Odkąd pamiętam fascynowały mnie anioły
- mówi Katarzyna Tercha – Frankiewicz. Poetka i nauczycielka.
Czy to biblijne postacie, które przychodziły do ludzi chroniąc ich i pokazując im jak potrafią być silni, czy też aniołki malowane na obrazkach. (...) Dlatego też wybieram Bieszczady.
Bieszczadzkie anioły to dobre duchy tych stron
W Bieszczadach legenda o aniołach jest też sposobem rozumienia świata. Jedna z najbardziej poruszających opowieści mówi o aniołach, które zeszły na ziemię i wybrały Bieszczady:
Według przekazu Bóg pozwolił swoim aniołom opuścić niebo, by mogły zobaczyć stworzenie z bliska. Rozproszyły się po świecie, a część z nich trafiła w Bieszczady, miejsce dzikie, ciche i niemal nietknięte przez człowieka. Zachwyciły się pięknem tych gór. Szczególnie oczarował je jesienny krajobraz pełen intensywnych barw. Anioły kąpały się w górskich potokach, spacerowały i tańczyły wśród drzew oraz opadających liści. Gdy nadszedł czas powrotu z żalem opuściły ukochane miejsce i wróciły do nieba.
Bóg zauważył, że niektóre zmieniły wygląd. Te, które odwiedziły Bieszczady, przybrały barwy tamtejszej przyrody: czerwienie, żółcie, zielenie i błękity. Widząc ich tęsknotę, Bóg pozwolił im wracać w Bieszczady. Nie zawsze w sposób widzialny. Nie zawsze w postaci, jaką znamy z ikon czy obrazów. Delikatniej: jako znak, przeczucie lub obecność.
I tak, według tej opowieści, są tu do dziś. Czuwają nad ludźmi na szlakach, ale robią to subtelnie: ostrzegają przed załamaniem pogody przez nagły szum wiatru, pojawiają się niespodziewanie w niezwykłym układzie chmur i przynoszą spokój w chwilach zwątpienia na szlaku.
Z czasem zaczęto mówić, że bieszczadzkie anioły mają też ludzką twarz: są dobrymi ludźmi spotkanymi na szlaku.
Anielskie motywy w poezji Katarzyny Terchy-Frankiewicz
Katarzyna Tercha-Frankiewicz wykorzystuje motywy roślinne i regionalne aby ukazać bliskość sacrum w zwyczajnym życiu oraz momentach ostatecznych. Jej zbiór wierszy zatytułowany "Anioły Ewy" stanowi poetycki dialog z malarstwem Ewy Nuckowskiej-Semko, w którym autorka nadaje każdemu obrazowi głęboką, duchową interpretację.
Teksty opisują niebiańskich opiekunów osadzonych w realiach bieszczadzkiej przyrody i cyklu zmieniających się pór roku. Anioły towarzyszą człowiekowi w codziennych trudach, niosą pocieszenie w chorobie, koją ból istnienia i celebrują proste piękno świata.
W tej poezji anioły mają nawet swoje ulubione. Można "spotkać" anioła z Cisnej, który daje wytchnienie umęczonemu sercu, przesiaduje przy ognisku w Siekierezadzie i podróżuje bieszczadzką kolejką leśną. Są też postacie bardziej tajemnicze, jak anioł z Łopienki, który ucieka z cerkwi by na szarym papierze podrzucać Bogu poezję zapisaną gołębim piórem.
Katarzyna Tercha - Frankiewicz, autorka "Aniołów Ewy", zdj. Agnieszka Mrozek (archiwum prywatne)
Kim są anioły? Refleksja Katarzyny Terchy-Frankiewicz
To właśnie między legendą a osobistym doświadczeniem porusza się Katarzyna Tercha- Frankiewicz - poetka i nauczycielka związana z Podkarpaciem, na co dzień pracująca w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Mokrem. Jej spojrzenie na anioły jest głęboko osobiste. I zmienia się z czasem. Autorka mówi o tym wprost:
Kiedyś widziałam anioły w ludziach. Tych najbliższych lub spotkanych gdzieś przez przypadek. W tych, którzy pomogli lub uśmiechnęli się. Od pewnego czasu odchodzę od takiego myślenia. Anioł jest dla mnie istotą duchową, która chroni mnie. Wierzę w to, że każdy ma takiego anioła. Anioł to po prostu anioł. Istota dana od Boga.
