W czwartek rano strażacy z powiatu bieszczadzkiego zostali wezwani do pożaru budynku baru w Wołosatem. Po dotarciu na miejsce zastali wydobywający się dym z poddasza, co wskazywało na rozwijający się ogień. Podczas przeprowadzonego rozpoznania okazało się, że topi się papa dachowa, a belki stropowe przy kominie zaczęły się palić. To sytuacja szczególnie niebezpieczna – ogień mógł szybko rozprzestrzenić się na kolejne części budynku, co groziło znacznymi stratami materialnymi.
Działania gaśnicze i przebieg akcji ratunkowej
Strażacy przystąpili do natychmiastowej akcji gaśniczej. Jak informują druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Lutowiskach, rozłożono linię gaśniczą, a na poddasze weszli ratownicy wyposażeni w aparaty ochrony dróg oddechowych. Używając specjalistycznego sprzętu, strażacy usuwali tlące się elementy oraz gasili je wodą i gaśnicą proszkową.
Fot. Facebook/Ochotnicza Straż Pożarna Lutowiska
Oprócz działań związanych z samym ogniem, konieczne było także udrożnienie przewodu kominowego, co wykonano przy pomocy tak zwanej kuli kominowej. Dzięki temu zminimalizowano ryzyko dalszego zagrożenia i możliwych powtórnych zapłonów.
Do akcji zadysponowano zarówno jednostkę Państwowej Straży Pożarnej, jak i liczne Ochotnicze Straże Pożarne z okolicznych miejscowości. Na miejscu działała państwowa jednostka z Ustrzyk Dolnych oraz ochotnicze jednostki z Lutowisk, Stuposian, Zatwarnicy, Ustrzyk Górnych oraz Chmielu. Dzięki ich skoordynowanej i sprawnej akcji udało się szybko opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na większą skalę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.