reklama

Od ikon do szyszek. Niezwykłe losy cerkwi w Żłobku

Opublikowano:
Autor:

Od ikon do szyszek. Niezwykłe losy cerkwi w Żłobku - Zdjęcie główne
Autor: Dorota Krynicka | Opis: Cerkiew w Żłobku

Udostępnij na:
Facebook
Bieszczadzkie dziejeZ dala od zatłoczonych szlaków i gwaru popularnych bieszczadzkich miejscowości stoi świątynia, której historia mogłaby posłużyć za scenariusz filmu. Drewniana cerkiew w Żłobku przetrwała wojny, wysiedlenia i lata zapomnienia. Był czas, gdy zamiast śpiewu wiernych rozbrzmiewał tu stuk skrzyń i szelest leśnych nasion. Przez ćwierć wieku dawna świątynia pełniła funkcję magazynu, a do 1976 roku przechowywano w niej… szyszki. Dziś znów przyciąga uwagę podróżników, którzy w Bieszczadach szukają nie tylko pięknych krajobrazów, ale również niezwykłych historii.
reklama

Żłobek leży w gminie Czarna, przy drodze prowadzącej z Ustrzyk Dolnych w stronę Lutowisk, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Ukrainą. Niewielka wieś otoczona lasami skrywa jeden z najciekawszych zabytków tej części Bieszczadów - drewnianą cerkiew greckokatolicką pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Cerkiew w Żłobku - świątynia z niezwykłą historią

Obecną świątynię wzniesiono w 1830 roku. Powstała z drewna, zgodnie z wielowiekową tradycją budownictwa sakralnego pogranicza. W 1855 roku dobudowano do niej zakrystię, a cerkiew przez kolejne dziesięciolecia pozostawała duchowym centrum miejscowej społeczności. Była świątynią filialną parafii greckokatolickiej w Czarnej Górnej.

Jej los zmienił się po 1951 roku. W wyniku polsko-radzieckiej wymiany terytoriów Żłobek wraz z okolicznymi miejscowościami znalazł się w granicach Polski, a dotychczasowi mieszkańcy zostali wysiedleni. Opuszczona cerkiew straciła swoją pierwotną funkcję, a jej ruchome wyposażenie z czasem zniknęło.

reklama

Świątynia, w której przechowywano szyszki

Wtedy rozpoczął się najbardziej niezwykły rozdział w historii świątyni. Budynek został przejęty przez Lasy Państwowe i zaczął służyć jako magazyn. Do 1976 roku przechowywano w nim między innymi szyszki zbierane na potrzeby gospodarki leśnej.

Kontrast musiał być niezwykły. W miejscu, w którym wcześniej odbywały się nabożeństwa, składowano materiał wykorzystywany do pozyskiwania nasion i odnawiania lasów. Dawna świątynia przez lata pozostawała budynkiem gospodarczym, choć w latach 60. przeprowadzono prace konserwacyjne i zabezpieczające, które pomogły zachować obiekt.

Remont i nowe życie zabytku

W 1977 roku rozpoczęto remont i przystosowanie dawnej cerkwi do potrzeb Kościoła rzymskokatolickiego. Świątynia nie odzyskała jednak pierwotnego wyposażenia. Podczas prac usunięto pozostałości ramy ikonostasu, a zniszczony ołtarz zastąpiono ołtarzem przeniesionym z cerkwi w Lutowiskach.

reklama

Dziś dawna cerkiew służy jako kościół filialny pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Jest budowlą skromną, ale niezwykle harmonijną – drewnianą, dwudzielną, orientowaną, wzniesioną w konstrukcji zrębowej i pokrytą gontem. Nie imponuje rozmiarami ani bogactwem zdobień. Przyciąga prostotą i historią zapisaną w drewnianych ścianach.

Cerkiew, która przetrwała zmiany czasu

Cerkiew w Żłobku przypomina o świecie, którego już nie ma, o mieszkańcach zmuszonych do opuszczenia swoich domów i o powojennych losach bieszczadzkich świątyń. Jej historia jest wyjątkowa także dlatego, że przez lata w miejscu dawnych nabożeństw przechowywano szyszki – materiał, z którego miały wyrosnąć kolejne pokolenia lasów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo