reklama

Tragedia w Solinie. Nadal nie odnaleziono mężczyzny, który skoczył z zapory

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragedia w Solinie. Nadal nie odnaleziono mężczyzny, który skoczył z zapory - Zdjęcie główne
Autor: Facebook/Bieszczadzkie WOPR

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościWieczorne zdarzenie nad Jeziorem Solińskim postawiło w stan gotowości liczne służby ratunkowe. Młody mężczyzna skoczył z korony zapory do wody i nie wypłynął na powierzchnię. Mimo wielogodzinnych działań ratowniczo-poszukiwawczych nie udało się go odnaleźć.
reklama

Wczoraj po godzinie 19:00 w rejonie zapory w Solinie doszło do dramatycznego zdarzenia. Młody mężczyzna skoczył z korony zapory do Jeziora Solińskiego. Po skoku nie wypłynął na powierzchnię wody. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję poszukiwawczą. Mimo prowadzonych działań, do chwili obecnej ciało mężczyzny nie zostało ujawnione.

Według informacji przekazanych przez osoby przebywające w tym czasie na obiekcie, młody mężczyzna przed zdarzeniem znajdował się na koronie zapory. Świadkowie relacjonowali, że sprawiał wrażenie osoby bardzo smutnej oraz silnie zdenerwowanej. W pewnym momencie, na oczach zgromadzonych osób, skoczył z zapory wprost do Jeziora Solińskiego. Ze względu na charakter miejsca oraz wysokość obiektu od początku było jasne, że konieczne będzie natychmiastowe podjęcie działań ratunkowych i zaangażowanie wielu służb.

reklama

Fot. Patryk Oberc

Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnych z powiatu leskiego. W pierwszej fazie działania podjęły zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lesku oraz strażacy z OSP Polańczyk, którzy zabezpieczyli teren i przy użyciu łodzi rozpoczęli przeszukiwanie lustra wody. Równolegle na miejsce dysponowano Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP z Przemyśla oraz Jasła, a także grupę sonarową z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Dubiecku. Do zadań strażaków-nurków oraz operatorów sonarów należało szczegółowe zmapowanie i przeszukanie dna zbiornika w rejonie zdarzenia. Łącznie w akcji uczestniczyło sześć zastępów Państwowej Straży Pożarnej, w tym dwunastu nurków, a także strażacy z ochotniczych straży pożarnych, Policja oraz Bieszczadzkie WOPR. Mimo intensywnego przeszukania akwenu z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu sonarowego, osoby poszkodowanej nie udało się zlokalizować.

reklama

- przekazała Komenda Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lesku.

Ratownicy prowadzili działania mające na celu odnalezienie mężczyzny, który po skoku nie pojawił się na powierzchni wody. W tego typu sytuacjach kluczowe znaczenie ma szybka i skoordynowana reakcja wszystkich służb uczestniczących w akcji.

Tożsamość mężczyzny pozostaje nieznana

Jak dotąd nie ustalono tożsamości młodego mężczyzny. Pomimo przeprowadzonej akcji ratowniczo-poszukiwawczej nie udało się go odnaleźć. Z przekazanych informacji wynika, że ciało mężczyzny nie zostało ujawnione. Służby zapowiedziały wznowienie działań poszukiwawczych dzisiaj rano. Ratownicy będą kontynuować akcję na Jeziorze Solińskim, wykorzystując dostępne siły i środki w celu odnalezienia zaginionego.

reklama

Na obecnym etapie najważniejszym celem pozostaje odnalezienie mężczyzny.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo