Już po raz ósmy w Ustrzykach Górnych odbędzie się Memoriał Olka Ostrowskiego, wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz środowiska ratownictwa górskiego. 31 stycznia 2026 roku w Bieszczady przyjadą ratownicy niemal ze wszystkich grup regionalnych z całej Polski. Nie po to, by rywalizować, lecz by wspólnie oddać hołd ratownikowi, narciarzowi i przyjacielowi, którego postać do dziś pozostaje ważnym punktem odniesienia dla ludzi gór.
Memoriał od lat zachowuje formułę bliską temu, co Olkowi było najbliższe – wspólnemu przebywaniu w górach, ruchowi, odpowiedzialności i ciszy, która pozwala na refleksję. To wydarzenie ma charakter symboliczny i wspólnotowy, a jego sens wykracza poza samą trasę czy sportowy wysiłek.
Narty jako narzędzie i symbol
Dla ratowników górskich narty skiturowe są czymś znacznie więcej niż sprzętem sportowym. To codzienne narzędzie pracy zimą, umożliwiające szybkie dotarcie w miejsca niedostępne dla innych środków transportu. Właśnie na nich, często w trudnych warunkach pogodowych, ratownicy niosą pomoc turystom zagubionym lub poszkodowanym w górach. Podczas VIII Memoriału dwuosobowe zespoły ratownicze wyruszą z Wołosatego, by pokonać kilkanaście kilometrów wymagającej, zimowej trasy. To przejście ma wymiar symboliczny – jest wyrazem wytrwałości, szacunku do gór i kontynuacji wartości, które Olek Ostrowski reprezentował przez całe swoje życie. Organizatorzy podkreślają, że właśnie w taki sposób chcą oddać mu hołd – na nartach, w górach i we wspólnocie ludzi, którzy rozumieją ich sens.
Po zakończeniu przejścia zaplanowano wieczór wspomnień. To czas rozmów, dzielenia się historiami ze wspólnych wypraw, refleksji nad marzeniami i drogą życiową Olka Ostrowskiego. Ten element Memoriału odgrywa szczególną rolę, ponieważ pozwala zachować pamięć nie tylko o dokonaniach sportowych, ale przede wszystkim o człowieku, który pozostawił po sobie trwały ślad w środowisku ratowników i ludzi gór.
Kim był Aleksander Ostrowski?
Aleksander Ostrowski pochodził z Wetliny, miejsca silnie związanego z bieszczadzką przestrzenią i górskim stylem życia. Już w wieku trzech lat rozpoczął uprawianie narciarstwa. Z czasem startował w zawodach rangi FIS, a w 2004 roku zwyciężył w Otwartych Mistrzostwach Podkarpacia Amatorów w Narciarstwie Alpejskim. Był związany z klubami UKN Laworta Ustrzyki Dolne oraz KU AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W Krakowie działał także w Kole Geografów UJ oraz w Klubie Wysokogórskim. Brał udział w Akademickich Mistrzostwach Polski w narciarstwie alpejskim, a także w Mistrzostwach Służb Mundurowych i Ratowniczych MSWiA.W 2007 roku dołączył do Grupy Bieszczadzkiej GOPR, rozpoczynając służbę jako ratownik górski. Posiadał uprawnienia instruktora narciarstwa Polskiego Związku Narciarskiego i był członkiem Klubu Wysokogórskiego Kraków. Jego działalność nie ograniczała się jednak wyłącznie do narciarstwa. Olek Ostrowski rozwijał się również jako biegacz górski, z czasem stając się doświadczonym ultramaratończykiem. Równolegle doskonalił umiejętności wspinaczkowe – początkowo w polskich górach, w tym w Tatrach, a następnie w Alpach, gdzie zdobył między innymi Mont Blanc oraz Matterhorn.
Narciarstwo wysokogórskie i wielkie ściany świata
Szczególnym obszarem jego działalności było łączenie wspinaczki wysokogórskiej z narciarstwem. Zdobywał szczyty i dokonywał z nich zjazdów na nartach. W ten sposób zjechał między innymi ze szczytu Lenina oraz Kazbeku. 29 września 2014 roku zapisał się na kartach historii polskiego himalaizmu, dokonując jako pierwszy Polak zjazdu na nartach z Czo Oju (8201 m n.p.m.), szóstego najwyższego szczytu Ziemi, bez użycia dodatkowego tlenu. Było to osiągnięcie o ogromnym znaczeniu sportowym i symbolicznym.
Ostatnia wyprawa
25 lipca 2015 roku Aleksander Ostrowski zaginął na stokach Gaszerbrum II. Wraz z Piotrem Śnigórskim zrezygnowali z ataku szczytowego ze względu na pogarszające się warunki pogodowe i śniegowe. Z wysokości około 7600 metrów podjęli próbę zjazdu na nartach do bazy. Dzień później Zarząd Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki poinformował o decyzji zakończenia poszukiwań, wskazując na ekstremalne warunki terenowe i pogodowe oraz brak śladów zaginionego.
Komentarze (0)