W środę, 12 sierpnia, doszło do głębokiego, częściowego zaćmienia Słońca. Zjawisko to rozpoczęło się w całej Polsce w granicach godzin 19:10 – 19:20 i pod względem swojej skali stanowiło najbardziej widowiskową obserwację tego typu nad obszarem naszego kraju od 1999 roku. W zależności od geograficznego położenia danego regionu, tarcza Księżyca przesłoniła od 42 procent do nawet 88 procent tarczy naszej gwiazdy, przy czym najgłębsza faza zjawiska wystąpiła w Polsce północno-zachodniej.
Maksymalny cień rzucany przez Księżyc przypadł na przedział czasowy między godziną 20:00 a 20:10. Ponieważ tarcza słoneczna nie została zakryta w 100 procentach, do bezpiecznego prowadzenia obserwacji od samego początku do końca konieczne było stosowanie odpowiednich środków ochronnych. Aby uniknąć uszkodzenia wzroku, obserwatorzy używali specjalnych okularów z folią Baadera bądź filtrów spawalniczych. Przebieg zaćmienia był dobrze widoczny również na terenie Bieszczadów.
Maksimum roju Perseidów po zachodzie Słońca
Po zachodzie Słońca i zapadnięciu zmroku na niebie pojawiły się gwiazdy, a obserwatorzy mogli śledzić drugą część astronomicznego pokazu, jaką była tak zwana noc spadających gwiazd. Bezpośrednio po zachodzie rozwinęło się maksimum roju Perseidów, czyli cząsteczek spalających się w ziemskiej atmosferze po rozpadzie ich komety macierzystej.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
W ciągu jednej godziny na niebie można było dostrzec nawet do 100 tak zwanych spadających gwiazd. Idealne warunki do obserwacji stworzył fakt, że Księżyc znajdował się wówczas w nowiu, przez co jego blask nie rozświetlał tarczy nieba i nie powodował naturalnego zanieczyszczenia światłem. Do śledzenia meteorów nie był potrzebny żaden specjalistyczny sprzęt, ponieważ zjawisko najlepiej obserwowało się gołym okiem z miejsc oddalonych od miejskich latarni.
Duża frekwencja i idealne warunki na punkcie widokowym w Lutowiskach
Jednym z obszarów, gdzie panowały doskonałe warunki do obserwacji nocnego nieba, były Bieszczady. W godzinach wieczornych i nocnych bardzo duża liczba osób udała się na znany punkt widokowy w Lutowiskach, z którego widoki na rozgwieżdżone niebo okazały się wręcz idealne.
Zainteresowanie tym miejscem ze strony turystów i mieszkańców było bardzo duże, co przełożyło się na wyczerpanie dostępnych miejsc parkingowych w godzinach szczytu. Wszystkie osoby przybyłe na punkt widokowy były zachwycone widokami, jakie zaprezentowało tamtej nocy bieszczadzkie niebo.
Komentarze (0)