reklama

Szlakiem granicznym przez Bieszczady. Trasa wymaga dobrej kondycji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szlakiem granicznym przez Bieszczady. Trasa wymaga dobrej kondycji - Zdjęcie główne
Autor: Facebook/Bieszczadzki Park Narodowy | Opis: Zejście z Wielkiej Rawki w kierunku Kremenarosa wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej
Zobacz
galerię
8
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościTo propozycja dla osób, które chcą zobaczyć Bieszczady w ich najbardziej rozległej i naturalnej odsłonie. Przed długim weekendem czerwcowym Bieszczadzki Park Narodowy zwraca uwagę na trasę prowadzącą przez połoniny, grzbiety graniczne i jedne z najbardziej malowniczych miejsc.
reklama

Przed zbliżającym się długim weekendem czerwcowym Bieszczadzki Park Narodowy przedstawił propozycję trasy, którą warto uwzględnić podczas planowania pobytu w górach. Chodzi o szlak graniczny, jedną z najdłuższych i najbardziej widowiskowych tras przebiegających przez bieszczadzkie grzbiety. Jak podkreślają przedstawiciele parku, jest to szlak oferujący rozległe panoramy, kontakt z przyrodą oraz możliwość poznania jednych z najcenniejszych obszarów przygranicznych w polskich Bieszczadach.

reklama

To propozycja skierowana przede wszystkim do osób przygotowanych na wielogodzinną górską wędrówkę. Trasa wymaga odpowiedniej kondycji fizycznej, dobrego planowania oraz właściwego wyposażenia. Jednocześnie pozwala zobaczyć miejsca, które od lat należą do najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Bieszczadów.

Przez Rawki, granicę państwa i Rabią Skałę

Polecana przez Bieszczadzki Park Narodowy trasa rozpoczyna się na Przełęczy Wyżniańskiej. Następnie prowadzi przez szczyty Małej Rawki i Wielkiej Rawki, skąd otwierają się szerokie panoramy na bieszczadzkie pasma górskie. Dalsza część wędrówki przebiega wzdłuż granicy polsko-ukraińskiej, a następnie polsko-słowackiej. Trasa prowadzi przez obszary o wyjątkowych walorach krajobrazowych, by ostatecznie doprowadzić turystów przez Rabią Skałę do Wetliny.

reklama

Fot. mapa-turystyczna.pl

Możliwość przejścia na stronę słowacką

Bieszczadzki Park Narodowy zwraca również uwagę na możliwość zaplanowania wycieczki w wariancie transgranicznym. Turyści mogą kontynuować wędrówkę szlakami prowadzącymi na stronę słowacką i dotrzeć do miejscowości Nova Sedlica. Takie rozwiązanie pozwala rozłożyć trasę na dwa dni i połączyć górską wyprawę z noclegiem po słowackiej stronie granicy.

Następnego dnia możliwy jest powrót do Polski inną trasą, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność całej wyprawy i pozwala lepiej poznać przyrodę oraz krajobrazy pogranicza.

reklama

To nie jest krótki spacer

Przedstawiciele Bieszczadzkiego Parku Narodowego podkreślają jednak, że szlak graniczny należy do tras wymagających. Cała wędrówka liczy około 24 kilometrów, a przewidywany czas przejścia wynosi od ośmiu do dziewięciu godzin. Oznacza to konieczność odpowiedniego przygotowania zarówno pod względem kondycyjnym, jak i organizacyjnym. Długość trasy sprawia, że przed wyjściem należy zadbać o właściwe wyposażenie, zapas wody, odpowiedni ubiór oraz uwzględnienie warunków pogodowych.

Jak zaznacza Bieszczadzki Park Narodowy, wysiłek związany z pokonaniem szlaku rekompensują widoki oraz możliwość obcowania z wyjątkową przyrodą.

Na połoninach rozpoczął się sezon kwitnienia

Dodatkowym atutem czerwcowych wędrówek są zachodzące obecnie zmiany w przyrodzie. Jak informuje Bieszczadzki Park Narodowy, połoniny pokryły się już świeżą zielenią, a na górskich murawach można zaobserwować pierwsze kwitnące gatunki roślin. Szczególną uwagę zwracają pięciorniki złote (Potentilla aurea). To charakterystyczne rośliny górskie o złocistożółtych kwiatach, występujące przede wszystkim w murawach alpejskich.

reklama

Kwitnienie tych roślin jest jednym z pierwszych sygnałów rozpoczynającego się na połoninach sezonu botanicznego. Dla miłośników przyrody stanowi to dodatkowy powód do odwiedzenia najwyższych partii Bieszczadów właśnie na początku lata.

Botaniczny spektakl dopiero się rozpoczyna

Jak podkreślają pracownicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego, obecne kwitnienie to dopiero początek zmian zachodzących na górskich łąkach i połoninach. Po stronie słowackiej zakwitły już prosieniczniki jednogłówkowe. Wkrótce te same rośliny będzie można obserwować również po polskiej stronie granicy. Według przedstawicieli parku kolejne dni i tygodnie przyniosą pojawianie się następnych gatunków kwiatów, które stopniowo będą zmieniać wygląd połonin. Dla osób zainteresowanych przyrodą oznacza to możliwość obserwowania dynamicznych zmian zachodzących w jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Karpat.

Właśnie dlatego początek czerwca uznawany jest przez wielu turystów za jeden z najciekawszych okresów do wędrówek po Bieszczadach. To moment, gdy krajobraz łączy świeżą zieleń z pierwszymi kwitnącymi roślinami, a górskie szlaki pozwalają obserwować przyrodę w fazie intensywnego rozwoju.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo