Sprawa tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło na początku kwietnia w miejscowości Paszowa, wciąż pozostaje przedmiotem intensywnych działań śledczych. Najnowszy komunikat Prokuratury Rejonowej w Lesku przynosi istotne informacje dotyczące zarówno przyczyn śmierci rowerzysty, jak i przebiegu zdarzenia oraz sytuacji prawnej kierowcy samochodu osobowego, który uczestniczył w wypadku.
Wstępna opinia biegłego: przyczyna śmierci
Do wypadku doszło 5 kwietnia 2026 roku na drodze powiatowej w Paszowej. Jak wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę, śledczy uzyskali już wstępną opinię z sekcji zwłok ofiary.
Z ustaleń biegłego wynika jednoznacznie, że zgon rowerzysty nastąpił w wyniku poważnych obrażeń czaszki oraz twarzoczaszki. Poszkodowany, po przewiezieniu do szpitala, zmarł po około dwóch godzinach od zdarzenia.
Zarzuty dla kierowcy
17 kwietnia 2026 roku prokurator Prokuratury Rejonowej w Lesku przedstawił kierowcy samochodu osobowego marki Mini Countryman zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca – zdaniem prokuratury – umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Miał on podjąć manewr wyprzedzania na zakręcie, wyprzedzając grupę trzech prawidłowo jadących rowerzystów. Według śledczych nie upewnił się, czy może wykonać ten manewr w sposób bezpieczny oraz nie zachował wymaganej szczególnej ostrożności.
W trakcie powrotu na prawy pas ruchu doszło do uderzenia w jadącego na czele kolumny rowerzystę. Skutkiem tego zdarzenia był upadek poszkodowanego na jezdnię i odniesienie ciężkich obrażeń, które – jak potwierdziła sekcja zwłok – doprowadziły do jego śmierci.
Stanowisko podejrzanego i decyzje prokuratury
Jak poinformowała dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie, podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Odmówił również składania wyjaśnień dotyczących przebiegu wypadku.
Wobec podejrzanego prokurator Prokuratury Rejonowej w Lesku zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenie majątkowego w kwocie 30 000 zł jak również zatrzymano mu prawo jazdy. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat
– poinformowała dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk.
Prokuratura podkreśla, że sprawa pozostaje w toku, a czynności śledcze są nadal prowadzone.
Komentarze (0)