reklama

Chińska rakieta spadnie z orbity. Na mapie znalazły się Bieszczady

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Chińska rakieta spadnie z orbity. Na mapie znalazły się Bieszczady - Zdjęcie główne
Autor: POLSA | Opis: Chińska rakieta spadnie z orbity. Na mapie znalazły się Bieszczady

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościW piątek może dojść do wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety nośnej Zhuque-3. Choć zjawisko ma charakter naturalny i jest monitorowane przez służby, wśród obszarów uwzględnionych w prognozach Polskiej Agencji Kosmicznej znalazło się również terytorium Polski, w tym Bieszczady.
reklama

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, powołując się na informacje Polskiej Agencji Kosmicznej, poinformowało o możliwej deorbitacji fragmentu chińskiej rakiety Zhuque-3. Zdarzenie to dotyczy obiektu znajdującego się obecnie na orbicie okołoziemskiej, który w najbliższych godzinach może wejść w atmosferę Ziemi. Choć sytuacja nie wymaga żadnych działań ze strony obywateli, służby państwowe pozostają w stałym kontakcie i na bieżąco analizują rozwój wydarzeń.

Prognozowane okno deorbitacji

Według aktualnych danych przekazanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wejście fragmentu rakiety w atmosferę może nastąpić w piątek w przedziale czasowym od godziny 03:35 do 16:51 czasu polskiego. Jak podkreślono w komunikacie, są to wartości szacunkowe, obarczone niepewnością typową dla tego rodzaju zjawisk. RCB zaznaczyło, że dokładny moment oraz miejsce deorbitacji mogą ulec zmianie wraz z napływem nowych danych obserwacyjnych. Z tego względu eksperci POLSA nieustannie monitorują trajektorię obiektu, a kolejne komunikaty mają być publikowane w miarę aktualizacji prognoz.

reklama

Czym jest obiekt ZQ-3 R/B

Obiekt oznaczony jako ZQ-3 R/B (NORAD: 66877, COSPAR: 2025-282A) to drugi stopień chińskiej rakiety Zhuque-3. Jest to rakieta wielokrotnego użytku, opracowana przez chińską firmę Landspace, konstrukcyjnie porównywana do rakiety Falcon 9 należącej do firmy SpaceX.

Zhuque-3 została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną 3 grudnia z jednego z chińskich centrów startowych. Misja była opisywana jako częściowo udana. Po separacji segmentów górny stopień rakiety osiągnął orbitę okołoziemską. Pierwszy człon, który miał zostać sprowadzony na Ziemię, uległ zniszczeniu podczas próby lądowania. Drugi stopień pozostał na orbicie, co wzbudziło zainteresowanie ekspertów ze względu na brak pełnej kontroli nad jego deorbitacją.

reklama

Fot. POLSA

Jak informuje POLSA, masa fragmentu rakiety szacowana jest na około 11 ton. Istotnym elementem analiz jest fakt, że dokładna struktura obiektu pozostaje nieznana. Z tego powodu nie ma całkowitej pewności czy stopień rakiety ulegnie pełnemu spaleniu w atmosferze Ziemi.

Ze względu na szacowaną masę oraz nieznaną strukturę obiektu ZQ-3 R/B zwracamy uwagę, że nie ma pewności czy obiekt ulegnie całkowitemu spaleniu w atmosferze

– podkreślała POLSA w jednym z komunikatów.

Ten czynnik jest jednym z elementów branych pod uwagę w bieżących analizach trajektorii i potencjalnych scenariuszy deorbitacji.

reklama

Monitorowanie i obserwacje

Polska Agencja Kosmiczna poinformowała, że w środę 28 stycznia około godziny 02:02 czasu polskiego południowoamerykański teleskop POLON-Chile B zarejestrował przelot stopnia rakiety ZQ-3. W momencie obserwacji obiekt znajdował się na wysokości około 280 kilometrów nad powierzchnią Ziemi.

Według POLSA obecna trajektoria obiektu pozostaje zgodna z wcześniejszymi predykcjami. Jednocześnie zaznaczono, że na dalszy przebieg lotu mogą wpływać takie czynniki jak właściwości aerodynamiczne stopnia rakiety oraz niedawna aktywność słoneczna. Wykorzystanie sensorów optycznych i radarowych pozwala stopniowo zmniejszać niepewność prognoz.

Polska w prognozach – także Bieszczady

Szczególną uwagę zwróciła opublikowana przez POLSA mapa prognozowanego pasa przelotów obiektu. Na zaznaczonym obszarze znalazło się terytorium Polski. Co istotne, w granicach tego pasa uwzględniono również południowo-wschodnią część kraju, w tym obszar Bieszczad.

reklama

Nie oznacza to jednak, że nad danym regionem dojdzie do deorbitacji lub że istnieje realne zagrożenie. Jak podkreślają służby, są to jedynie prognozy wynikające z aktualnych danych orbitalnych, a pas potencjalnego przelotu obejmuje bardzo rozległe obszary globu.

Komunikat służb i brak zaleceń dla obywateli

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wyraźnie zaznaczyło, że na obecnym etapie nie ma żadnych wskazań do podejmowania działań przez obywateli. Zjawisko ma charakter naturalny i jest znane oraz analizowane przez odpowiednie instytucje.

RCB pozostaje w stałym kontakcie z Polską Agencją Kosmiczną, a eksperci obu instytucji na bieżąco monitorują sytuację.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo