reklama

Operacja Bieszczady 40. Harcerska akcja, która trafiła do „Tytusa, Romka i A'Tomka”

Opublikowano:
Autor:

Operacja Bieszczady 40. Harcerska akcja, która trafiła do „Tytusa, Romka i A'Tomka” - Zdjęcie główne
Autor: Wikimedia Commons, autor nieznany, domena publiczna | Opis: Obóz podczas operacji Bieszczady 40

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie ciekawostkiOperacja Bieszczady 40 to jedna z najbardziej rozpoznawalnych akcji Związku Harcerstwa Polskiego w czasach PRL. Zainicjowana w 1974 roku, miała być zakrojonym na dziesięć lat projektem, którego finał zbiegał się z jubileuszem 40-lecia Polski Ludowej. Choć jej cele były oficjalnie gospodarcze i społeczne, to dzięki Henrykowi Jerzemu Chmielewskiemu, legendarnemu Papciowi Chmielowi, akcja ta zyskała drugie życie w kulturze popularnej. W XII księdze przygód Tytusa, Romka i A’Tomka autor połączył harcerski etos z właściwym sobie absurdem, tworząc lekturę, które do dziś jest jednym z kulturowych punktów odniesienia do tej operacji.
reklama

Harcerski czyn społeczny

Głównym założeniem operacji było włączenie młodzieży z ZHP oraz Harcerskiej Służby Polsce Socjalistycznej (HSPS) w proces zagospodarowania i ożywienia kulturalnego dzikich jeszcze wówczas Bieszczadów. Wyjazdy harcerzy miały formę tzw. czynu społecznego, który łączono z wypoczynkiem na łonie natury.

Uczestnicy akcji nie tylko odpoczywali, ale też pracowali: pomagali w budowie dróg, remontowali szkoły, pielęgnowali uprawy leśne i wspierali ochronę przyrody. Harcerze angażowali się również w życie lokalnych społeczności, przygotowując budynki do nowego roku szkolnego czy organizując imprezy i gry dla bieszczadzkich dzieci. Mimo niewątpliwych korzyści płynących z ich pracy akcja budziła kontrowersje. Krytycy wskazywali na nadmierną propagandę, która często przysłaniała realne efekty działań młodzieży.

reklama

Bunt w cieniu połonin - Wolna Republika Bieszczad

Ciekawym, choć mniej znanym aspektem Operacji Bieszczady 40, był opór, jaki stawiała część lokalnej społeczności oraz środowiska alternatywne. Akcja nie zawsze była mile widziana przez część mieszkańców, a obecność harcerzy spotykała się z protestami.
Szczególną rolę odegrali tu młodzi ludzie związani z rodzącą się sceną punkową. Środowisko to proklamowało powstanie nieformalnej Wolnej Republiki Bieszczad, która stała w ideowej opozycji do oficjalnych struktur harcerskich.

Dochodziło do happeningów, protestów, a także niszczenia efektów pracy harcerzy, wymierzonych przeciwko oficjalnej akcji organizowanej przez władze PRL. Ruch zapisał się w historii polskiej muzyki niezależnej i subkultu, a jego działania w tamtym czasie rzucały cień na idealistyczny obraz operacji kreowany przez ówczesne media.

reklama

Tytus, Romek i A'Tomek w Bieszczadach

W 1977 roku Papcio Chmiel, czyli Henryk Jerzy Chmielewski, wydał XII księgę przygód Tytusa, która bezpośrednio nawiązywała do trwającej operacji. Bohaterowie wyruszają w niej w góry fantastycznym pojazdem - Bąkolotem, aby w ramach akcji zbudować stanicę harcerską.

Fabuła komiksu jest surrealistyczna: przyjaciele odkrywają źródła pesymizmu i optymizmu, co prowadzi do produkcji napojów optycoli i pesycoli. Po wypiciu pesycoli Tytus popada w czarnowidztwo, opuszcza zastęp i próbuje wieść samotne życie w rezerwacie. Tam wpada w tarapaty: spotyka misie-karciarze oraz żarłoczne wilki, a ostatecznie staje się ofiarą kłusowników, którzy sprzedają go fotografowi. Romek i A’Tomek oczywiście ruszają mu na ratunek.

W komiksie nie brakuje też innych motywów, takich jak odnalezienie w Bieszczadach Yeti czy budowa myjni samochodowej oraz restauracji serwującej „dzika na dziko”. Na koniec Tytus, mimo swoich wybryków, zostaje Strażnikiem Przyrody, wyznaczając szlaki turystyczne oznaczone rysunkami muchomorów.

reklama

Choć Operacja Bieszczady 40 do dziś budzi różne oceny, nie ulega wątpliwości, że na trwałe zapisała się w historii Bieszczadów i polskiego harcerstwa. Dla jednych była symbolem społecznego zaangażowania młodzieży, dla innych przykładem propagandowych działań PRL. Niezależnie od ocen pozostawiła trwały ślad w historii regionu, a dzięki Papciowi Chmielowi znalazła również swoje miejsce w jednym z najpopularniejszych polskich komiksów. To właśnie za sprawą „Tytusa, Romka i A'Tomka” pamięć o Operacji Bieszczady 40 przetrwała także w kulturze popularnej.

 

(Papcio Chmiel, czyli Henryk Jerzy Chmielewski (1923-2021), był warszawskim grafikiem, uczestnikiem Powstania Warszawskiego i twórcą kultowej serii komiksów „Tytus, Romek i A'Tomek”. Choć nie mieszkał w Bieszczadach, w 1977 roku uczynił Operację Bieszczady 40 tłem XII księgi przygód swoich bohaterów, dzięki czemu akcja ZHP na trwałe zapisała się także w historii polskiego komiksu).

reklama

 

Źródła:

  1. Chmielewski Henryk Jerzy, Tytus, Romek i A’Tomek. Księga XII: Operacja Bieszczady 40, wyd. Prószyński Media, 2009 r.
  2. Inter Podkarpacie, Siczka (KSU) szczerze o: nałogach, cenzurze i filmie „Idź pod prąd!”, materiał wideo, YouTube.
  3. Urząd m.st. Warszawy, Papcio Chmiel - setna rocznica urodzin.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo