Komenda Powiatowa Policji w Lesku ostrzega mieszkańców przed oszustami podszywającymi się pod pracowników banków. Przestępcy wykorzystują rozmowy telefoniczne, by zdobyć dane wrażliwe lub nakłonić swoje ofiary do wykonania przelewów na wskazane rachunki. Często posługują się przy tym presją czasu i wzbudzają obawy o bezpieczeństwo środków zgromadzonych na koncie.
Jak informują lescy policjanci, w ostatnim czasie w powiecie doszło do dwóch poważnych przypadków takich oszustw. Poszkodowani stracili łącznie dziesiątki tysięcy złotych.
Mechanizm działania oszustów
Policjanci z Leska wskazują, że przestępcy stosują podobny schemat działania. Dzwonią do potencjalnej ofiary, przedstawiając się jako pracownicy banku lub osoby współpracujące z instytucją finansową. W trakcie rozmowy próbują zdobyć poufne informacje – dane logowania, kody autoryzacyjne lub nakłaniają rozmówcę do wykonania przelewu określonej kwoty na wskazany rachunek.
Często przekonują, że środki zgromadzone na koncie są zagrożone i wymagają natychmiastowego zabezpieczenia. W innych przypadkach proponują pomoc w rzekomej procedurze weryfikacji bankowej. W efekcie ofiary, działając w dobrej wierze i pod presją czasu, przekazują przestępcom dane lub wykonują operacje finansowe, które prowadzą do utraty pieniędzy.
Oszustwa tego typu mogą mieć także poważniejsze konsekwencje. Przestępcy nie tylko kradną zgromadzone oszczędności, ale w niektórych przypadkach wykorzystują zdobyte dane do zaciągania kredytów gotówkowych w imieniu pokrzywdzonych.
34 tysiące złotych stracone podczas sprzedaży w internecie
Jedna z opisanych przez policję sytuacji miała miejsce w minionym tygodniu. Do Komendy Powiatowej Policji w Lesku zgłosiła się 54-letnia mieszkanka powiatu leskiego, która padła ofiarą oszustwa i straciła 34 tysiące złotych.
Do pokrzywdzonej, która wystawiła na popularnym portalu przedmiot na sprzedaż, zadzwoniła potencjalna kupująca. Poinformowała sprzedającą, że wyśle jej link, który ułatwi finalizację transakcji
– przekazuje aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku.
Po tej rozmowie 54-latka odebrała kolejny telefon. Tym razem dzwonił mężczyzna przedstawiający się jako pracownik banku. Zaproponował pomoc w przejściu procedury weryfikacji bankowej związanej z transakcją.
Kobieta podczas rozmowy otrzymywała smsy z kodami bankowymi, które w dobrej wierze podawała swojemu rozmówcy. Po zakończeniu rozmowy otrzymała kolejną wiadomość, informującą, że z jej konta wyszły trzy przelewy na łączną sumę 34 000 zł
– poinformowała aspirant sztabowy Katarzyna Fechner.
24-latek przekonany o zagrożeniu środków
Drugi przypadek zgłoszono w poniedziałek, 2 marca, w Komendzie Powiatowej Policji w Lesku. Poszkodowanym jest 24-letni mieszkaniec powiatu leskiego, który również padł ofiarą oszustwa telefonicznego.
Jak przekazuje aspirant sztabowy Katarzyna Fechner, rano skontaktowały się z nim osoby podające się za pracowników banku. Poinformowały go o rzekomym zagrożeniu środków znajdujących się na jego koncie oraz o konieczności natychmiastowego zabezpieczenia pieniędzy.
Mężczyzna, przekonany o autentyczności rozmowy, wykonywał polecenia swoich rozmówców. Najpierw wypłacił gotówkę z banku, a następnie wpłacał pieniądze przy użyciu kodów we wpłatomatach wskazywanych przez osoby dzwoniące. W ten sposób stracił 52 tysiące złotych.
Policja apeluje o rozwagę
Lescy policjanci podkreślają, że bezpieczeństwo finansowe w dużej mierze zależy od czujności i zdrowego rozsądku samych użytkowników usług bankowych. Przestępcy często działają w sposób zaplanowany – wykorzystują emocje, presję czasu oraz strach, aby zmanipulować swoje ofiary. Funkcjonariusze przypominają, że każdy może stać się celem oszustów. Dlatego warto rozmawiać o takich sytuacjach z bliskimi i przypominać im o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Policja szczególnie zwraca uwagę na ostrożność w sytuacjach, gdy kontakt telefoniczny nawiązuje osoba przedstawiająca się jako przedstawiciel banku, prokuratury czy Policji. W takich przypadkach nie należy podejmować pochopnych decyzji ani przekazywać danych osobowych czy pieniędzy. W razie jakichkolwiek wątpliwości zaleca się samodzielne zweryfikowanie tożsamości rozmówcy poprzez kontakt z instytucją, z której rzekomo dzwonił.
Jak się uchronić przed oszustwem?
Policjanci przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które mogą uchronić przed utratą pieniędzy:
- Po otrzymaniu telefonu od osoby podającej się za pracownika banku, która prosi o wrażliwe dane lub kody autoryzacyjne, należy przerwać połączenie i skontaktować się z oficjalną infolinią banku, korzystając z numeru dostępnego na stronie internetowej instytucji.
- Nie należy wykonywać operacji finansowych pod wpływem impulsu – przestępcy często liczą właśnie na pochopne decyzje.
- Nigdy nie należy przelewać pieniędzy na tzw. konto techniczne lub „bezpieczne konto” w celu ich zabezpieczenia. Prawdziwy doradca bankowy nigdy nie poprosi o takie działanie.
- Nie należy pozwalać na manipulację podczas rozmowy telefonicznej z nieznaną osobą, nawet jeśli twierdzi ona, że działa w celu ochrony naszych środków.
- Nie należy wykonywać transakcji na rzecz nieznanych osób ani przelewów na nieznane rachunki bankowe.
Komentarze (0)