Do zdarzenia doszło w niedzielę 5 lipca, przed godziną 7:00 na ulicy Fabrycznej w Ustrzykach Dolnych. Jak poinformowała nadkomisarz Aleksandra Wołoszyn-Kociuba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych, patrolujący miasto policjanci zauważyli małego chłopca idącego samotnie chodnikiem. Ich uwagę zwrócił przede wszystkim fakt, że dziecko nie miało przy sobie żadnego opiekuna. Dodatkowo chłopiec był ubrany nieadekwatnie do panujących warunków pogodowych i niósł ze sobą plecak. Widok samotnego dziecka o tak wczesnej porze wzbudził niepokój funkcjonariuszy, którzy natychmiast zatrzymali radiowóz, aby sprawdzić, czy chłopiec nie potrzebuje pomocy.
Spokojna rozmowa pozwoliła zdobyć zaufanie dziecka
Początkowo 4-latek nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami i był wycofany.
Policjanci zaopiekowali się 4-latkiem, który szedł samotnie ul. Fabryczną w Ustrzykach Dolnych. Początkowo chłopiec nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami, jednak dzięki umiejętnie przeprowadzonej rozmowie dziecko wskazało kierunek, gdzie znajduje się jego dom
– nadkomisarz Aleksandra Wołoszyn-Kociuba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych.
Dzięki zdobytemu zaufaniu chłopiec wskazał policjantom kierunek, w którym mieszka jego mama. Funkcjonariusze ustalili miejscowość i dotarli pod wskazany adres, gdzie zastali matkę dziecka.
Chłopiec sam opuścił mieszkanie
Podczas rozmowy z kobietą policjanci ustalili okoliczności całego zdarzenia. Jak się okazało, poprzedniego wieczoru 4-latek nocował u swojej cioci w Ustrzykach Dolnych. Spędzał tam czas z kuzynostwem, a następnie został na noc. Nad ranem chłopiec wykorzystał pozostawiony klucz, samodzielnie otworzył drzwi mieszkania i wyszedł na zewnątrz. Funkcjonariusze potwierdzili przekazane przez matkę informacje.
Na szczęście dziecko nie oddaliło się zbyt daleko i zostało zauważone przez patrol policji, zanim doszło do niebezpiecznej sytuacji.
Szybka reakcja pozwoliła bezpiecznie zakończyć interwencję
Dzięki czujności policjantów oraz ich właściwej reakcji chłopiec cały i zdrowy wrócił pod opiekę swojej mamy. Jak podkreśla nadkomisarz Aleksandra Wołoszyn-Kociuba, zdarzenie zakończyło się szczęśliwie właśnie dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy.
Przy okazji tego zdarzenia policjanci przypominają rodzicom i opiekunom o konieczności zachowania szczególnej ostrożności w przypadku małych dzieci.
Apelujemy do opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności i odpowiednie zabezpieczanie miejsc, w których przebywają małe dzieci. Chwila nieuwagi może doprowadzić do sytuacji zagrażającej ich zdrowiu lub życiu. W takich przypadkach czujność oraz szybka reakcja mogą mieć kluczowe znaczenie
– apeluje nadkomisarz Aleksandra Wołoszyn-Kociuba.
Policjanci przypominają, że nawet krótka chwila nieuwagi może doprowadzić do sytuacji stwarzającej poważne zagrożenie dla najmłodszych. Opiekunowie powinni zwracać szczególną uwagę na odpowiednie zabezpieczenie drzwi i miejsc, z których dziecko mogłoby samodzielnie wyjść.
Komentarze (0)