Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej intensyfikują działania kontrolne, co przynosi kolejne sukcesy w walce z nielegalnymi próbami przekraczania granic. Jak informuje porucznik SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, od początku roku strażnicy wykryli już ponad 80 przypadków fałszywych praw jazdy podczas kontroli granicznych i drogowych.
Najnowsze incydenty miały miejsce w miniony weekend na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Krościenku, w powiecie bieszczadzkim. 13 października podczas rutynowej odprawy 46-letni obywatel Mołdawii okazał podrobione mołdawskie prawo jazdy. Funkcjonariusze, korzystając z zaawansowanych technologii do weryfikacji dokumentów, szybko zidentyfikowali liczne nieprawidłowości. Cudzoziemiec przyznał się do posłużenia się fałszywym dokumentem i usłyszał zarzuty. Podobna sytuacja miała miejsce dzień wcześniej. 49-letni obywatel Turcji, próbując wjechać do Polski, przedstawił prawo jazdy rzekomo wydane w Belgii. Dokument także okazał się fałszywy, a sprawca przyznał się do winy.
Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej
Próby wykorzystania podrobionych praw jazdy nie są jednak problemem ograniczonym tylko do cudzoziemców. Kilka tygodni wcześniej, również w Krościenku, strażnicy zatrzymali 34-letniego Polaka, który okazał tureckie prawo jazdy. Dokument, pozbawiony wielu niezbędnych zabezpieczeń, był również całkowicie podrobiony. W innym przypadku, tym razem w okolicach Barwinka, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli 32-letniego obywatela Rumunii, kierowcę luksusowego Porsche. Przedstawione przez niego irlandzkie prawo jazdy także wzbudziło podejrzenia, a badanie potwierdziło, że dokument jest fałszywy. Cudzoziemiec przyznał się do oszustwa i dobrowolnie poddał się karze trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
We wszystkich opisanych przypadkach, po zatrzymaniu fałszywych dokumentów, osoby odpowiedzialne za próbę oszustwa kontynuowały podróż jako pasażerowie. Sprawy znajdą swój finał w sądzie, gdzie sprawcy odpowiedzą za swoje czyny
– podkreśla porucznik SG Piotr Zakielarz.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.