Tegoroczna edycja Dni Gminy Solina rozpoczęła się 1 maja na amfiteatrze w Polańczyku i od pierwszych chwil przyciągnęła licznych mieszkańców oraz turystów. Pierwszy dzień wydarzenia postawił na młode talenty. Na scenie pojawiły się dzieci i młodzież, prezentując bogaty wachlarz umiejętności – od śpiewu solowego, przez taniec, występy instrumentalne, aż po różne pokazy.
Liczne grono publiczności podkreśliło, jak ważne są takie inicjatywy dla lokalnej społeczności. Była to nie tylko okazja do integracji, ale również do docenienia pracy młodych artystów, którzy z pełnym zaangażowaniem stanęli na scenie, często po raz pierwszy w tak dużym wydarzeniu.
Wiejski Ryneczek w Myczkowie
Drugi dzień obchodów przeniósł uczestników do Myczkowa, gdzie na terenie Muzeum Bojków zorganizowano Wiejski Ryneczek. To wydarzenie przyciągnęło ponad 20 wystawców, którzy zaprezentowali szeroką gamę produktów – od regionalnych potraw po unikalne wyroby rękodzielnicze. Szczególne zainteresowanie wzbudziły stoiska Kół Gospodyń Wiejskich z terenu gminy Solina.
Na stołach królowały klasyczne dania kuchni tradycyjnej, w tym pierogi, gołąbki, bigos, barszcz czerwony, proziaki oraz szeroki wybór domowych ciast. Kolejki przy stoiskach świadczyły o niezmiennym zainteresowaniu tradycyjnymi smakami. W tle przez cały dzień rozbrzmiewała bieszczadzka muzyka, nadając wydarzeniu wyjątkowy klimat. Odbyły się także koncerty na żywo, w tym koncert Jerzego Krupy, który na akordeonie i gitarze wykonał repertuar obejmujący bojkowskie pieśni oraz utwory inspirowane folklorem regionu.
Muzyczne zakończenie pod znakiem burzy
Kulminacja Dni Gminy Solina miała miejsce trzeciego dnia, kiedy to na amfiteatrze w Polańczyku zaplanowano koncert zespołu Sound’n’Grace, wydarzenie, które od początku wzbudzało największe emocje. Pogoda przez większość dnia dopisywała – świeciło słońce, a wysokie temperatury sprzyjały spacerom i przygotowaniom do wieczornego koncertu. Jednak z biegiem dnia na niebie zaczęły gromadzić się chmury, a wczesnym wieczorem pojawiły się opady deszczu.
Fot. Kamil Mielnikiewicz
Mimo niepewnej aury, mieszkańcy i turyści licznie gromadzili się w amfiteatrze, z nadzieją, że pogoda okaże się łaskawa. Oficjalne rozpoczęcie wieczoru nastąpiło o godzinie 19:30. Krzysztof Pecka, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Polańczyku, przywitał zgromadzonych gości, a następnie głos zabrał starosta leski Wojciech Stelmach, życząc wszystkim udanej zabawy.
Na scenie pojawili się Bracia Maszczak, którzy wprowadzili publiczność w muzyczny nastrój swoimi utworami. Niestety, około godziny 20:00 sytuacja pogodowa uległa gwałtownemu pogorszeniu. Nad Polańczyk nadciągnęła intensywna burza, której towarzyszyły silne opady deszczu. Organizatorzy, mając na uwadze bezpieczeństwo uczestników, podjęli decyzję o przerwaniu koncertu Braci Maszczak oraz odwołaniu występu Sound’n’Grace, który miał rozpocząć się o 20:30.
Decyzja została oficjalnie ogłoszona w komunikacie Krzysztofa Pecki, który podkreślił, że względy bezpieczeństwa są absolutnym priorytetem.
Drodzy Mieszkańcy i Goście Dni Gminy Solina, z przykrością informujemy, że zaplanowany na dziś koncert zespołu Sound’n’Grace został odwołany z powodu siły wyższej – intensywnej burzy oraz niekorzystnych warunków pogodowych, które uniemożliwiają bezpieczne przeprowadzenie występu
– czytamy.
Krzysztof Pecka podziękował również zgromadzonym za wyrozumiałość i udział w wydarzeniach w ramach Dni Gminy Solina, a także poinformował, że prowadzone są rozmowy w sprawie przeniesienia koncertu na nowy, wakacyjny termin.
Sound’n’Grace: gest dla fanów
Mimo że widownia szybko zaczęła opuszczać teren amfiteatru, zespół Sound’n’Grace postanowił wykonać gest wobec tych, którzy pozostali. Członkowie grupy wykonali dwa utwory „na poprawę humoru” i zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia z kilkunastoma osobami, które wytrwały do końca. Atmosfera, choć kameralna, była serdeczna i pozytywna.
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych zespół podziękował publiczności za obecność i podkreślił, że mimo rozczarowania czuje się zmotywowany, by powrócić do Polańczyka przy najbliższej możliwej okazji.
Komentarze (0)