reklama

Jeziorka Duszatyńskie: historia zapisana w wodzie i lesie. Legenda głosi, że do ich powstania przyczynił się diabeł lub upadek meteorytu

Opublikowano:
Autor:

Jeziorka Duszatyńskie: historia zapisana w wodzie i lesie. Legenda głosi, że do ich powstania przyczynił się diabeł lub upadek meteorytu - Zdjęcie główne
Autor: Aleksandra Szeligowska | Opis: Jeziorka Duszatyńskie to jedna z większych osobliwości przyrodniczych Bieszczadów

Udostępnij na:
Facebook
Atrakcje turystyczneBieszczady od lat przyciągają tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko wyjazdu: atmosfery, przestrzeni i chwili dla siebie. Z jednej strony znajdziemy tu muzykę na żywo i miejsca pełne ludzi. Z drugiej - ciszę, w której można naprawdę odetchnąć. Coraz więcej turystów łączy te dwa światy albo świadomie wybiera jeden: spokój.
reklama

Bieszczadzkie święto muzyki 

W różnych momentach roku Bieszczady ożywają. Koncerty, festiwale, spotkania przy ogniskach przyciągają rzesze turystów, którzy chcą poczuć energię ludzi i wspólnego przeżywania chwili. Słychać gitarę, rozmowy, śmiech. To przestrzeń otwarta, swobodna, trochę poza codziennością. Bo ten region znany jest z tego, że "rzuca się wszystko i jedzie w Bieszczady". 

Druga strona Bieszczadów: cisza 

Równolegle istnieje drugi, równie silny nurt. To Bieszczady spokojne, ukryte, oddalone od głównych tras. Miejsca, gdzie zamiast muzyki słychać wiatr i wodę, a zamiast tłumu dostrzega się własne kroki na leśnej ścieżce. Jednym z takich miejsc są Jeziorka Duszatyńskie, ukryte wśród lasów, powstałe wskutek potężnego osuwiska i należące dziś do najbardziej wyjątkowych zakątków regionu.  

reklama

Ziemia, woda, nagły ruch... Tak powstały jeziorka 

Jeziorka Duszatyńskie powstały w wyniku gwałtownego zdarzenia geologicznego, które miało miejsce 13 kwietnia 1907 roku. Wówczas to na zachodnim zboczu Chryszczatej doszło do oberwania i obsunięcia się mas skalnych i ziemnych, co spowodowało zatamowanie odpływu potoku Olchowatego w kilku miejscach, tworząc naturalne zapory. 

Osuwisko z jeziorkami zostało nazwane "Zwiezło" od ludowego powiedzenia, że "zwiezło kawał góry", zdj. Aleksandra Szeligowska

 

Bezpośrednią przyczyną były intensywne wiosenne roztopy i ulewne deszcze, które spowodowały przesycenie warstw skalnych wodą oraz uplastycznienie zalegających pod nimi łupków. Osuwisko, nazwane przez loklanych mieszkańców "Zwiezło", uznaje się za największe rozpoznane pod względem objętości w polskich Karpatach. Przemieszczeniu uległo około 12 mln m3 ziemi.  

reklama

Obecnie cały obszar osuwiska ma długość ponad 2 km i zajmuje powierzchnię około 36 ha. W jego strukturze wyróżnia się: 

  • Niszę: obszar o głębokości do 25 m, gdzie nastąpiło oderwanie mas.
  • Rynnę: drogę osuwiska oddzieloną od niszy 10-metrowym progiem skalnym; u jego podnóża powstało wgłębienie zwane "diabelskim młynem".
  • Jęzor osuwiska: miejsce złożenia mas skalnych o powierzchni około 15 ha i średniej miąższości 35 m. 

Kiedyś trzy, teraz dwa jeziorka

Obecnie w obrębie języka osuwiskowego znajdują się dwa jeziorka (choć pierwotnie istniały trzy główne zbiorniki oraz kilka mniejszych oczek wodnych, które z czasem zanikły lub zostały zamulone). Od1957 roku teren ten jest chroniony w ramach rezerwatu przyrody "Zwiezło". Obecne i niestniejące już jeziora to:

reklama
  • Jeziorko Górne: Położone na wysokości 701 m n.p.m., zajmuje powierzchnię 1,44 ha. Jego średnia głębokość wynosi 2 m, a maksymalna sięga 5,8 m.
  • Jeziorko Dolne: Znajduje się nieco niżej, na wysokości 683 m n.p.m.. Jest mniejsze (0,45 ha), ale głębsze, a jego maksymalna głębokość to 6,2 m.
  • Trzecie jeziorko: Najmniejsze i najniżej położone (614 m n.p.m.), dziś już nie istnieje (Ciekawostką ejst fakt, że zostało osuszone na polecenie hrabiego Potockiego w celu wyłowienia pstrągów. A jeszcze innej wersji za jego zniszczenia odpowiadają kłusownicy, a hrabia jedynie kazał zakazać tego procederu).
reklama

