reklama

Napisał piosenkę, którą zna cała Polska. Tak powstał nieformalny hymn Soliny

Opublikowano:
Autor: Krzysztof Franczak

Napisał piosenkę, którą zna cała Polska. Tak powstał nieformalny hymn Soliny - Zdjęcie główne
Autor: Agnieszka Skucińska | Opis: Zapora i Zielone Wzgórza nad Soliną

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie ciekawostkiSą piosenki, które z czasem stają się czymś więcej niż przebojem. Zaczynają żyć własnym życiem, wpisują się w krajobraz i pamięć kolejnych pokoleń. Tak właśnie stało się z utworem „Zielone wzgórza nad Soliną”, którego słowa od blisko sześćdziesięciu lat przywołują spokojną taflę jeziora, zielone zbocza i atmosferę wakacyjnej podróży na południowy wschód Polski.
reklama

Autorem tekstu był Janusz Kondratowicz, jeden z najbardziej cenionych polskich autorów piosenek. Napisał ponad dwa tysiące utworów, a jego teksty wykonywali między innymi Anna Jantar, Czesław Niemen, Krzysztof Krawczyk, Maryla Rodowicz, Irena Jarocka, Halina Frąckowiak, Zbigniew Wodecki i Wojciech Gąssowski. Wiele z nich na trwałe zapisało się w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Choć Kondratowicz urodził się w Wilnie, a większość życia spędził w Warszawie, południowo-wschodnia Polska zajmowała w jego sercu szczególne miejsce. Solina i okolice nie były dla niego jedynie malowniczą scenerią, o której można napisać chwytliwą piosenkę. Były częścią prawdziwych wspomnień i podróży.

reklama

W swoich opowieściach wspominał, że wielokrotnie przyjeżdżał w te strony wraz z kompozytorem Piotrem Figlem. Najchętniej jesienią, kiedy kończył się sezon turystyczny, a okolice odzyskiwały spokój. Zachwycały go lasy, rozległe widoki, zapach mokrej ziemi, rydze, jeżyny i serdeczność spotykanych ludzi. To właśnie z tych doświadczeń narodził się pomysł napisania piosenki poświęconej Solinie.

Muzykę do utworu skomponował Czesław Grudziński, a pierwszym wykonawcą został Wojciech Gąssowski z zespołem Tajfuny. Piosenka szybko zdobyła popularność i już pod koniec lat sześćdziesiątych była znana w całej Polsce. Dla wielu słuchaczy stała się pierwszym muzycznym zaproszeniem nad Jezioro Solińskie i dalej, w stronę Bieszczadów.

reklama

Kondratowicz podkreślał, że tekst nie powstał wyłącznie przy biurku. Był efektem prawdziwych przeżyć i fascynacji odwiedzanymi miejscami. Być może właśnie dlatego nie brzmi jak zwykła wakacyjna pocztówka. Jest w nim nostalgia, zachwyt i obraz krainy, do której chce się wracać.

Od czasu powstania utworu Solina bardzo się zmieniła. Przybyło hoteli, pensjonatów i atrakcji, a okolice jeziora należą dziś do najczęściej odwiedzanych miejsc w tej części Polski. Nie zmieniło się jednak jedno. Gdy rozbrzmiewają pierwsze dźwięki „Zielonych wzgórz nad Soliną”, wiele osób natychmiast przenosi się myślami nad wodę, na zielone zbocza i drogi prowadzące ku bieszczadzkim górom.

Niewiele miejsc może pochwalić się piosenką, która tak mocno wpłynęła na ich wizerunek. Janusz Kondratowicz pozostawił po sobie ogromny dorobek, ale w tej części Podkarpacia jego nazwisko będzie już zawsze kojarzone przede wszystkim z utworem, który stał się nieformalnym hymnem Soliny. Kilka prostych, sugestywnych wersów wystarczyło, aby zielone wzgórza nad jeziorem na trwałe zagościły w wyobraźni milionów Polaków.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo