Wernisaż wystawy Inki Wieczeńskiej „Bieszczadzka Herstoria i jej opowieść” był jedną z ważnych części niedzielnego wydarzenia „Babkowisko”, które odbyło się w Bieszczadzkim Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Ustrzykach Dolnych. Projekt skupia się na 24 kobietach związanych z Bieszczadami. Fotografie nie są jednak przedstawione wyłącznie jako zbiór portretów. Ich autorka zwraca uwagę na historie kobiet, ich drogi oraz ślady, jakie pozostawiły w bieszczadzkiej rzeczywistości. Podczas wernisażu można było nie tylko obejrzeć fotografie. Uczestnicy mieli również możliwość spotkania z bohaterkami zdjęć i rozmowy z nimi. Wydarzeniu towarzyszyła autorska diaporama.
Dla Inki Wieczeńskiej projekt był również próbą zatrzymania w kadrze części historii Bieszczadów – tej związanej z ludźmi, ich doświadczeniami i miejscami, które współtworzą obraz regionu.
Inka Wieczeńska i jej Bieszczady
Inka Wieczeńska z zawodu jest optykiem. Jest również członkiem nadzwyczajnym Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej Stowarzyszenia Twórców oraz członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody. Jej dorobek obejmuje udział w konkursach fotograficznych w kraju i za granicą, w których była wielokrotnie nagradzana. Z Bieszczadami związana jest od ponad 40 lat. To właśnie bieszczadzka przyroda stała się jednym z najważniejszych punktów jej zainteresowania, a z czasem region stał się także najważniejszą inspiracją jej twórczości dziennikarskiej i fotograficznej. Od lat Inka Wieczeńska odkrywa Bieszczady na nowo, zwracając uwagę na ich zmienność, tajemniczość i charakterystyczny klimat.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Jej fotografie są zapisem miejsc i emocji. W swojej pracy stara się nie tylko dokumentować rzeczywistość, ale także zachowywać pamięć o ludziach, tradycjach i świecie, który nieustannie się zmienia. W przypadku „Bieszczadzkiej Herstorii” ten sposób patrzenia został skierowany przede wszystkim na kobiety. Ich historie i emocje stały się częścią opowieści o Bieszczadach.
„Nie są to zwykłe portrety”
Sama autorka podkreśla, że praca nad wystawą miała dla niej szczególne znaczenie.
Wykonanie tych zdjęć było dla mnie ogromnym zaszczytem. To nie są zwykłe portrety – ich tematem jest Bieszczadzka Herstoria. 24 niezwykłe kobiety przeprowadziły mnie przez swoje własne ścieżki, na których zostawiły wyraźny ślad. I to właśnie ten ślad starałam się uchwycić na zdjęciach. Nie było to łatwe zadanie, ale niezwykle dla mnie ważne
– powiedziała Inka Wieczeńska.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
W jej podejściu do projektu istotna jest więc nie tylko osoba znajdująca się przed obiektywem. Fotografowanie było próbą uchwycenia tego, co kryje się za konkretną historią. Inka Wieczeńska zwraca uwagę, że oglądając fotografie, warto spojrzeć szerzej – również na historię Bieszczadów zatrzymaną w kadrach.
Patrząc na te zdjęcia, warto zobaczyć nie tylko same bohaterki, ale też historię Bieszczadów uchwyconą w kadrze. To one ją współtworzyły, wyznaczyły własny szlak i odważnie nim poszły
– dodała.
To właśnie ten sposób patrzenia stanowi istotny element projektu. Bohaterki nie zostały przedstawione wyłącznie jako osoby pozujące do zdjęć. Ich obecność została osadzona w szerszej opowieści o regionie.
24 kobiety – 24 różne historie
Bohaterkami wystawy zostały 24 kobiety: Maria Piotrowska, Ola Kiełbińska, Agata Rymarowicz, Agnieszka Kozyra-Bilińska, Bożena Kończewska, Agnieszka Dutka-Franczak, Marta Szymala, Lucyna Sobańska, Jadwiga Denisiuk, Bożena Bałkota, Ula Wojda, Leann Dudka, Ewelina Kudła-Krawiec, Dagny Mikoś, Edyta Salnikow, Maria Romanow, Usha Ślarzyńska, Teresa Baranowska, Angela Gaber, Beata Maciołek, Edyta Maria Wyban, Grażyna Kaznowska, Maria Czapor oraz Róża Franczak.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Każda z nich stała się częścią projektu, który poprzez fotografię opowiada o kobietach związanych z Bieszczadami.
Lista bohaterek pokazuje jednocześnie, że „Bieszczadzka Herstoria” nie została sprowadzona do jednej historii czy jednego sposobu postrzegania regionu. Punktem wyjścia stały się różne kobiety i ich obecność w bieszczadzkiej przestrzeni.
Spotkanie z bohaterkami fotografii
Jednym z istotnych elementów wernisażu było to, że bohaterki zdjęć można było spotkać również osobiście. Uczestnicy wydarzenia mieli możliwość rozmowy z kobietami przedstawionymi na fotografiach. Dzięki temu wystawa nie ograniczała się do oglądania gotowych prac. Fotografie były punktem wyjścia do bezpośredniego spotkania i rozmowy.
Wernisażowi towarzyszyła również autorska diaporama przygotowana przez Inkę Wieczeńską.
Komentarze (0)