Cechą charakterystyczną Jeziorek Duszatyńskich jest ich niezwykły wygląd. W toni wodnej do dziś widoczne są kikuty pni i korzenie drzew, które zostały zniszczone i zalane podczas formowania się zbiorników ponad sto lat temu. W latach 20. XX wieku powierzchnia jezior była dwukrotnie większa, jednak ulegają one powolnemu procesowi naturalnego zamulania. 

"Nie po drodze"... 

Choć nie leżą przy głównych drogach i nie prowadzą do nich zatłoczone ścieżki, Jeziorka Duszatyńskie od lat przyciągają turystów szukających czegoś bardziej autentycznego niż popularne punkty widokowe. Ich siła tkwi właśnie w tym, że nie są "po drodze" i trzeba do nich dojść, poświęcić czas, zwolnić. 

Szlak prowadzący przez las stopniowo odcina od codziennego pośpiechu. Z każdym krokiem robi się ciszej, a otoczenie staje się bardziej surowe i naturalne. Gdy w końcu pojawia się tafla wody z wystającymi pniami drzew, wielu turystów zatrzymuje się na dłużej - by po prostu tu pobyć. To miejsce przyciąga różne osoby: tych, którzy chcą odpocząć od tłumów, miłośników przyrody, fotografów, a także wędrowców, dla których droga jest równie ważna jak cel. Nie ma tu infrastruktury nastawionej na masową turystykę. I właśnie dlatego Jeziorka Duszatyńskie zachowują swój charakter. 

Okoliczni mieszkańcy uważali to miejsce za zaczarowane, zdj. Aleksandra Szeligowska

 

Paradoksalnie, ich rosnąca popularność wynika z prostoty. W świecie pełnym bodźców i atrakcji "na pokaz" coraz więcej osób szuka miejsc, które niczego nie narzucają. Jeziorka nie oferują rozrywki, ale przestrzeń. A to dziś jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie można znaleźć w górach. 

Ciekawostki

Dawni mieszkańcy okolicznych wsi wierzyli, że powstanie jeziorek było wynikiem nadprzyrodzonych sił. Jedna z legend głosi, że osuwisko wywołał rozgniewany diabeł, który rzucił w ziemię ognistą kulę, siejąc zniszczenie w całej okolicy. Inna opowieść przypisuje to wydarzenie upadkowi meteorytu.

Kataklizm, który doprowadził do powstania jeziorek, wywołał ogromny strach wśród mieszkańców pobliskiego Duszatyna. Przekonani, że nadchodzi koniec świata, w pośpiechu spakowali najpotrzebniejsze rzeczy i uciekli do sąsiednich miejscowości Smolnik i Prełuk. W cerkwiach zaczęto bić w dzwony, ostrzegając przed nieznanym zagrożeniem.

Według niektórych przekazów dzwony rozbrzmiały nie z ludzkiej ręki lecz samoistnie - poruszone drżeniem ziemi wywołanym przez osuwające się masy skalne.

Dwa oblicza Bieszczadów 

Bieszczady można przeżywać na wiele sposobów. Dla jednych to energia spotkań i muzyki. Dla innych cisza, samotność i kontakt z naturą. Coraz częściej te dwa światy się przenikają. Można spędzić wieczór wśród ludzi, a kolejnego dnia ruszyć w stronę miejsc takich jak Jeziorka Duszatyńskie gdzie wszystko zwalnia. 

Niezależnie od pory roku i sposobu podróżowania, jedno pozostaje niezmienne: potrzeba zatrzymania się. Czy to wśród dźwięków, czy w ciszy. Bieszczady są w tym zakresie unikalne, ponieważ tu nie trzeba wybierać. Można znaleźć dokładnie to, czego w danym momencie najbardziej się potrzebuje. 

 

Bibliografia

  1. Ł. Mędrzycki, "Województwo podkarpackie" Wydawnictwo Demart, Warszawa 2008.
  2. D. Podbereski, M. S. Wilga, "Wędrówki Przyrodnicze. Trasy wycieczek przyrodniczych", Wydawnictwo Gdańskie, Gdańsk 1995.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo