To Solina jaką mało kto zna. Przechodząc w sezonie letnim przez „Bieszczadzkie Krupówki” trudno byłoby sobie wyobrazić sytuację, kiedy nie ma w tym miejscu nikogo. Jest to rzadki widok, jednak właśnie tak wyglądała Solina w Wielki Czwartek.

Sytuacja, kiedy w Solinie nie ma praktycznie nikogo jest bardzo niecodzienna. Słoneczna pogoda i brak turystów? Oczywiście jest to spowodowane między innymi zamkniętą zaporą, która jest nietuzinkową atrakcją tego miejsca. Jak informowaliśmy wcześniej, od poniedziałku do piątku obiekt pozostaje zamknięty. PGE Energia Odnawialna decyduje się na udostępnienie traktu pieszego dla przyjezdnych jedynie w soboty i niedziele. Dobrą informacją dla osób przebywających w Bieszczadach jest to, że zapora otwarta jest do wtorku 19 kwietnia, czyli do końca świątecznego weekendu.

Brak turystów wynika również z zamkniętych jeszcze budek, restauracji i straganów, a wysoki poziom wody nie pozwala na spacer brzegami Jeziora Solińskiego.