reklama

Poziom wody w Bieszczadach spada. Dane z poprzednich lat pokazują jednak coś jeszcze

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Poziom wody w Bieszczadach spada. Dane z poprzednich lat pokazują jednak coś jeszcze - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Poziom wody w Bieszczadach spada. Dane z poprzednich lat pokazują jednak coś jeszcze
Zobacz
galerię
11
zdjęć

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościOd końca lipca na bieszczadzkich rzekach utrzymuje się susza hydrologiczna. Niskie stany wody obejmują już wszystkie większe rzeki w regionie, a nawet San na odcinku, który jeszcze niedawno wyróżniał się na tle pozostałych. Statystyki pokazują jednak, że obecne poziomy nie są najniższymi, jakie odnotowano w ostatnich latach.
reklama

Brak regularnych opadów i wysokie temperatury, które w sierpniu często przekraczały 33 stopnie Celsjusza, doprowadziły do wyraźnego obniżenia poziomu wody w bieszczadzkich rzekach. Zjawisko utrzymuje się od 30 lipca i obejmuje kolejne odcinki cieków wodnych. Dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazują, że strefa stanów niskich występuje obecnie również na Sanie między Soliną, Zwierzyniem, Leskiem i Zagórzem. Jednocześnie pomiary z poprzednich lat pokazują, że w niektórych miejscach w przeszłości notowano jeszcze niższe poziomy.

Susza hydrologiczna obejmuje wszystkie większe rzeki w Bieszczadach

Od 30 lipca 2026 roku na wszystkich bieszczadzkich rzekach utrzymuje się susza hydrologiczna. Jej główną przyczyną jest brak regularnych opadów deszczu. Sytuację pogłębiały wysokie temperatury występujące w sierpniu, kiedy termometry często wskazywały ponad 33 stopnie Celsjusza. Zgodnie z definicją Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego susza hydrologiczna to stan, w którym występuje wyraźny niedobór zasobów wodnych w rzekach, jeziorach i innych zbiornikach. Jednym z jej widocznych przejawów jest obniżenie poziomu wody w ciekach wodnych.

Aktualne dane wskazują, że problem dotyczy wszystkich większych rzek w Bieszczadach. Strefy stanów niskich występują między innymi na Sanie, Solince, Wetlinie, Wołosatym, Czarnej, Strwiążu, Hoczewce i Osławie.

reklama

 

Nawet San znalazł się w strefie stanów niskich

Jeszcze do niedawna na tle pozostałych bieszczadzkich rzek wyróżniał się odcinek Sanu od Soliny, przez Zwierzyń i Lesko do Zagórza. Utrzymywała się tam strefa stanów średnich, podczas gdy na innych rzekach notowano już niskie poziomy wody. Najnowsze informacje IMGW wskazują jednak, że również na tym odcinku Sanu występuje obecnie strefa stanów niskich. Oznacza to, że niskie stany obejmują już wszystkie większe rzeki w regionie.

Zmiana ta pokazuje skalę obecnego deficytu wody. Nie oznacza jednak automatycznie, że w każdym miejscu rzeki koryta są równie płytkie ani że obecna sytuacja jest najgorszą odnotowaną w historii pomiarów. Do oceny skali zjawiska potrzebne jest także porównanie aktualnych odczytów z danymi z poprzednich lat.

reklama

Czy poziom wody był już kiedyś niższy? Dane pokazują, że tak

Mimo utrzymującej się suszy hydrologicznej obecna sytuacja nie jest najgorszą, jaką odnotowano na bieszczadzkich rzekach. Statystyki IMGW pokazują, że w przeszłości w niektórych punktach pomiarowych poziom wody spadał jeszcze niżej. Przykładem jest Solinka. Według pomiaru ze stacji w Cisnej jej aktualny stan wynosi 74 cm. Niższy poziom odnotowano tam w lipcu i wrześniu 2022 roku, kiedy wodowskaz wskazywał 70 cm. Podobnie wygląda sytuacja na Hoczewce. Aktualny odczyt ze stacji w Hoczwi wynosi 92 cm, natomiast w listopadzie 2011 roku zanotowano tam 81 cm. Na Sanie w Dwerniku obecny stan wody wynosi 75 cm. Najniższy z przywołanych pomiarów odnotowano w 2003 roku, kiedy wskazanie wynosiło 74 cm.

reklama

Dane te pokazują, że obecne wskazania są niskie, ale nie wszędzie osiągnęły historyczne minima przywołane w dostępnych pomiarach. W przypadku Sanu w Dwerniku różnica między aktualnym odczytem a najniższym wskazanym stanem wynosi zaledwie jeden centymetr.

Co naprawdę oznacza stan wody?

Odczyty wodowskazów bywają interpretowane jako informacja o głębokości rzeki. To jednak nie jest prawidłowe rozumienie tych pomiarów. Jeśli podawany jest stan wody wynoszący np. 80 cm, nie oznacza to, że rzeka w każdym miejscu ma 80 cm głębokości. Wartość na wodowskazie jest wielkością umowną, mierzoną względem przyjętego poziomu zerowego konkretnego wodowskazu, związanego z łatą wodowskazową. Nie jest to bezpośredni pomiar odległości od dna rzeki do powierzchni wody.

Rzeczywista głębokość może być różna w poszczególnych miejscach tego samego cieku. Dlatego odczyt z jednej stacji pomiarowej należy traktować jako wskaźnik aktualnego stanu wody w danym punkcie, a nie jako informację o głębokości całej rzeki.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo