Wetlina leży nad potokiem o tej samej nazwie, na granicy Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy i Bieszczadzki Park Narodowy. Dziś to jedna z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości w regionie, ale dawniej była karpacką osadą na trakcie handlowym.
W latach 1914–1928 wzniesiono tu świątynię, która imponowała rozmachem. Jak opisuje portal mojebieszczady.com.pl była to pięciokopułowa cerkiew na planie krzyża pod wezwaniem Chrystusa Króla, uznawana za największą w Karpatach. Mimo wieloletniej budowy do wybuchu II wojny światowej nigdy nie została całkowicie wykończona. Dziś wiadomo o niej niewiele, a materiałów i fotografii zachowało się bardzo mało, co jeszcze bardziej potęguje jej legendę.
Jej los dopełnił się po wojnie. Latem 1946 roku, w trudnym czasie wysiedleń i akcji „Wisła”, cerkiew została doszczętnie zdewastowana. Kilka lat później, w 1950 roku, świątynię wysadzono w powietrze. Materiał z rozbiórki – cegły i kamienie – wykorzystano do budowy strażnicy granicznej. W miejscu, gdzie stała monumentalna cerkiew, znajduje się dziś kościół rzymskokatolicki.
Współczesna Wetlina łączy w sobie historię i teraźniejszość. Z jednej strony jest symbolem dawnych, wielokulturowych Bieszczadów, z drugiej – tętniącą życiem miejscowością turystyczną. Pod górskimi szczytami i wśród szlaków prowadzących w najpiękniejsze zakątki regionu kryje się pamięć o świątyni, która miała być największą w Karpatach i która do dziś pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych, choć już niewidocznych, śladów przeszłości tego miejsca.
Komentarze (0)