reklama

Czy Tour de Pologne wróci w Bieszczady? Do tematu odniósł się dyrektor wyścigu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Czy Tour de Pologne wróci w Bieszczady? Do tematu odniósł się dyrektor wyścigu - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Lesko

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościTrasy wiodące przez Bieszczady dwukrotnie stawały się areną zmagań profesjonalnego peletonu w ramach Tour de Pologne, a także gościły zawodników rywalizujących w Orlen Wyścigu Narodów. Choć ostatnie edycje tych prestiżowych imprez omijały południowo-wschodni zakątek Polski, dyrektor wyścigu Czesław Lang jednoznacznie zadeklarował chęć powrotu.
reklama

Organizacja wydarzeń sportowych o skali międzynarodowej stanowi dla regionów nie tylko widowiskową atrakcję dla lokalnych mieszkańców, ale przede wszystkim potężne narzędzie promocji turystycznej i gospodarczej. Bieszczady na przestrzeni ostatnich lat udowodniły, że dysponują unikalnym ukształtowaniem terenu, które sprzyja rozgrywaniu widowiskowych i wymagających etapów kolarskich. Wyścigi organizowane pod egidą Lang Team, na czele z Tour de Pologne oraz Orlen Wyścigiem Narodów, przyciągnęły przed telewizory i na pobocza dróg rzesze kibiców.

W ostatnich latach, szczególne miejsce zajmują edycje Tour de Pologne z 2021 i 2022 roku, kiedy to peleton przejeżdżał przez Bieszczady, dostarczając sportowych emocji i wpisując regionalne miejscowości w harmonogram światowego kolarstwa.

reklama

Podczas edycji Tour de Pologne w 2021 roku Bieszczady stanowiły kluczowy element etapu rozpoczynającego się w Sanoku. Po starcie z terenu miasta kolarze skierowali się drogą krajową nr 84 przez Zahutyń do Zagórza, skąd peleton kontynuował przejazd przez Tarnawę Dolną i Tarnawę Górną. Wjeżdżając na wzniesienie „Gruszka”, zawodnicy oraz kibice śledzący transmisję mogli podziwiać panoramiczne krajobrazy. Następnie trasa wiodła do Leska, skąd peleton udał się w stronę Uherzec Mineralnych, Myczkowiec oraz Bóbrki, przejeżdżając w bliskim sąsiedztwie Jeziora Myczkowieckiego oraz zapory wodnej w Solinie.

reklama

 

Dalszy fragment trasy nadal prowadził kolarzy po wąskich i krętych odcinkach dróg prowadzących do Ustjanowej. Stamtąd prosta trasa wiodła bezpośrednio do Ustrzyk Dolnych, gdzie zlokalizowano Premię Lotną Lotto. Po pokonaniu tego odcinka kolarze skierowali się w stronę Arłamowa, kontynuując zmagania na trasie zmierzającej ostatecznie do Rzeszowa.

Brama Bieszczad, Mała Pętla i finisz w Sanoku

W kolejnym, 2022 roku, rola regionu w organizacji wyścigu uległa dodatkowemu wzmocnieniu. Start honorowy do etapu zorganizowano w Lesku, potocznie określanym mianem Bramy Bieszczad, gdzie zawodnicy ruszyli na trasę z okolic miejskiego Ratusza.

reklama

Przebieg tego etapu został wytyczony w oparciu o malowniczą Małą Pętlę Bieszczadzką. Peleton przejechał kolejno między innymi przez takie miejscowości jak Hoczew, Berezka, Myczków, Polańczyk, Wołkowyja, Sakowczyk, Rajskie, Polana, Czarna Górna, Równia oraz Ustrzyki Dolne. Z Ustrzyk kolarze skierowali się w stronę przejścia granicznego i miejscowości Krościenko, a następnie pokonali trasę przez Liskowate, Arłamów, Wolę Korzeniecką, Birczę, Tyrawę Wołoską i Bykowce. Po pokonaniu wymagającego dystansu 179 kilometrów meta etapu została usytuowana w Sanoku.

Równolegle Bieszczady gościły także rywalizację w ramach Orlen Wyścigu Narodów – kolejnej dużej imprezy międzynarodowej, której organizatorem jest zespół Czesława Langa.

reklama

Osobisty sentyment dyrektora wyścigu i wspomnienia z kariery

Bieszczadzkie odcinki dróg posiadają nie tylko wartość sportową i promocyjną, ale niosą ze sobą również osobiste znaczenie dla samego dyrektora Tour de Pologne. Czesław Lang wielokrotnie podkreśla w rozmowie z naszym portalem, że ukształtowanie terenu w tym regionie miało ważny wpływ na przebieg jego własnej kariery kolarskiej.

Na pewno wrócimy jeszcze z Tour de Pologne w Bieszczady. Bieszczady są dla mnie bardzo bliskie i zawsze chętnie tutaj przyjeżdżam

– zadeklarował w rozmowie z naszym portalem Czesław Lang.

Organizator przypomniał również kluczowy moment ze swoich występów w roli zawodowego kolarza, gdy to właśnie bieszczadzki etap rozstrzygnął losy całej imprezy.

Pamiętam jeszcze jako zawodnik, jak wygrywałem Tour de Pologne, to właśnie etap odbywający się w Bieszczadach zadecydował, że zostałem zwycięzcą całego wyścigu

– wspomina Czesław Lang.

Warunek powrotu peletonu: Stan infrastruktury drogowej

Głównym czynnikiem determinującym możliwość ponownego wprowadzenia peletonu Tour de Pologne na bieszczadzkie szosy jest jakość nawierzchni. Prędkości osiągane przez kolarzy zawodowych oraz bezpieczeństwo całej kolumny wyścigu wymagają spełnienia standardów technicznych. Czesław Lang zwrócił uwagę na bieżącą sytuację infrastrukturalną w regionie, wskazując na intensywne roboty budowlane prowadzone na kluczowych arteriach komunikacyjnych.

Widzę, że aktualnie w Bieszczadach jest dużo remontów drogowych, zarówno na Małej, jak i Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej

– zauważa dyrektor wyścigu.

Fot. Kamil Mielnikiewicz

Zdaniem organizatora, prowadzone inwestycje drogowe stanowią pozytywny sygnał w kontekście planowania przyszłych edycji wydarzenia. Finał prac modernizacyjnych ma otworzyć drogę do ponownego wytyczenia trasy wyścigu przez Bieszczady.

Jak te wszystkie prace drogowe zostaną zakończone, a widzę, że wszystko idzie ku dobremu, to ten stan dróg w Bieszczadach będzie jeszcze lepszy niż jest i na pewno będziemy chcieli tutaj przyjechać z Tour de Pologne

– podsumowuje Czesław Lang.

Słowa dyrektora wyścigu stanowią jasną zapowiedź, że ponowna obecność światowej czołówki kolarstwa w Bieszczadach jest jedynie kwestią czasu, zależną od finalizacji lokalnych inwestycji drogowych.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo