Niski poziom wody w Jeziorze Solińskim umożliwił dotarcie do odpadów, które wcześniej znajdowały się pod powierzchnią zbiornika. Do ich usuwania zaangażowali się uczniowie, mieszkańcy, pracownicy elektrowni, przedstawiciele samorządu i lokalnych służb. Akcję zorganizowała Elektrownia Solina we współpracy z wójtem gminy Solina, odpowiadając na apel Filipa Piotrowskiego z fundacji Waste Free Oceans oraz Dominika Dobrowolskiego, organizatora Akcji Czysta Wisła.
Odpady odsłonięte przez niski poziom wody
Około 150 osób przez trzy godziny sprzątało wybrane odcinki brzegów Jeziora Solińskiego. Działania objęły główną część zbiornika, w rejonie Polańczyka, Wołkowyi oraz Wyspy Skalistej. Niski poziom wody pozwolił dotrzeć do miejsc, które wcześniej pozostawały zalane, a wraz z nimi także do zalegających tam odpadów. Skala zbiorów okazała się znaczna. Zebrane śmieci wypełniły ponad krawędzie kontener o szacunkowej pojemności 7 metrów sześciennych. Dodatkowo część odpadów załadowano na skrzynię ładunkową samochodu dostawczego.
Akcję zorganizowała Elektrownia Solina we współpracy z wójtem gminy Solina. Impulsem do jej przeprowadzenia był apel Filipa Piotrowskiego z fundacji Waste Free Oceans oraz Dominika Dobrowolskiego, organizatora Akcji Czysta Wisła. Fundacja Waste Free Oceans zapewniła również wsparcie merytoryczne.
Co znaleziono na brzegach Jeziora Solińskiego?
Wśród zebranych odpadów znalazły się przedmioty o różnych rozmiarach i przeznaczeniu. Wolontariusze wyciągali między innymi duże opony, w tym opony do traktorów, plastikową beczkę i krzesło. Nie zabrakło także pozostałości związanych z wędkowaniem, takich jak opakowania po zanętach, a ponadto jednorazowych grilli i szklanych opakowań po napojach.
Tym razem organizatorzy zrezygnowali z ważenia zebranych śmieci. Znaczna część odpadów była pokryta mułem z dna zbiornika. Oznaczało to, że wynik pomiaru uwzględniałby również masę osadów, przez co nie pozwalałby wiarygodnie określić masy samych odpadów.
Uczestnicy i organizatorzy zwracali również uwagę na niewielką liczbę opakowań objętych systemem kaucyjnym. Podobne spostrzeżenia pojawiały się podczas wcześniejszych akcji sprzątania prowadzonych z udziałem Waste Free Oceans. Należy jednak zaznaczyć, że była to obserwacja terenowa, a nie rezultat ilościowego badania składu odpadów zebranych podczas sprzątania Jeziora Solińskiego.
Ponad setka uczniów włączyła się do sprzątania
W akcji uczestniczyło około 150 osób, w tym ponad setka uczniów ze szkół zaangażowanych dzięki wsparciu wójta gminy Solina Adama Piątkowskiego. Dzieci, pracując wraz z opiekunami, oczyszczały odsłonięte fragmenty brzegu. Organizatorzy podkreślają znaczenie udziału młodych ludzi oraz lokalnej społeczności. Wspólne działania pozwoliły nie tylko zebrać odpady, lecz także włączyć do przedsięwzięcia szkoły i mieszkańców gminy.
Elektrownia, samorząd i służby połączyły siły
Przeprowadzenie akcji na taką skalę wymagało współpracy wielu podmiotów. Kluczową rolę odegrał Piotr Walko, dyrektor Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. Koordynował działania zaangażowanych służb, zapewnił zaplecze techniczne elektrowni i aktywnie współpracował z wójtem Adamem Piątkowskim. W ten sposób odpowiedział na apel Filipa Piotrowskiego z fundacji Waste Free Oceans i Dominika Dobrowolskiego. W swoim piśmie zwracali się oni o podjęcie współpracy z władzami gminy oraz wsparcie działań, które pozwoliłyby zaangażować lokalną społeczność w oczyszczanie zbiornika.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Poziom wody w Bieszczadach spada. Dane z poprzednich lat pokazują jednak coś jeszcze
Zaplecze techniczne miało istotne znaczenie dla przebiegu sprzątania. Dzięki sprawnej koordynacji możliwe było bezpieczne przewożenie wolontariuszy do trudno dostępnych odcinków brzegu, odbieranie zebranych odpadów, a następnie ich rozładunek i transport do kontenera oraz na samochód dostawczy.
Nad bezpieczeństwem uczestników czuwało Bieszczadzkie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, które pomagało również w transporcie. W działania na wodzie i podczas sprzątania włączyli się także policjanci, strażacy oraz strażnicy rybaccy. Jak podkreśla WFO, bez koordynacji ze strony dyrektora elektrowni oraz ścisłej współpracy z wójtem i lokalnymi służbami przeprowadzenie przedsięwzięcia na taką skalę, z zachowaniem bezpieczeństwa uczestników, nie byłoby możliwe.
Po pracy przy brzegu przyszedł czas na wspólny odpoczynek
Sprzątaniu sprzyjała pogoda. Mimo jesiennej scenerii lasów otaczających jezioro, w promieniach słońca panowały niemal letnie warunki.
Po zakończeniu prac wolontariusze zostali zaproszeni na kiełbaski z ogniska i wspólny odpoczynek. Była to okazja do spotkania po kilku godzinach pracy przy oczyszczaniu brzegów zbiornika.
Sprzątanie Soliny ma odbywać się co roku
Organizatorzy zapowiadają kontynuację działań. Po akcji nad Jeziorem Solińskim fundacja Waste Free Oceans i Akcja Czysta Wisła planują podobne przedsięwzięcia na innych zbiornikach tego typu. Sprzątanie Soliny ma być natomiast organizowane corocznie. Celem jest systematyczne ograniczanie zanieczyszczenia zbiornika oraz rozwijanie współpracy między przedsiębiorstwem, samorządem, służbami, organizacjami społecznymi i mieszkańcami. Tegoroczna akcja pokazała, że wspólne działanie tych środowisk pozwala dotrzeć do odcinków brzegu, które wymagają specjalistycznego transportu i odpowiedniego zaplecza technicznego.
Komentarze (0)