To jedno z najważniejszych wydarzeń organizowanych w Bieszczadach, którego celem jest przypominanie historii regionu i ludzi, którzy przez dziesięciolecia byli związani z lasem oraz produkcją węgla drzewnego. W Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale” w Radoszycach po raz kolejny odbyło się Święto Dymu, wydarzenie będące hołdem dla smolarzy, węglarzy, ludzi lasu oraz wszystkich tych, którzy swoją codzienną pracą współtworzyli historię Bieszczadów. Impreza od lat zajmuje ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń kulturalnych regionu. Łączy elementy edukacji, prezentacji dawnych zawodów oraz integracji mieszkańców i turystów zainteresowanych historią oraz dziedzictwem Bieszczadów. Tegoroczna edycja ponownie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Przez dwa pierwsze dni teren ekomuzeum odwiedziło wiele osób. Aktualnie trwa ostatni dzień wydarzenia.
Hołd dla ludzi, którzy tworzyli historię Bieszczadów
Święto Dymu od początku organizowane jest jako wydarzenie przypominające o zawodach, które przez wiele lat stanowiły fundament funkcjonowania bieszczadzkich lasów i lokalnej gospodarki. To święto pracy, tradycji i pasji, poświęcone smolarzom, węglarzom oraz wszystkim ludziom lasu, których codzienna działalność pozostawiła trwały ślad w historii regionu. Organizatorzy po raz kolejny podkreślili znaczenie zachowania pamięci o dawnych rzemiosłach oraz popularyzowania wiedzy na temat bieszczadzkiego dziedzictwa. Wydarzenie było również okazją do spotkania mieszkańców i turystów, którzy wspólnie mogli poznawać historię tego miejsca.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Jednym z najważniejszych elementów programu było tradycyjne rozpalenie mielerza, które odbyło się pierwszego dnia imprezy. Następnie uczestnicy mogli obserwować cały proces wypalania węgla drzewnego, jednego z najważniejszych elementów dawnej gospodarki leśnej w Bieszczadach. Dla wielu odwiedzających była to wyjątkowa możliwość zobaczenia procesu technologicznego, który przez stulecia stanowił podstawę produkcji nazywanego często „czarnym złotem” Bieszczadów.
Przez cały czas trwania wydarzenia przewodnik Bartosz Wrona oprowadzał uczestników po Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale”, opowiadając o technologii produkcji węgla drzewnego oraz procesach zachodzących zarówno w retortach, jak i tradycyjnym mielerzu. Zwiedzający mogli poznać nie tylko historię tego miejsca, ale również szczegóły dawnej pracy węglarzy.
Dawne technologie i archeologia doświadczalna
Program tegorocznego Święta Dymu obfitował w pokazy prezentujące dawne technologie wykorzystywane przez mieszkańców regionu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się prezentacje archeologii doświadczalnej oraz średniowiecznych metod produkcji. Uczestnicy mogli obserwować pokazy średniowiecznego hutnictwa żelaza i kowalstwa, średniowiecznego hutnictwa szkła, a także dziegciarstwa i potażnictwa.
Święto Dymu było także przestrzenią do rozmów o historii i kulturze Bieszczadów.
Muzyka i pokazy artystyczne
Święto Dymu nie ograniczało się wyłącznie do części edukacyjnej. Każdego dnia odbywały się koncerty oraz pokazy artystyczne. W piątkowy wieczór przy ognisku wystąpiła Monika Jastrząb, a później odbył się pokaz chodzenia po ogniu przygotowany przez grupę Nestinari Polska, w którym mogli uczestniczyć również chętni z publiczności. Sobota upłynęła między innymi pod znakiem koncertu Duetu Paweł Lewandowski i Jurek Krupa oraz widowiskowego pokazu fire show przygotowanego przez grupę Full Moon's Flames. Niedzielny program muzyczny zakończy koncert Piotra Michny.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Atrakcje dla całych rodzin
Organizatorzy zadbali także o ofertę skierowaną do rodzin z dziećmi. Przez dwa dni funkcjonowała Strefa Drewnianych Gier Wielkoformatowych Ziqua Fun, umożliwiająca wspólną aktywną zabawę najmłodszych i dorosłych. Na terenie ekomuzeum działały liczne stoiska lokalnych twórców, rzemieślników oraz producentów regionalnych wyrobów. Odwiedzający mogli zapoznać się z lokalnym rękodziełem oraz ofertą regionalnych produktów. Swoje stoisko przygotowało również Technikum Leśne w Lesku, prezentując historię leśnictwa oraz wystawę dawnych narzędzi wykorzystywanych przez leśników. Obecne było także Nadleśnictwo Komańcza.
Nie zabrakło również stoisk gastronomicznych serwujących lokalne potrawy oraz napoje.
Fotografia i warsztaty artystyczne
Ważnym elementem programu były także wystawy fotograficzne prezentujące ludzi oraz krajobrazy Bieszczadów. Zwiedzający mogli obejrzeć ekspozycje „Ludzie Dymu” autorstwa P. Malarczyka, „Bieszczady w czerni, bieli i dymie” autorstwa Ł. Kozłowskiego, „Węglarze, smolarze, wypały – przemijanie” autorstwa M.T. Saidlera-Kumora i Michała Kumora, a także fotografie przygotowane przez grupę Bieszczadzkie Pstryki Naszej Kliki.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Święto Dymu po raz kolejny pokazało, że historia Bieszczadów może być przedstawiana w sposób atrakcyjny, a jednocześnie wierny faktom. Organizatorzy połączyli pokazy dawnych technologii, spotkania z pasjonatami historii, koncerty oraz ofertę skierowaną do całych rodzin, tworząc wydarzenie, które każdego roku przypomina o znaczeniu ludzi lasu oraz zawodów, które przez dziesięciolecia współtworzyły charakter tego regionu. Liczna obecność mieszkańców i turystów potwierdziła, że Święto Dymu pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń popularyzujących historię i dziedzictwo Bieszczadów.
Komentarze (0)