Baligród od lat pozostaje jednym z miejsc w Bieszczadach, gdzie historia regionu jest szczególnie widoczna. Miejscowość kojarzona jest nie tylko z górskim krajobrazem i turystyką, ale również z pamięcią o wydarzeniach, które odcisnęły piętno na tych terenach. W ostatnich latach ważnym elementem tej historycznej narracji stały się monumentalne drewniane rzeźby powstałe podczas Baligrodzkiego Pleneru Rzeźbiarskiego „Echa Historii”. To inicjatywa, która połączyła sztukę, edukację historyczną oraz lokalną tożsamość. Efektem są imponujące dzieła wykonane z drewna, rozmieszczone w przestrzeni publicznej i przypominające o losach żołnierzy walczących podczas I wojny światowej oraz o osobach niosących pomoc rannym.
Centralnym punktem tej historycznej przestrzeni pozostaje czołg upamiętniający militarne tradycje regionu, jednak to właśnie monumentalne rzeźby przyciągają dziś uwagę mieszkańców oraz turystów odwiedzających Baligród.
Pierwsza edycja pleneru. Pamięć o żołnierzach i bitwie o Manyłową
Pierwsza edycja Baligrodzkiego Pleneru Rzeźbiarskiego „Echa Historii” zgromadziła znanych artystów z Podkarpacia. W wydarzeniu udział wzięli Paweł Leszega z Krosna, Andrzej Madziar z Gogołowa, Piotr Staruchowicz z Zarszyna oraz Ryszard Wysocki z Kalet. Artyści pracowali na ogromnych kłodach drewna dostarczonych przez Nadleśnictwo Baligród. Z surowego materiału zaczęły powstawać monumentalne postacie żołnierzy armii austro-węgierskiej oraz rosyjskiej. Rzeźby nawiązują do wydarzeń z okresu I wojny światowej, przypominając o walkach prowadzonych na terenach Bieszczadów oraz o tragedii młodych ludzi wysyłanych na front.
Szczególne odniesienie stanowi tutaj bitwa o Manyłową, jedno z najbardziej znanych starć prowadzonych na tym obszarze podczas działań wojennych. Monumentalne sylwetki żołnierzy mają wymiar nie tylko artystyczny, ale przede wszystkim symboliczny. Przypominają o ludziach, którzy zostali uwikłani w wielką historię i brutalny konflikt prowadzony w imię imperiów oraz politycznych interesów.
Sztuka tworzona na oczach mieszkańców i turystów
Jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia był otwarty charakter pleneru. Proces tworzenia rzeźb odbywał się publicznie, dzięki czemu mieszkańcy oraz odwiedzający Baligród turyści mogli obserwować pracę artystów od samego początku. Od pierwszych cięć piłami mechanicznymi, przez stopniowe nadawanie kształtów drewnianym bryłom, aż po wykańczanie szczegółów dłutem, cały proces stawał się jednocześnie artystycznym widowiskiem oraz formą edukacji. Widzowie mogli zobaczyć, jak z ciężkich, surowych pni wyłaniają się realistyczne postacie żołnierzy. To właśnie ten element sprawił, że plener nie ograniczał się jedynie do stworzenia gotowych dzieł. Sam proces pracy stał się częścią wydarzenia i sposobem na zainteresowanie historią osób, które na co dzień nie sięgają po historyczne opracowania czy muzealne wystawy.
Druga edycja poświęcona ludziom niosącym pomoc
W 2024 roku odbyła się druga edycja Baligrodzkiego Pleneru Rzeźbiarskiego „Echa Historii”. Tym razem organizatorzy postanowili zwrócić uwagę na osoby, które podczas wojny ratowały rannych i organizowały pomoc medyczną w niezwykle trudnych warunkach frontowych.
Tematem przewodnim stały się postacie sanitariuszy, sanitariuszek, sióstr miłosierdzia, wojskowych kapelanów oraz wszystkich tych, którzy uczestniczyli w systemie ratowania rannych żołnierzy. Również podczas tej edycji udział wzięli ci sami artyści: Paweł Leszega, Andrzej Madziar, Ryszard Wysocki i Piotr Staruchowicz. Ich nowe rzeźby przypominają, jak ogromne znaczenie podczas działań wojennych miała medycyna oraz pomoc organizowana często w bardzo trudnych warunkach terenowych.
Wojna to nie tylko front i walka
Druga edycja pleneru zwróciła uwagę na aspekt wojny, o którym mówi się znacznie rzadziej niż o samych działaniach militarnych. W realiach I wojny światowej szybkie udzielenie pomocy rannym często decydowało o przeżyciu. W trudnym, górskim terenie Bieszczad transport rannych był szczególnie skomplikowany. Pomoc medyczna docierała często z opóźnieniem, a warunki terenowe dodatkowo utrudniały ewakuację poszkodowanych. Mimo tego wojskowi sanitariusze, lekarze oraz osoby niosące pomoc podejmowali ogromny wysiłek, by ratować rannych żołnierzy.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Ważną rolę odgrywali także wojskowi kapelani, którzy zapewniali wsparcie duchowe ludziom znajdującym się w dramatycznych okolicznościach wojny. W działania ratunkowe zaangażowane były również specjalnie szkolone psy. Zwierzęta pomagały odnajdywać rannych, transportować materiały medyczne oraz przewozić poszkodowanych do szpitali polowych. Osoby, które szybko otrzymały pomoc, mogły być następnie transportowane do placówek medycznych znajdujących się w głębi kraju. Tam pod opieką lekarzy część rannych odzyskiwała zdrowie i wracała do służby wojskowej.
Drewniane rzeźby jako forma edukacji historycznej
Rzeźby powstałe w Baligrodzie pełnią dziś funkcję nie tylko artystyczną, ale również edukacyjną. Dzięki nim historia staje się bardziej obecna i zrozumiała dla osób odwiedzających miejscowość. W przeciwieństwie do tradycyjnych pomników, drewniane monumenty mają bardziej naturalny i bezpośredni charakter. Surowe drewno dobrze wpisuje się w krajobraz Bieszczad, a jednocześnie podkreśla dramatyzm przedstawionych postaci.
Takie inicjatywy pokazują również, że pamięć historyczna może być budowana w sposób nowoczesny i angażujący mieszkańców oraz turystów. Plener rzeźbiarski stał się przykładem połączenia sztuki z lokalną historią i edukacją regionalną.
Baligród przypomina o historii regionu
Bieszczady przez lata były miejscem wielu dramatycznych wydarzeń historycznych. Ślady dawnych konfliktów, cmentarze wojenne czy miejsca bitew nadal pozostają częścią krajobrazu regionu. Inicjatywy takie jak „Echa Historii” pomagają przypominać o tych wydarzeniach i zachować pamięć o ludziach, którzy uczestniczyli w wojennych działaniach. Baligród pokazuje jednocześnie, że historia może być obecna nie tylko w muzeach, ale również w przestrzeni publicznej, dostępnej dla każdego, kto odwiedza miejscowość.
Komentarze (0)