reklama

Polańczyk po koncertowym weekendzie wraca do rytmu uzdrowiska (ZDJĘCIA)

Opublikowano:
Autor:

Polańczyk po koncertowym weekendzie wraca do rytmu uzdrowiska (ZDJĘCIA) - Zdjęcie główne
Autor: Aleksandra Szeligowska | Opis: Marina pełna jachtów to jeden z najbardziej znanych widoków z Polańczyka
Zobacz
galerię
13
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościTłumy na koncercie Lombardu, wydarzenia promujące Fundusze Europejskie i symboliczny początek sezonu turystycznego. Po dniach intensywnej zabawy Polańczyk ponownie pokazuje swoje spokojniejsze oblicze, przyciągając turystów i kuracjuszy szukających wytchnienia w sercu Bieszczadów.
reklama

Muzyczny finał nad Jeziorem Solińskim

Jeszcze w miniony weekend amfiteatr w Polańczyku tętnił życiem, stając się muzycznym sercem regionu.

W sobotę, 6 czerwca 2026 roku, odbył się tam wielki finał wydarzenia pod hasłem „Fundusze Europejskie wokół Jeziora Solińskiego - to działa”. Gwiazdą wieczoru był legendarny zespół Lombard, który przyciągnął rzesze mieszkańców, turystów oraz kuracjuszy przebywających w uzdrowisku. Zanim jednak rockowe brzmienia zdominowały scenę, publiczność rozgrzewał występ Natalii Paszkowskiej wraz z zespołem Z Werwą Band.

Wydarzenie muzyczne i jubileusz 

reklama

Zespół Lombard, świętujący w 2026 roku jubileuszową trasę 45-lecia, zaprezentował program łączący nowsze kompozycje z największymi hitami, które od dekad kształtują polską scenę muzyczną.

Wydarzenie miało wymiar nie tylko rozrywkowy, ale i promocyjny. Cały projekt został zorganizowany w celu ukazania efektów wykorzystania Funduszy Europejskich dla Podkarpacia wokół Jeziora Solińskiego.

Impreza miała swój początek już w południe. Przybyli goście mogli podziwiać liczne prezentacje, działania edukacyjne oraz specjalne strefy integracyjne. Organizatorzy przygotowali panele dotyczące rozwoju turystyki oraz konkretnych inwestycji zrealizowanych dzięki wsparciu unijnemu, co miało na celu podkreślenie jak bardzo zmieniły się Bieszczady w ostatnich latach.

reklama

Początek sezonu

Koncert stał się również symbolicznym otwarciem letniego sezonu turystycznego w Bieszczadach.

Zwiększony ruch turystyczny był widoczny nie tylko w amfiteatrze, ale na wszystkich ulicach i promenadach Polańczyka. Kawiarnie, restauracje i punkty gastronomiczne były pełne gości.

Powrót do natury i uzdrowiskowej ciszy

Zaledwie kilka dni po zakończeniu muzycznych emocji, Polańczyk powoli wraca do swojej codzienności. Gwar koncertowej sceny ustąpił miejsca dźwiękom natury, które od lat są największym atutem tego miejsca. Na deptakach znów dominują spacerowicze i kuracjusze, a tafla Jeziora Solińskiego ponownie stała się oazą spokoju dla żeglarzy i wędkarzy.
W marinach słychać jedynie delikatny szum wody i uderzenia fal o burty żaglówek przygotowujących się do kolejnych kursów. Sprzyja to osobom szukającym odpoczynku od wielkomiejskiego pośpiechu.

reklama

Polańczyk jest nie tylko miejscem wielkich wydarzeń muzycznych ale też spokojną bazą do odpoczynku blisko natury, zdj. Aleksandra Szeligowska

To właśnie ten niezwykły kontrast stanowi o wyjątkowości Polańczyka - miejscowości, która z jednej strony potrafi gościć wielkie wydarzenia plenerowe, a z drugiej pozostaje spokojnym uzdrowiskiem oferującym leczniczy mikroklimat i bliskość Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Mimo że sezon letni dopiero się rozkręca, Polańczyk udowadnia, że potrafi szybko odzyskać swój charakterystyczny spokój nawet po największych wydarzeniach. Weekendowe emocje związane z koncertem Lombardu pokazały potencjał regionu jako centrum kultury i rozrywki, a dzisiejszy spokój na uliczkach przypomina dlaczego turyści tak chętnie tu wracają.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo