Ratownicy Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego poinformowali o kolejnej interwencji, która pokazuje, że zagrożenia nad Jeziorem Solińskim nie ograniczają się wyłącznie do osób korzystających z kąpielisk czy sprzętu pływającego. Tym razem pomoc była potrzebna wędkarzowi, który doznał urazu podczas poruszania się po brzegu akwenu.
Jak przekazał Bieszczadzki WOPR, do zdarzenia doszło w niedzielę 5 lipca w godzinach wieczornych. Na numer alarmowy ratowników zadzwonił mężczyzna przebywający w rejonie Zatoki Victoriniego. Podczas wędkowania poślizgnął się na śliskim brzegu i doznał urazu barku. Po otrzymaniu zgłoszenia ratownicy dyżurni Bieszczadzkiego WOPR niezwłocznie udali się na miejsce. Poszkodowanemu udzielono niezbędnej pomocy, a następnie przetransportowano go do Bazy Centralnej Bieszczadzkiego WOPR w Polańczyku. Tam mężczyzna został przekazany pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego, który kontynuował dalsze działania medyczne.
Interwencja w trudnych warunkach
Jak podkreślają ratownicy, akcja prowadzona była w wymagających warunkach. W czasie działań występowały intensywne opady deszczu, a teren był śliski i trudny do poruszania się. Mimo niesprzyjającej pogody ratownicy sprawnie dotarli do poszkodowanego i udzielili mu pomocy.
Bieszczadzki WOPR zwraca uwagę, że zagrożenia nad wodą dotyczą nie tylko osób pływających czy korzystających z jednostek pływających. Niebezpieczne mogą być również strome, mokre i śliskie brzegi jeziora, po których poruszają się między innymi wędkarze oraz osoby spacerujące. Ratownicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas opadów deszczu, kiedy ryzyko poślizgnięcia i upadku znacząco wzrasta. Jednocześnie przypominają, że pełnią całodobowe dyżury i pozostają gotowi do niesienia pomocy przez całą dobę.
W sytuacjach zagrożenia można kontaktować się z Bieszczadzkim WOPR pod numerem alarmowym 607 112 112.
Komentarze (0)