10 kwietnia doszło do największej interwencji w historii Schroniska dla Psów „Wesoły Kundelek” w Lesku. Jak podkreślają przedstawiciele placówki, była to akcja wymagająca nie tylko ogromnego zaangażowania organizacyjnego, ale także współpracy wielu instytucji i organizacji. Sprawa ma charakter rozwojowy, a ze względu na prowadzone śledztwo jej szczegóły pozostają ograniczone.
Jak informuje schronisko „Wesoły Kundelek” w Lesku, działania nie rozpoczęły się nagle.
Historia tej interwencji jest długa i zawiła. Pierwsze kroki w sprawie podjęły dziewczyny z OTOZ Animals Krosno. Następnie inspekcja weterynaryjna oraz urząd gminy wespół z nami. Ze względu na dobro sprawy oraz prowadzone obecnie śledztwo nie możemy podawać zbyt wielu szczegółów
– przekazano w komunikacie.
59 psów w jednym miejscu
Skala interwencji była bezprecedensowa.
Fakt jest jeden. 10 kwietnia odebraliśmy 59 psów. 59 psów żyjących w jednym domu
– informuje schronisko.
Choć pracownicy placówki uczestniczyli wcześniej w wielu interwencjach, ta okazała się wyjątkowa.
Braliśmy udział w wielu akcjach, w których odbieraliśmy interwencyjnie dziesiątki psiaków. Widzieliśmy już wszystko. Ale pierwszy raz przyjęliśmy pod nasze skrzydła aż taką liczbę czworonogów
– dodaje.
Skoordynowana akcja i trudne warunki
Interwencja była wcześniej zaplanowana, a na miejscu obecni byli przedstawiciele różnych organów oraz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.
Dzięki wspólnym i skoordynowanym działaniom zabezpieczenie wszystkich psiaków zajęło mniej niż 2 godziny. Były to jednak 2 ciężkie godziny dla nas. Fetor moczu oraz kału zwalał z nóg. Ale przetrwaliśmy to, bo cel był jasny – pomóc zwierzakom
– przekazało schronisko.
Psy pod opieką schroniska
Wszystkie zwierzęta zostały przetransportowane i są już bezpieczne.
Psiaki są już bezpieczne. Wykonaliśmy już wstępne badania oraz odpowiednią profilaktykę. Pracowaliśmy od wczesnych godzin porannych (przygotowanie transportu) do późnych godzin nocnych (badania, profilaktyka, ewidencjonowanie)”. Zwierzęta są w różnym wieku. Najmłodsze mają 4 tygodnie, a najstarszy psiak 7 lat. Pod kątem fizycznym nie są one bardzo zaniedbane. Behawioralnie nieco wycofane i lękowe. Ale i z tym sobie poradzimy
– poinformowano.
Schronisko „Wesoły Kundelek” w Lesku przygotowywało się na możliwość przyjęcia dużej liczby zwierząt jeszcze przed interwencją.
Do akcji przygotowywaliśmy się już wcześniej. Jak dobrze wiecie, w naszym schronisku przebywa na co dzień od 50 do 70 psiaków. Przyjęcie całej tej gromady podwaja stan psiaków. Były to prace, dzięki którym stworzyliśmy wiele nowych miejsc. Nowe kojce, nowe wybiegi, nowe izolatki
– przekazało schronisko.
Realizacja tych działań wymagała znacznych nakładów finansowych.
Uruchomiliśmy potężne nakłady finansowe, by stworzyć miejsca właśnie dla tych psiaków. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, ale to była konieczność. Nie mogliśmy zwlekać. Musieliśmy działać jak najszybciej
– dodało.
Apel o wsparcie
Obecnie największym wyzwaniem pozostają koszty związane z dalszą opieką nad zwierzętami.
Cała operacja już pochłonęła ogromne fundusze, a to dopiero początek. Dalsze badania, wyżywienie, kolejne konieczne inwestycje infrastrukturalne generują dodatkowe koszty. Wiecie, że nie mamy tego w zwyczaju i robimy to bardzo rzadko, ale w obecnej sytuacji prosimy o pomoc
– informuje schronisko.
Komentarze (0)