Dotychczasowa praktyka rynkowa wskazuje na wyraźną dysproporcję w wykorzystaniu bieszczadzkiej bazy noclegowej pomiędzy sezonem letnim a zimowym. Poza okresem świątecznym i feriami szkolnymi wiele obiektów pozostaje niewykorzystanych. Aby zmienić ten stan rzeczy, lokalni liderzy biznesu oraz włodarze gmin postanowili zaniechać wewnętrznej konkurencji i zaprezentować spójną, kompleksową ofertę skierowaną do turystów z całej Polski. W obliczu przeciążenia infrastrukturalnego popularnych kurortów w innych częściach kraju, Bieszczady zamierzają konkurować brakiem uciążliwych kolejek, atrakcyjnymi cenami oraz dobrze przygotowanymi stacjami narciarskimi.
Założenia i cele zintegrowanej inicjatywy zimowej
Potrzeba podjęcia wspólnych działań wyniknęła z konieczności zbudowania czytelnego przekazu promocyjnego poza granicami regionu. Bieszczadzkie stacje narciarskie dysponują nowoczesną infrastrukturą, która nie ustępuje innym krajowym ośrodkom, gwarantując przy tym większy komfort wypoczynku. Lokalni samorządowcy podkreślają, że podstawą sukcesu jest wykorzystanie już istniejącego potencjału i połączenie go w spójną całość. Wskazuje się, że region posiada warunki nie tylko dla narciarstwa zjazdowego, ale również dla skiturowego i biegowego.
Prywatnie i samorządowo widzimy tutaj szansę na otwarcie Bieszczad zimą. Ludzie, którzy przyjeżdżają do nas z zewnątrz, zauważyli i potwierdzają ten ogromny potencjał
– podkreśla Adam Piątkowski, wójt gminy Solina.
Wójt zaznacza również, że kluczowe jest zbudowanie wspólnej platformy promocyjnej oraz właściwe wykorzystanie posiadanych zasobów.
Chodzi o stworzenie najpierw platformy, na której będziemy mogli zaprezentować to, co jest ciekawe w Bieszczadach, ale przede wszystkim o budowanie infrastruktury na bazie tego, co już istnieje. Turystyka weekendowa i rodzinna ma tutaj dużą przyszłość
– dodaje Adam Piątkowski.
Konieczność współdziałania i przełamanie stereotypów
Jednym z głównych wyzwań stojących przed pomysłodawcami projektu jest zmiana utrwalonego w świadomości społecznej wizerunku Bieszczadów. Obecnie region ten rzadko kojarzy się w pierwszej kolejności z narciarstwem zjazdowym, co stawia go w trudniejszej pozycji wobec konkurencji z Podhala czy Beskidów. Przedstawiciele sąsiednich gmin jednoznacznie wskazują, że pojedyncze podmioty nie są w stanie skutecznie rywalizować z dużymi kurortami. Zamiast tego konieczna jest konsolidacja działań marketingowych i usługowych.
Jeżeli Bieszczady w sezonie zimowym mają zafunkcjonować w świadomości narciarzy w Polsce, to musimy działać wspólnie. Nasze wewnętrzne konkurowanie ze sobą nie ma najmniejszego sensu
– zauważa Robert Petka, zastępca wójta gminy Olszanica.
Zastępca wójta zwraca uwagę na unikalne przewagi konkurencyjne, jakimi dysponuje region w porównaniu do najbardziej zatłoczonych polskich kurortów.
Zamiast stać w korkach na Podhale czy do Szczyrku, szukać przez dwie godziny miejsca parkingowego i czekać po 40 minut do wyciągu, w Bieszczadach turyści mają możliwość dobrego dojazdu i braku kolejek. Mogą poświęcić czas na wypoczynek, a nie uciążliwe oczekiwanie
– podkreśla Robert Petka.
Wskazuje się również, że po uruchomieniu spójnego systemu transportowego kolejnym naturalnym krokiem powinno być wprowadzenie wspólnego karnetu. Pozwoliłoby to narciarzom i snowboardzistom na korzystanie z kilku stacji narciarskich w ramach jednego pakietu, bez konieczności kupowania osobnych biletów w każdym ośrodku.
