Mchawa znajduje się w gminie Baligród, w dolinie rzeki Hoczewki, dopływu Sanu. Zabudowania wsi skupione są wzdłuż niewysokiego działu w kierunku szczytu Krywiańskiej (686 m n.p.m.) oraz w dolinie potoku Mchawa, dopływu Hoczewki. Wieś sąsiaduje z Roztokami Dolnymi, Cisowcem, Kielczawą, Zahoczewiem i Baligrodem. Przez lata mieszkańcy Mchawy zmagali się z brakiem bezpiecznej przestrzeni do spotkań i zabawy, szczególnie dla dzieci. Ruchliwa droga wojewódzka prowadząca w samo serce Bieszczad, przebiegająca przez wieś, dzieliła miejscowość, a przejście z dziećmi na plac zabaw przy szkole było ryzykowne. Rzeka Hoczewka pozostawała nieudostępniona z powodu zaniedbanych, zarośniętych brzegów.
Jak wyglądały początki?
Pomysł zagospodarowania działki nad rzeką zrodził się w głowie Moniki Mordarskiej. Współpracując z Kołem Gospodyń Wiejskich w Mchawie, pozyskała środki z dwóch grantów, co umożliwiło realizację przedsięwzięcia. Najtrudniejszym etapem – jak przyznała w rozmowie z portalem wBieszczady.pl – okazało się uzyskanie zgody gminy na użyczenie działki. Procedury przeciągały się przez długi czas, a decyzja została podjęta dopiero w dniu podpisania umowy grantowej. Jak wyglądały początki działań?
Fot. Monika Mordarska
Nad rzeką w Mchawie znajduje się działka gminna, która dotychczas pozostawała nieużytkowana i zarośnięta, choć wyróżniała się doskonałą lokalizacją. Wpadłam na pomysł, aby wspólnie z mieszkańcami zagospodarować ten teren i podjąć działania mające na celu jego rewitalizację. Przeprowadziłam wstępne rozeznanie, czy mój projekt ma realne szanse powodzenia. Po licznych rozmowach, między innymi z mamami, okazało się, że pomysł spotyka się z dużym zainteresowaniem. Choć niektórzy sceptycznie podchodzili do możliwości jego realizacji ze względu na brak funduszy oraz fakt, że działka nie jest własnością prywatną, inicjatywa zdobyła szerokie poparcie wśród społeczności
– powiedziała nam Monika Mordarska.
Nasza rozmówczyni podkreśliła, jak ważna była wytrwałość i wykorzystanie dostępnych programów wsparcia.
W międzyczasie zgłosiłam się do akcji „Masz Głos”, kierując się intuicją, że warto poznać dostępne możliwości i sposoby działania. Zachęcałam mieszkańców do zaangażowania, pytając, czy ktoś chciałby włączyć się w wolontariat lub inicjatywy lokalnej społeczności. Początkowo nikt nie zgłosił chęci współpracy, dlatego postanowiłam działać samodzielnie. Przeszłam przez wiele etapów, uczestniczyłam w spotkaniach i krok po kroku zdobywałam wiedzę na temat dostępnych dofinansowań. Wiedziałam, że pozyskanie środków mogą ułatwić uzyskanie zgody gminy na użyczenie działki
– dodała.
Fot. Monika Mordarska
Procedury administracyjne i wsparcie finansowe
Współpraca z samorządem gminy Baligród była wymagająca. Wniosek o użyczenie działki wymagał licznych rozmów i formalności, które były odwlekane w urzędzie. Spotkania komisji były burzliwe, a część osób próbowała znaleźć powody, by nie przyznać zgody.
Podkreślaliśmy, że naszym jedynym oczekiwaniem jest użyczenie działki, ponieważ to my będziemy ją samodzielnie zagospodarowywać i utrzymywać. Dofinansowanie uzyskaliśmy dzięki wsparciu Fundacji Bieszczadzkiej w ramach programu „Działaj Lokalnie” oraz Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Ostatecznie udało się uzyskać użyczenie działki o powierzchni 10 arów, co w pełni umożliwiło realizację naszych planów
– powiedziała portalowi wBieszczady.pl Monika Mordarska.
Fot. Monika Mordarska
Współpraca mieszkańców i prace porządkowe
Po uzyskaniu zgody społeczność Mchawy rozpoczęła prace porządkowe. Teren był zarośnięty, wymagał wyrównania ziemi i usunięcia krzaków. Prace były prowadzone społecznie, z wykorzystaniem własnego sprzętu mieszkańców. Powstało miejsce rekreacyjne wyposażone w drewniane tipi – tzw. górski szałas – huśtawki, piaskownicę, kuchnię błotną, stoły, ławki oraz palenisko. Dzieci aktywnie uczestniczyły w malowaniu i drobnych pracach, a lokalne instytucje i nadleśnictwo wsparły inicjatywę dostarczając materiały.
Cała ta inicjatywa pokazuje, że mieszkańcy sami mogą wprowadzać realne zmiany, nawet jeśli napotykają na trudności ze strony władz gminnych. Kluczowe znaczenie ma społeczna mobilizacja i gotowość do działania. Społeczność Mchawy udowodniła, że dzięki zaangażowaniu i wspólnej pracy można osiągnąć naprawdę wiele
– podkreśla Monika Mordarska.
Fot. Monika Mordarska
Działka została udostępniona na trzy lata z przeznaczeniem na bezpieczną przestrzeń rekreacyjną i integracyjną. Miejsce szybko zaczęło pełnić funkcję centrum lokalnych aktywności – odbywają się tu ogniska, warsztaty, spacery i sąsiedzkie spotkania. Projekt pokazuje, że nawet przy ograniczonych środkach i trudnościach administracyjnych możliwe jest przekształcenie zaniedbanej przestrzeni w miejsce przyjazne dla całej społeczności.
Znaczenie społecznego zaangażowania
Historia Mchawy jest przykładem, że oddolne inicjatywy społeczne mogą realnie wpływać na przestrzeń publiczną i życie lokalnej społeczności. Determinacja jednostki, w tym przypadku Moniki Mordarskiej, w połączeniu z zaangażowaniem mieszkańców i wsparciem instytucji lokalnych, pozwoliła pokonać formalne przeszkody i stworzyć trwałą wartość dla społeczności.Dla mieszkańców Mchawy projekt to nie tylko plac rekreacyjny – to przestrzeń integracji, budowania więzi sąsiedzkich i przykład, jak działania oddolne mogą wzmacniać lokalną wspólnotę w regionach wiejskich.
Komentarze (0)