Jak informuje Komenda Powiatowej Policji w Lesku, w minioną niedzielę doszło do zatrzymania 42-letniego mieszkańca województwa dolnośląskiego, za którym wydany był nakaz doprowadzenia przez Sąd Rejonowy w Sanoku. Sprawa, która początkowo dotyczyła wykonania zasądzonej kary, szybko nabrała dodatkowego wymiaru po ujawnieniu przez funkcjonariuszy nowych faktów.
Nakaz doprowadzenia i wcześniejsze wyroki
Zatrzymany mężczyzna miał do odbycia karę 30 dni pozbawienia wolności. Jak wynika z przekazanych informacji, wyrok dotyczył kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu oraz posiadania substancji zabronionych. Sąd przewidział jednak możliwość uniknięcia kary izolacyjnej. Warunkiem było uregulowanie zasądzonej grzywny w łącznej wysokości 2400 złotych. 42-latek skorzystał z tej możliwości i dokonał wpłaty, tym samym unikając odbycia kary pozbawienia wolności.
Do zatrzymania doszło w trakcie działań prowadzonych przez leskich policjantów. Funkcjonariusze ustalili również, że mężczyzna przyjechał w Bieszczady z Holandii, gdzie na co dzień pracuje. Podczas wykonywanych czynności mundurowi znaleźli przy nim środki odurzające oraz akcesoria służące do ich przygotowania, w tym młynki do rozdrabniania substancji.
Wstępne badania wykazały, że zabezpieczone środki to marihuana oraz haszysz.
Zatrzymanie i zarzuty
Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Następnego dnia, w poniedziałek, usłyszał zarzut z art. 62 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dotyczący posiadania środków odurzających.
Jak informuje Komenda Powiatowej Policji w Lesku, za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Sprawa znajdzie finał w sądzie
Choć 42-latek uniknął odbycia wcześniejszej kary dzięki uregulowaniu grzywny, jego sytuacja prawna pozostaje skomplikowana. Nowe zarzuty oznaczają, że sprawa ponownie trafi przed sąd.
Komentarze (0)