej codzienna determinacja, radość oraz energia są dla rodziny największą motywacją do dalszego działania i poszukiwania możliwości wsparcia. Dlatego tak ważne są inicjatywy takie jak „500 kilometrów+”, które pozwalają nie tylko zebrać środki finansowe, ale także budować społeczną świadomość dotyczącą rzadkich chorób genetycznych.

Dziesięć lat pomagania

Organizatorzy podkreślają, że jubileuszowa edycja jest dowodem na to, że idea akcji nie traci na znaczeniu. Przez dziesięć lat wydarzenie pokazało, że służba drugiemu człowiekowi nie kończy się po zakończeniu służby czy zdjęciu munduru. Strażacy, policjanci oraz przedstawiciele innych formacji wielokrotnie angażowali się w działania na rzecz osób potrzebujących pomocy. Tegoroczna edycja została objęta patronatem Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej oraz wielu instytucji związanych ze służbami mundurowymi.

Już 9 czerwca uczestnicy ponownie wyruszą w drogę. Przed nimi blisko 900 kilometrów, tysiące metrów przewyższeń i wiele dni wysiłku. Najważniejszy pozostanie jednak cel, który przyświeca całej inicjatywie – wsparcie Michalinki i pomoc w zapewnieniu jej jak najlepszych warunków do dalszego rozwoju, leczenia i rehabilitacji.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo