Wraz z opadami śniegu i śniegu z deszczem, a także spadkiem temperatur, drogi w regionie stały się bardziej wymagające. Na szczęście, służby drogowe były przygotowane. Już od wczesnych godzin porannych na drodze krajowej nr 84 między Leskiem a Ustrzykami Dolnymi można spotkać piaskarki, które sprawnie zabezpieczają nawierzchnię przed śliskością. To dobra wiadomość dla mieszkańców i turystów przemierzających Bieszczady. Popularne powiedzenie o „zaskoczonych drogowcach” tym razem nie miało odzwierciedlenia w rzeczywistości, w odniesieniu do głównej drogi.
Na przestrzeni wielu rozmów, dowiedzieliśmy się, że rzesza osób wciąż nie wymieniła opon na zimowe. To szczególnie istotny problem w regionach górskich, gdzie zmienne warunki pogodowe i specyfika terenu mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze. Eksperci podkreślają, że jazda na letnich oponach w niskich temperaturach znacząco wydłuża drogę hamowania, zmniejszając kontrolę nad pojazdem. Apelują, by nie zwlekać z wizytą u wulkanizatora, bo odpowiednie ogumienie to jeden z najprostszych sposobów na poprawę bezpieczeństwa.
Jak zachować bezpieczeństwo na zimowych drogach?
Pierwsze śniegi to także sygnał, by przypomnieć sobie zasady zimowej jazdy. Bieszczadzcy policjanci zalecają dostosowanie prędkości do panujących warunków, unikanie gwałtownych manewrów i hamowań oraz zachowanie odpowiedniego dystansu między pojazdami. Tak zwana „jazda na zderzak”, która często jest obserwowana na drogach, w zimowych warunkach może prowadzić do kolizji, zwłaszcza w przypadku nagłego hamowania. Ważne jest także, by nie lekceważyć warunków atmosferycznych – nawet jeśli droga wydaje się czysta, mogą na niej występować miejscowe oblodzenia.
Komentarze (0)