Bieszczadzka publiczność miała już wcześniej okazję poznać Kordiana podczas koncertów w Lesku, zorganizowanych w ramach Agrobieszczadów oraz w Baligrodzie, gdzie wystąpił podczas pikniku charytatywnego. Tam dał się poznać nie tylko jako utalentowany muzyk, ale również jako osoba otwarta i zaangażowana społecznie. Tym razem artysta wraz ze swoim zespołem ponownie zawitał w Bieszczady, jednak wydarzenie miało zupełnie inny charakter. Zamiast koncertu plenerowego czy festynowej sceny, miejscem spotkania z publicznością stała się świątynia, a repertuar wypełniły kolędy i pastorałki.
Koncert odbył się w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Wołkowyi. Organizatorem wydarzenia była parafia w Wołkowyi, na czele z księdzem proboszczem Łukaszem Pałackim, natomiast głównym sponsorem koncertu była firma Styrobud. Całość miała starannie zaplanowany przebieg i była osadzona w kontekście liturgicznym. Wydarzenie rozpoczęło się od mszy świętej, która zgromadziła licznych wiernych i uczestników koncertu. Dopiero po jej zakończeniu kościół wypełnił się dźwiękami muzyki.
Młodzi laureaci na początek
Bezpośrednio po mszy świętej publiczność mogła wysłuchać krótkiego koncertu laureatów XXIV Festiwalu Kolęd i Pastorałek „Bieszczadzkie Kolędowanie”. Przed licznie zgromadzonymi słuchaczami zaprezentowali się młodzi wykonawcy z regionu. Na scenie wystąpili: Martyna Grela z Niebieszczan, Hanna Masłowiec z Rudenki, Wiktoria Baryła z Hoczwi oraz Schola Dzieci Maryi z parafii pw. NMP Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych.Ich występy stanowiły wprowadzenie do głównej części wydarzenia, podkreślając lokalny charakter koncertu i zaangażowanie młodych artystów w pielęgnowanie tradycji kolędniczej.
Koncert Kordiana
Po zakończeniu prezentacji laureatów festiwalu rozpoczął się koncert Kordiana i jego zespołu. Artysta wykonał szeroki wybór kolęd i pastorałek, prezentując repertuar dostosowany do miejsca i charakteru wydarzenia. W programie koncertu znalazły się również autorskie utwory, które naturalnie wpisały się w całość występu. Kordian nie ograniczał się jedynie do śpiewu – utrzymywał stały kontakt z publicznością, rozmawiał z uczestnikami wydarzenia i dzielił się krótkimi opowieściami oraz refleksjami.Podczas koncertu artysta zwrócił uwagę na akustykę kościoła w Wołkowyi, podkreślając, że jest to przestrzeń wyjątkowo sprzyjająca śpiewowi. Odniósł się również do intensywności swojej trasy koncertowej, przyznając, że liczne występy i tysiące kilometrów pokonywane w krótkim czasie wiążą się ze zmęczeniem, jednak przebywanie w świątyni i kontakt z publicznością dodają mu energii.
Spotkanie z publicznością i wymiar charytatywny
Po zakończeniu koncertu Kordian pozostał do dyspozycji uczestników wydarzenia. Artysta rozdawał swoje płyty, a także chętnie je podpisywał, umożliwiając bezpośredni kontakt z publicznością.Istotnym elementem wydarzenia był również wymiar charytatywny. Podczas koncertu prowadzone były zbiórki datków na bardzo kosztowne leczenie Maksymiliana Tockiego. Dzięki temu wydarzenie muzyczne stało się jednocześnie formą wsparcia dla potrzebującego, łącząc wymiar artystyczny z realnym działaniem pomocowym.
Komentarze (0)