Przebieg tras Skibusa oraz integracja atrakcji turystycznych
Projekt przewiduje utworzenie systemu transportowego obejmującego obszar wchodzący w skład strategii rozwoju Bieszczadów, stanowiący około 8% powierzchni województwa podkarpackiego. Inicjatywa zakłada uruchomienie dwóch linii Skibusa, które połączą miejsca noclegowe z kluczowymi punktami rekreacyjnymi. Projekt ma charakter wielofunkcyjny, bowiem pojazdy nie będą wozić pasażerów wyłącznie na stoki, ale również do innych obiektów sportowych i kulturalnych. Zarys trasy i mechanikę przedsięwzięcia przybliżają sami pomysłodawcy ze strony branży turystycznej.
Rozmawiamy o projekcie zintegrowanej promocji okresu zimowego w Bieszczadach. Przedstawiliśmy panu marszałkowi ideę, aby samorządy z powiatu leskiego i bieszczadzkiego stworzyły dwie nitki transportu zimowego
– wyjaśnia przedsiębiorca Daniel Wojtas.
Szczegółowa koncepcja pierwszej nitki transportowej zakłada start z Polańczyka o godzinie 9:00. Autobus przejeżdżałby przez Myczków, Berezkę oraz Hoczew, dojeżdżając do stacji narciarskiej w Weremieniu. Następnie trasa prowadziłaby pod basen Aquarius w Lesku, skąd po odebraniu pasażerów z centrum miasta zmierzałaby do kompleksu Bieszczad.ski w Wańkowej. Popołudniowy kurs powrotny umożliwiałby turystom elastyczny powrót, co odpowiada standardom stosowanym w europejskich kurortach alpejskich.
Linia nr 1: Polańczyk, Myczków, Berezka, Średnia Wieś, Bachlawa, Hoczew, Łączki, Weremień (wyciąg narciarski), Lesko (basen, miasto), Glinne, Uherce Mineralne, Olszanica, Wańkowa (wyciąg narciarski).
Druga nitka transportowa rozpoczynałaby kurs o godzinie 9:30. Trasa prowadziłaby z Polańczyka przez Solinę, gdzie zlokalizowana jest kolej gondolowa. Dalej linia biegłaby przez Łobozew i Ustjanową, z bezpośrednim dojazdem pod punkty narciarstwa biegowego. W dalszej kolejności Skibus obsługiwałby stację Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych, kończąc trasę przy stacji stacji Laworta.ski w Brzegach Dolnych. Kursy uwzględniałby przystanki w centrum Ustrzyk Dolnych, umożliwiając dostęp między innymi do Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz krytej pływalni.
Model biznesowy, promocja i oczekiwane wsparcie regionalne
Zintegrowana oferta zimowa ma opierać się na ścisłej współpracy sektora prywatnego z samorządowym. Gmina Solina oraz sąsiednie samorządy posiadają największą bazę noclegową w regionie, jednak sam Polańczyk nie dysponuje własnymi wyciągami narciarskimi. Uruchomienie sprawnie działającego transportu rozwiązuje ten problem, umożliwiając gościom komfortowy dojazd do oddalonych o kilkanaście kilometrów stoków.
Strona prywatna oraz samorządowa apelują jednocześnie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego o przeznaczenie znaczących środków na promocję zimową. Kampania ma być prowadzona głównie w przestrzeni internetowej, co pozwoli na efektywne i kosztowo optymalne dotarcie do szerokiego grona odbiorców.
Uważamy, że w internecie najłatwiej i najtaniej można dotrzeć do szacowanej grupy od 5 do 8 milionów odbiorców. Chcielibyśmy prosić pana marszałka o szybką realizację tej kampanii, aby wyprzedzić popyt na wyjazdy narciarskie i ferie rodzinne
– podsumowuje Daniel Wojtas.
Szybkie wdrożenie zaplanowanych działań promocyjnych oraz sprawna organizacja linii Skibusa mogą stanowić decydujący impuls do rozwoju zimowej turystyki w Bieszczadach. Integracja usług noclegowych, transportowych i rekreacyjnych daje realną szansę na wydłużenie sezonu oraz zbudowanie silnej pozycji regionu na narciarskiej mapie Polski.
Do tego tematu będziemy wracać!
Komentarze (0)