reklama

Partyzanci Kunickiego w Bieszczadach. Walczyli z Niemcami, policją ukraińską i UPA

Opublikowano:
Autor:

Partyzanci Kunickiego w Bieszczadach. Walczyli z Niemcami, policją ukraińską i UPA - Zdjęcie główne
Autor: Generator AI | Opis: zdjęcie ilustracyjne

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie dziejeBieszczady w czasie wojny nie były spokojnym zakątkiem na uboczu wielkich wydarzeń. Przez te góry przechodziły fronty, działały niemieckie i słowackie oddziały, Armia Czerwona, UPA oraz polskie podziemie. W tym brutalnym krajobrazie pojawił się także oddział Mikołaja Kunickiego. Jego partyzanci przemieszczali się po Wołyniu i Bieszczadach, walczyli z Niemcami i UPA, odbierali zrzuty lotnicze i podejmowali działania wymierzone w formacje współpracujące z okupantem.
reklama

Mikołaj Kunicki, ps. Mucha Michalski, urodził się 18 listopada 1914 roku w guberni chełmskiej. Był przedwojennym podoficerem zawodowym Wojska Polskiego. We wrześniu 1939 roku walczył w kampanii wrześniowej, między innymi w obronie Warszawy. Po dostaniu się do niemieckiej niewoli zdołał uciec i wrócił do rodzinnego domu.

Do 1941 roku przebywał u matki w Horodcu koło Kobrynia, w majątku Marii Rodziewiczówny. W 1942 roku został powołany do służby w Schutzmannschaft w Kobryniu. Od marca do listopada tego roku przechodził szkolenie w niemieckiej szkole wojskowej, gdzie przygotowywano go między innymi do działań dywersyjnych i sabotażowych. Szkołę ukończył w stopniu feldfebla.

Od stycznia 1943 roku Kunicki dowodził kompanią w 104. batalionie Schutzpolizei. Jednostka prowadziła działania przeciwko oddziałom UPA w okolicach Wysocka. Wkrótce doszło jednak do wydarzeń, które całkowicie zmieniły jego dalszą drogę.

Po ataku bojówek ukraińskich na polskie wsie niemieckie dowództwo odmówiło przeprowadzenia odwetu na Ukraińcach. Kunicki wraz ze swoją kompanią, liczącą około 150 żołnierzy, zdecydował się na dezercję.

 

W marcu 1943 roku nawiązał kontakt z radziecką partyzantką. Następnie wraz z grupą żołnierzy zdezerterował, zabijając niemiecką kadrę dowódczą. Jego oddział połączył się z grupą generała Wasilija Begmy. 3 sierpnia 1943 roku Kunicki objął dowództwo Oddziału Zjednoczonych Polskich Partyzantów im. Tadeusza Kościuszki na Wołyniu. Formacja była podporządkowana Głównemu Sztabowi w Moskwie oraz generałowi Begmie.

Oddział liczył około 200 żołnierzy, głównie Polaków z Wołynia, i pozostawał pod radzieckim dowództwem. Do wiosny 1944 roku walczył z wojskami niemieckimi oraz oddziałami UPA na Wołyniu, w rejonie wyznaczonym przez Kamień Koszyrski, Sarny i Dubno. W okolicach Sarn działały wówczas także oddziały 27. Wołyńskiej Dywizji AK.

reklama

Latem 1944 roku wojenny szlak Kunickiego poprowadził w Bieszczady. 11 i 12 czerwca jego oddział uczestniczył jeszcze w bitwie na Porytowym Wzgórzu w pobliżu Momotów Jakubowych, gdzie współdziałał z oddziałem NOW-AK „Ojca Jana”, dowodzonym przez Franciszka Przysiężniaka.

W lipcu Kunicki połączył swój oddział pod Otrytem w Bieszczadach z formacją polskiej samoobrony Józefa Pawłusiewicza. W tym czasie współdziałał również z radzieckim oddziałem partyzanckim dowodzonym przez Leonida Berensteina.

Bieszczadzkie działania oddziału Kunickiego miały różny charakter. Partyzanci prowadzili walki z mniejszymi oddziałami niemieckimi, policją ukraińską, a następnie z UPA. W rejonie Krywego, na górze Stoły na Połoninie Wetlińskiej, odbierali lotnicze zrzuty zaopatrzenia.

reklama

Ważną rolę pełnili konni zwiadowcy. Przemieszczali się po bieszczadzkich wsiach i rozlepiali ostrzeżenia skierowane do członków UPA przed podejmowaniem prób pogromów ludności polskiej.

 

W Polanie oddział Kunickiego spalił między innymi kopalnię ropy i rozbił batalion policji ukraińskiej. Były to działania prowadzone w czasie, gdy sytuacja w Bieszczadach stawała się coraz bardziej brutalna, a kolejne formacje walczyły o kontrolę nad tym obszarem.

Jedno z poważniejszych starć rozegrało się w sierpniu 1944 roku w rejonie Chryszczatej. Oddział Kunickiego znalazł się tam pod naporem niemieckich plutonów szturmowych 168. i 254. Dywizji Piechoty. W walce Niemcy ponieśli poważne straty.

Historia oddziału Kunickiego w Bieszczadach dobiegła końca jesienią 1944 roku. 29 września, po uzyskaniu zgody radzieckiego dowództwa w Kijowie, formacja przeszła na sowiecką stronę frontu i została rozformowana.

reklama

Wojenny szlak Mikołaja Kunickiego był więc niezwykle złożony. Od żołnierza Wojska Polskiego i uczestnika obrony Warszawy, przez służbę w niemieckiej formacji, dezercję i związek z radziecką partyzantką, aż po walki na Wołyniu i w Bieszczadach. Jego oddział znalazł się w samym środku konfliktu, w którym na niewielkim obszarze ścierały się niemieckie wojska, policja ukraińska, UPA, partyzanci radzieccy i polskie formacje zbrojne.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo