Bieszczadzkie święto muzyki
W różnych momentach roku Bieszczady ożywają. Koncerty, festiwale, spotkania przy ogniskach przyciągają rzesze turystów, którzy chcą poczuć energię ludzi i wspólnego przeżywania chwili. Słychać gitarę, rozmowy, śmiech. To przestrzeń otwarta, swobodna, trochę poza codziennością. Bo ten region znany jest z tego, że "rzuca się wszystko i jedzie w Bieszczady".
Druga strona Bieszczadów: cisza
Równolegle istnieje drugi, równie silny nurt. To Bieszczady spokojne, ukryte, oddalone od głównych tras. Miejsca, gdzie zamiast muzyki słychać wiatr i wodę, a zamiast tłumu dostrzega się własne kroki na leśnej ścieżce. Jednym z takich miejsc są Jeziorka Duszatyńskie, ukryte wśród lasów, powstałe wskutek potężnego osuwiska i należące dziś do najbardziej wyjątkowych zakątków regionu.
Ziemia, woda, nagły ruch... Tak powstały jeziorka
Jeziorka Duszatyńskie powstały w wyniku gwałtownego zdarzenia geologicznego, które miało miejsce 13 kwietnia 1907 roku. Wówczas to na zachodnim zboczu Chryszczatej doszło do oberwania i obsunięcia się mas skalnych i ziemnych, co spowodowało zatamowanie odpływu potoku Olchowatego w kilku miejscach, tworząc naturalne zapory.
Osuwisko z jeziorkami zostało nazwane "Zwiezło" od ludowego powiedzenia, że "zwiezło kawał góry", zdj. Aleksandra Szeligowska
Bezpośrednią przyczyną były intensywne wiosenne roztopy i ulewne deszcze, które spowodowały przesycenie warstw skalnych wodą oraz uplastycznienie zalegających pod nimi łupków. Osuwisko, nazwane przez loklanych mieszkańców "Zwiezło", uznaje się za największe rozpoznane pod względem objętości w polskich Karpatach. Przemieszczeniu uległo około 12 mln m3 ziemi.
Obecnie cały obszar osuwiska ma długość ponad 2 km i zajmuje powierzchnię około 36 ha. W jego strukturze wyróżnia się:
- Niszę: obszar o głębokości do 25 m, gdzie nastąpiło oderwanie mas.
- Rynnę: drogę osuwiska oddzieloną od niszy 10-metrowym progiem skalnym; u jego podnóża powstało wgłębienie zwane "diabelskim młynem".
- Jęzor osuwiska: miejsce złożenia mas skalnych o powierzchni około 15 ha i średniej miąższości 35 m.
Kiedyś trzy, teraz dwa jeziorka
Obecnie w obrębie języka osuwiskowego znajdują się dwa jeziorka (choć pierwotnie istniały trzy główne zbiorniki oraz kilka mniejszych oczek wodnych, które z czasem zanikły lub zostały zamulone). Od1957 roku teren ten jest chroniony w ramach rezerwatu przyrody "Zwiezło". Obecne i niestniejące już jeziora to:
- Jeziorko Górne: Położone na wysokości 701 m n.p.m., zajmuje powierzchnię 1,44 ha. Jego średnia głębokość wynosi 2 m, a maksymalna sięga 5,8 m.
- Jeziorko Dolne: Znajduje się nieco niżej, na wysokości 683 m n.p.m.. Jest mniejsze (0,45 ha), ale głębsze, a jego maksymalna głębokość to 6,2 m.
- Trzecie jeziorko: Najmniejsze i najniżej położone (614 m n.p.m.), dziś już nie istnieje (Ciekawostką ejst fakt, że zostało osuszone na polecenie hrabiego Potockiego w celu wyłowienia pstrągów. A jeszcze innej wersji za jego zniszczenia odpowiadają kłusownicy, a hrabia jedynie kazał zakazać tego procederu).
Cechą charakterystyczną Jeziorek Duszatyńskich jest ich niezwykły wygląd. W toni wodnej do dziś widoczne są kikuty pni i korzenie drzew, które zostały zniszczone i zalane podczas formowania się zbiorników ponad sto lat temu. W latach 20. XX wieku powierzchnia jezior była dwukrotnie większa, jednak ulegają one powolnemu procesowi naturalnego zamulania.
"Nie po drodze"...
Choć nie leżą przy głównych drogach i nie prowadzą do nich zatłoczone ścieżki, Jeziorka Duszatyńskie od lat przyciągają turystów szukających czegoś bardziej autentycznego niż popularne punkty widokowe. Ich siła tkwi właśnie w tym, że nie są "po drodze" i trzeba do nich dojść, poświęcić czas, zwolnić.
Szlak prowadzący przez las stopniowo odcina od codziennego pośpiechu. Z każdym krokiem robi się ciszej, a otoczenie staje się bardziej surowe i naturalne. Gdy w końcu pojawia się tafla wody z wystającymi pniami drzew, wielu turystów zatrzymuje się na dłużej - by po prostu tu pobyć. To miejsce przyciąga różne osoby: tych, którzy chcą odpocząć od tłumów, miłośników przyrody, fotografów, a także wędrowców, dla których droga jest równie ważna jak cel. Nie ma tu infrastruktury nastawionej na masową turystykę. I właśnie dlatego Jeziorka Duszatyńskie zachowują swój charakter.
Okoliczni mieszkańcy uważali to miejsce za zaczarowane, zdj. Aleksandra Szeligowska
Paradoksalnie, ich rosnąca popularność wynika z prostoty. W świecie pełnym bodźców i atrakcji "na pokaz" coraz więcej osób szuka miejsc, które niczego nie narzucają. Jeziorka nie oferują rozrywki, ale przestrzeń. A to dziś jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie można znaleźć w górach.
Ciekawostki
Dawni mieszkańcy okolicznych wsi wierzyli, że powstanie jeziorek było wynikiem nadprzyrodzonych sił. Jedna z legend głosi, że osuwisko wywołał rozgniewany diabeł, który rzucił w ziemię ognistą kulę, siejąc zniszczenie w całej okolicy. Inna opowieść przypisuje to wydarzenie upadkowi meteorytu.
Kataklizm, który doprowadził do powstania jeziorek, wywołał ogromny strach wśród mieszkańców pobliskiego Duszatyna. Przekonani, że nadchodzi koniec świata, w pośpiechu spakowali najpotrzebniejsze rzeczy i uciekli do sąsiednich miejscowości Smolnik i Prełuk. W cerkwiach zaczęto bić w dzwony, ostrzegając przed nieznanym zagrożeniem.
Według niektórych przekazów dzwony rozbrzmiały nie z ludzkiej ręki lecz samoistnie - poruszone drżeniem ziemi wywołanym przez osuwające się masy skalne.
Dwa oblicza Bieszczadów
Bieszczady można przeżywać na wiele sposobów. Dla jednych to energia spotkań i muzyki. Dla innych cisza, samotność i kontakt z naturą. Coraz częściej te dwa światy się przenikają. Można spędzić wieczór wśród ludzi, a kolejnego dnia ruszyć w stronę miejsc takich jak Jeziorka Duszatyńskie gdzie wszystko zwalnia.
Niezależnie od pory roku i sposobu podróżowania, jedno pozostaje niezmienne: potrzeba zatrzymania się. Czy to wśród dźwięków, czy w ciszy. Bieszczady są w tym zakresie unikalne, ponieważ tu nie trzeba wybierać. Można znaleźć dokładnie to, czego w danym momencie najbardziej się potrzebuje.
Bibliografia
- Ł. Mędrzycki, "Województwo podkarpackie" Wydawnictwo Demart, Warszawa 2008.
- D. Podbereski, M. S. Wilga, "Wędrówki Przyrodnicze. Trasy wycieczek przyrodniczych", Wydawnictwo Gdańskie, Gdańsk 1995.
Komentarze (0)