Słoneczna pogoda oraz utrzymujące się od dłuższego czasu wysokie temperatury przyciągają w Bieszczady coraz większą liczbę turystów. Dla regionu oznacza to początek intensywniejszego sezonu turystycznego, jednak jednocześnie obecne warunki atmosferyczne powodują gwałtowny wzrost zagrożenia pożarowego. Brak opadów deszczu, silne nasłonecznienie oraz przesuszona roślinność sprawiły, że szczególnie niebezpieczna sytuacja występuje obecnie na połoninach. To właśnie tam ryzyko szybkiego rozprzestrzenienia się ognia jest obecnie bardzo wysokie.
W związku z sytuacją Bieszczadzki Park Narodowy wydał komunikat, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności.
Bieszczadzki Park Narodowy apeluje o rozwagę
W oficjalnym komunikacie służby przypomniały o obowiązujących zasadach bezpieczeństwa i bezwzględnym zakazie używania otwartego ognia na połoninach.
Uwaga! Zagrożenie pożarowe na połoninach. Przypominamy o bezwzględnym zakazie używania otwartego ognia na połoninach – dotyczy to również palenia papierosów. Przedłużająca się susza sprawia, że roślinność jest skrajnie wysuszona, a ryzyko pożaru jest bardzo wysokie. Nawet niewielka iskra może doprowadzić do poważnego zagrożenia dla przyrody i bezpieczeństwa ludzi
– przekazał Bieszczadzki Park Narodowy.
Fot. Facebook/Bieszczadzki Park Narodowy
To apel, który w obecnych warunkach nabiera szczególnego znaczenia. W terenach górskich nawet niewielki pożar może bardzo szybko wymknąć się spod kontroli, zwłaszcza przy silniejszym wietrze oraz charakterystycznym dla połonin ukształtowaniu terenu.
Nawet niewielka iskra może doprowadzić do pożaru
Specyfika bieszczadzkich połonin sprawia, że ogień może rozprzestrzeniać się wyjątkowo szybko. Wysuszona darń i roślinność stanowią łatwopalny materiał, a duże otwarte przestrzenie dodatkowo utrudniają prowadzenie działań gaśniczych. Służby przypominają, że zagrożenie mogą stwarzać nawet pozornie niegroźne zachowania, takie jak wyrzucenie niedopałka papierosa. W komunikacie zwrócono również uwagę na odpowiedzialność wszystkich osób przebywających na terenie Bieszczadów.
Dbajmy wspólnie o Bieszczady – reagujmy na niebezpieczne zachowania i przestrzegajmy zasad
– podkreślono w apelu.
To ważny element działań prewencyjnych, ponieważ bezpieczeństwo w górach zależy nie tylko od służb, ale również od zachowania turystów i mieszkańców.
W pamięci wciąż pozostaje pożar Połoniny Caryńskiej
Obecna sytuacja przywołuje wspomnienia wydarzeń sprzed dwóch lat, kiedy doszło do pożaru na stokach Połoniny Caryńskiej. Ogień objął wówczas niespełna 1,5 hektara. Akcja gaśnicza była bardzo trudna i wymagała zaangażowania ponad 90 osób. Tamto zdarzenie pokazało, jak szybko pożar może się rozprzestrzenić oraz jak dużym zagrożeniem staje się ogień w trudno dostępnych obszarach górskich.
Dzisiejsze warunki atmosferyczne sprawiają, że ryzyko podobnych sytuacji ponownie wzrosło.
Służby prowadzą wzmożone kontrole
Doświadczenia związane z wcześniejszymi pożarami sprawiły, że obecnie na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego prowadzone są wzmożone działania kontrolne. Służby monitorują sytuację i zwracają szczególną uwagę na przestrzeganie obowiązujących zakazów. Chodzi przede wszystkim o eliminowanie zachowań, które mogłyby doprowadzić do pojawienia się źródła ognia.
W warunkach długotrwałej suszy nawet niewielkie zaniedbanie może mieć bardzo poważne konsekwencje zarówno dla przyrody, jak i dla bezpieczeństwa ludzi przebywających na szlakach.
Problem, który wraca niemal każdego roku
Zagrożenie pożarowe w Bieszczadach nie jest zjawiskiem jednorazowym. Problem powtarza się praktycznie każdego roku, szczególnie w okresach długotrwałych upałów i braku opadów. Wysokie temperatury powodują spadek wilgotności gleby i roślinności, co tworzy warunki sprzyjające zapłonowi. Jednocześnie słoneczna pogoda przyciąga większą liczbę turystów, a to oznacza większy ruch na szlakach i większe ryzyko wystąpienia niebezpiecznych sytuacji. W regionie takim jak Bieszczady skutki pożarów mogą być szczególnie dotkliwe. Ogień stanowi zagrożenie nie tylko dla przyrody, ale również dla ludzi oraz infrastruktury turystycznej.
Służby i pracownicy parku narodowego podkreślają, że poprawę sytuacji mogą przynieść dopiero opady deszczu.
Komentarze (0)