To właśnie Bieszczady są dla niej przestrzenią, w której tę obecność można odczuć najmocniej:
Dlatego też wybieram Bieszczady. Dlatego też pracuję w miejscu, w którym jestem otoczona terenem górzystym. Wyczuwam obecność Boga i aniołów w tym miejscu. I nie muszę wychodzić na szlak.
U poetki te słowa korespondują z legendą, bo anioły nie muszą być widzialne, by były obecne.
Anioły w poezji - między duchowością a codziennością
W tomiku "Anioły Ewy" postaci te zyskują konkretny, często bardzo ludzki wymiar. Nie są odległe ani idealne. Przeciwnie: są bliskie ludziom, czasem zmęczone, czasem niedoskonałe. Jednocześnie ich istota pozostaje zakorzeniona w dobru, o czym pisze poetka w jednym z wierszy:
bo każdy anioł to dar
od Pana Boga
uśmiech człowieka
dobroć wlana w serce
(Fragment wiersza “Anioł Ewy”)
W wierszach często pojawiają się w konkretnych miejscach Bieszczadów:
anioł jest wytchnieniem
dla umęczonego serca
chowa małego człowieka
i myje go w rzecew uśmiechu daje mu nadzieję
że w Cisnej odetchnie
(Fragment wiersza "Anioł z Cisnej")
Najbardziej przejmujący jest jednak obraz anioła niedoskonałego:
w chacie nad Sanem
przy ciepłym piecyku
półskrzydlaty anioł
warzył polne zioła (...)warzył anioł zioła
i słowa Pana Boga
że nikt nie zrozumie lepiej
człowieka od z jednym skrzydłemanioła
(Fragment wiersza "Anioł z jednym skrzydłem")
To niedoskonałość aniołów czyni je bliskimi w poezji Katarzyny Terchy Frankiewicz.
Bo bieszczadzkie anioły, obecne w legendach, krajobrazie i poezji, nie są jedynie symbolem czy elementem folkloru. To sposób patrzenia na świat, w którym duchowość przenika codzienność, a to, co niewidzialne, staje się odczuwalne. Aby je dostrzec wystarczy przyjechać w Bieszczady i patrzeć uważnie. Jak mówi poetka:
Czasami wystarczy spojrzeć w dal. Wtedy człowiek widzi, że w tej dali jest coś albo ktoś. Uspokaja się, bo wie, że życie to na szczęście nie tylko doczesność.
Źródła: cytowane fragmenty wierszy pochodzą z tomiku poezji "Anioły Ewy" autorstwa Katarzyny Terchy-Frankiewicz i zostały wykorzystane za zgodą autorki.
Fotografia wykorzystana w artykule: Agnieszka Mrozek (archiwum autorki), publikacja za zgodą.
O autorce:
Katarzyna Tercha-Frankiewicz to poetka, pisarka oraz nauczycielka języka polskiego i plastyki w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Mokrem. Należy do Stowarzyszenia Artystów Polskich oraz współtworzy Ruch Literacki "Zgrzyt".
W swojej twórczości opisuje piękno Podkarpacia, w szczególności Bieszczadów, którym poświęciła tomik "Anioły Ewy", inspirowany obrazami aniołów malarki z Przemyśla - Ewy Nuckowskiej-Semko. Pisze również utwory dla dzieci. Jest autorką tomików poezji: "Zapiski powracającego człowieczeństwa", "PKS-em do Brzozowa", "Domagam się", "Anioły Ewy", "Kołderka źle leży", "Odliczanie do Nieba", a także książek dla dzieci: "Zaczarowany świat księżniczki Tosi i księżniczki Zosi" oraz "Dzieci z mojej bajki".
Komentarze (0)