Placówka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych, choć znana wielu widzom z serialu „Wataha”, w rzeczywistości również pełni kluczową rolę w zabezpieczeniu polsko-ukraińskiego odcinka granicy o długości 31 kilometrów. Teren, przez który przebiega granica, stanowi jedno z bardziej wymagających miejsc w Polsce – górzysty krajobraz i nieprzewidywalne warunki pogodowe sprawiają, że praca ta wymaga zarówno wysokiej sprawności fizycznej, jak i umiejętności szybkiego dostosowania się do zmieniających się sytuacji. W przeciwieństwie do dynamicznych wydarzeń przedstawionych w serialu „Wataha” codzienność funkcjonariuszy to przede wszystkim trudna i żmudna służba, która obejmuje długie patrole, monitorowanie granicy i wykorzystywanie specjalistycznego sprzętu, umożliwiającego poruszanie się po górskich terenach.
Monitorowanie granicy wymaga nieustannej kontroli, w której kluczową rolę pełnią nowoczesne technologie. Dzięki dronom, kamerom termowizyjnym i systemom wykrywającym możliwe jest obserwowanie rozległych terenów, co nabiera szczególnego znaczenia w miejscach trudno dostępnych, gdzie dotarcie na miejsce może być czasochłonne. Jednakże w wielu sytuacjach funkcjonariusze muszą dotrzeć bezpośrednio na takie obszary, co w warunkach zimowych staje się wyjątkowo trudnym wyzwaniem. W takich przypadkach Straż Graniczna wykorzystuje narciarstwo ski-tourowe, quady na gąsienicach oraz skutery śnieżne.
W pracy na tak trudnym odcinku granicy nieoceniona jest również współpraca z wyszkolonymi psami służbowymi, które wspierają funkcjonariuszy w poszukiwaniach oraz patrolach. Ich umiejętności znacznie usprawniają wykrywanie zagrożeń i pozwalają na szybsze dotarcie do miejsc, gdzie bez ich pomocy kontrola mogłaby być utrudniona.
Patrole konne i dbałość o środowisko naturalne
Granica przebiega przez obszar Bieszczadzkiego Parku Narodowego, co wiąże się z dodatkowymi wyzwaniami, nie tylko dla Straży Granicznej, ale także dla ochrony środowiska. Wykonywanie zadań na terenach o szczególnych walorach przyrodniczych wymaga dbałości o nienaruszenie równowagi ekologicznej. Z tego względu funkcjonariusze często stosują tradycyjne formy patrolu, np. patrole konne, które są mniej inwazyjne dla przyrody i sprawdzają się na trasach trudno dostępnych dla pojazdów mechanicznych.
Komentarze (0)