reklama

Był poetą zakorzenionym w Bieszczadach. „Potrafił ubrać te góry w wersy”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Był poetą zakorzenionym w Bieszczadach. „Potrafił ubrać te góry w wersy” - Zdjęcie główne
Autor: Kamil Mielnikiewicz | Opis: Przełęcz Wyżna

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościTo wydarzenie ma na celu pielęgnowanie pamięci o Jerzym Harasymowiczu, poecie, który znaczną część swojego życia spędził w Bieszczadach, gdzie z wyjątkową wrażliwością oddawał się fascynacji pięknem górskiego krajobrazu. Pamięć o nim zostanie ponownie ożywiona podczas Harasymiady „Bieszczadzkie westchnienie” w Komańczy.
reklama

Jerzy Harasymowicz, poeta urodzony w 1933 roku w Puławach, dzieciństwo spędził na licznych przeprowadzkach związanych z pracą ojca, oficera Wojska Polskiego. W czasie wojny, gdy jego ojciec przebywał w niemieckiej niewoli, Jerzy wraz z matką znalazł się na wschodzie, gdzie jako rodzina oficera polskiego byli poszukiwani przez Gestapo i ukraińską policję. Po wojnie rodzina osiadła w Rzeszowie, a następnie w Krakowie.

Już jako szesnastolatek rozpoczął naukę w Gimnazjum Leśnym w Limanowej, odbywając wcześniej roczną praktykę w Nadleśnictwie Muszyna. Szkołę kontynuował w Ojcowie, gdzie przekształcono ją w Technikum Leśne. To właśnie w tym okresie powstawały jego pierwsze wiersze, inspirowane pięknem natury i duchowym klimatem Beskidu. Jak dowiadujemy się dzięki Edwardowi Marszałkowi, rzecznikowi prasowemu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, po krótkim okresie pracy w leśnictwie, Jerzy Harasymowicz całkowicie poświęcił się literaturze. W 1956 roku wydał debiutancki tomik Cuda, który zwrócił uwagę krytyków i przyniósł mu opinię poety awangardowego, wymykającego się tradycyjnym klasyfikacjom. Jego twórczość odznaczała się nowatorską formą, głęboką wrażliwością oraz identyfikacją z tymi, którzy znajdowali się na marginesie historii – w tym z Łemkami, wysiedlonymi po wojnie z Beskidu Niskiego.

reklama

Góry prawdziwym domu poety

Choć mieszkał w Krakowie, Jerzy Harasymowicz nigdy nie czuł się związany z tym miastem. Prawdziwym domem były dla niego góry i las, do których wracał nieustannie. Wędrując po Sądecczyźnie, Beskidzie Niskim i przede wszystkim Bieszczadach, czerpał inspirację z krajobrazów i historii tych miejsc. To właśnie Bieszczady stały się najważniejszym źródłem jego twórczości. Wraz z żoną i przyjaciółmi przemierzał połoniny, odwiedzał miejscowości takie jak Czarna, Dwernik, Komańcza czy Ustrzyki Górne, gdzie spotykał się również z czytelnikami. Szczególnie cenił okolice rzeki Osławy pod Duszatynem, której poświęcił kilka utworów.

reklama

W 1981 roku ukazał się jeden z jego najbardziej znanych tomików – Wesele rusałek, w którym poeta zawarł poetyckie obrazy bieszczadzkich wiosek, ikon, cerkwi i górskich pejzaży. Tom ten wielokrotnie wznawiano, a jego treść do dziś uznaje się za jedną z najpiękniejszych literackich wizji Bieszczadów.

Pamięć i upamiętnienie

Jerzy Harasymowicz zmarł 21 sierpnia 1999 roku. Jesienią tego samego roku na Przełęczy Wyżnej odsłonięto pomnik poety, zaprojektowany przez Piotra Patoczkę. Dwa głazy połączone metalowym motywem cerkiewnej bani symbolizują spotkanie kultur i stanowią symboliczną bramę na szlaku prowadzącym na Połoninę Wetlińską. Pamięć o poecie jest także żywa dzięki Harasymiadom – imprezom literacko-muzycznym organizowanym od lat w Komańczy. Wydarzenia te gromadzą twórców, miłośników poezji oraz mieszkańców regionu, którzy chcą wspólnie wspominać poetę Bieszczadów.

reklama

„Jerzy Harasymowicz – słowa, które zostały w Bieszczadach”

Bieszczadzkie słowo po raz siedemnasty połączy miłośników twórczości poety, który jak nikt inny potrafił ubrać te góry w wersy. Już w piątek, 4 września 2026 roku o godzinie 16:30, w Gminnym Ośrodku Kultury w Komańczy odbędzie się XVII edycja Harasymiady pod hasłem „Jerzy Harasymowicz – słowa, które zostały w Bieszczadach”.

W programie tegorocznego spotkania przewidziano między innymi symboliczne odsłonięcie biblioteczki poety, recytacje wierszy w wykonaniu członków lokalnych Dyskusyjnych Klubów Książki z Komańczy i Rzepedzi oraz rozstrzygnięcie dziecięcego i młodzieżowego konkursu „Harasymowicz – słowem malowane Bieszczady”. Tematykę leśnej wrażliwości pisarza przybliży prelekcja Karoliny Stanikowskiej, a oprawę spotkania wzbogaci udział harcerzy z ZHP Hufca Ziemi Sanockiej. Zwieńczeniem wydarzenia będzie koncert Tomasza Smolaka. Wstęp na całe wydarzenie jest bezpłatny.

reklama

źródło: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo