reklama

83. rocznica Krwawej Niedzieli. Bieszczady pamiętają ofiary OUN-UPA

Opublikowano:
Autor:

83. rocznica Krwawej Niedzieli. Bieszczady pamiętają ofiary OUN-UPA - Zdjęcie główne
Autor: Aleksandra Szeligowska | Opis: Pomnik w Lesku, w tle bieszczadzki las (zdjęcie ilustracyjne)

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościDziś, 11 lipca 2026 roku, obchodzimy 83. rocznicę „krwawej niedzieli” - apogeum ludobójstwa na obywatelach II Rzeczypospolitej, jakiego dopuścili się ukraińscy nacjonaliści. Główne uroczystości państwowe z udziałem Prezydenta RP Karola Nawrockiego odbywają się w Radrużu, gdzie oddaje on hołd 37 pomordowanym Polakom oraz 3 Ukraińcom, którzy zginęli, ratując swoich sąsiadów. Pamięć o ofiarach OUN-UPA trwa nieprzerwanie także w Bieszczadach, które w strategii ukraińskiego podziemia miały stać się „naturalną twierdzą”, wymagającą całkowitego usunięcia polskiej ludności.
reklama

Tragiczna historia regionu zapisała się krwią w takich miejscowościach jak Seredne Małe, Lutowiska, Myczkowce, Solina czy Baligród. Szczególnym symbolem bieszczadzkiej martyrologii pozostają stoki Jeleniowatego, gdzie zespół IPN wciąż poszukuje szczątków 74 osób zamordowanych przez OUN-UPA w leśniczówce Brenzberg.

Twierdza Chryszczata i plan depolonizacji

Dla kierownictwa OUN-UPA Bieszczady nie były jedynie terenem działań partyzanckich, lecz kluczowym zapleczem dla tzw. Zakerzonia. Planowano tu stworzenie potężnej infrastruktury w skład której miały wejść: bazy szkoleniowe, szpitale polowe oraz szkoły oficerskie. Szczególne znaczenie miał masyw Chryszczatej, który zamierzano przekształcić w niezdobytą pozycję obronną, wzorując się na walkach z 1915 roku.

Realizacja tych zamierzeń wymagała bezwzględnego usunięcia ludności polskiej, która mogłaby zdemaskować lokalizację bunkrów. Rzezie, będące przedłużeniem zbrodni z Wołynia, rozpoczęły się tutaj na masową skalę w 1944 roku.

reklama

Bieszczadzka martyrologia

Zbrodnie w Bieszczadach charakteryzowały się ogromnym okrucieństwem, a ofiarami padali głównie bezbronni cywile. Do ataków oddziałów OUN-UPA doszło w takich miejscjach jak:

  • Seredne Małe - to tutaj 29 marca 1944 r. zamordowano 16 mieszkańców wioski.
  • Baligród - tu 6 sierpnia 1944 r. sotnia „Burłaki” uderzyła w lokalną elitę. Według przygotowanych list wyłapano i zabito 42 osoby, w tym sędziego, notariusza, leśniczego i weterynarza.
  • Lutowiska - w lipcu 1944 r. w okrutny sposób zamordowano pięć polskich rodzin, co zmusiło resztę Polaków do ucieczki do Leska.
  • Myczkowce i Solina - tu jesienią 1945 r. sotnia „Chrynia” zamordowała łącznie 42 Polaków (11 i 16 w Myczkowcach, 15 w Solinie), by uczynić z tych wsi bezpieczną bazę wypoczynkową dla swoich oddziałów.
  • Cisna, gdzie11 stycznia 1946 r. oddziały UPA zaatakowały miejscowość. W wyniku napadu zginęło co najmniej kilkunastu mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. Mimo wielogodzinnego szturmu oddziałów UPA nie udało im się zdobyć ufortyfikowanego posterunku na wzgórzu Kamionka.
  • Średnia Wieś - to tu 10 lipca 1944 r. w lesie życie straciło 23 mieszkańców.

reklama

Pomnik w Cisnej poświęcony walczącym z UPA w latach 1944-1947, zdj. Aleksandra Szeligowska

 

Pomnik ofiar zbrodni OUN-UPA w Baligrodzie, zdj. Mareksilarski, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.

Mord w leśniczówce Brenzberg 

Największą zbrodnią w Bieszczadach był mord w leśniczówce Brenzberg (stoki Jeleniowatego).15 sierpnia 1944 r. sotnia SB OUN pod dowództwem „Osypa” zamordowała tam 74 osoby: leśników, kolejarzy, uchodźców z okolic Sambora oraz księży. 

reklama

Obecnie o tych wydarzeniach wiemy dzięki postaci Alojzego Wiluszyńskiego - mieszkańca Tarnawy Wyżnej. Jego świadectwo, przechowywane w aktach archiwalnych IPN, stanowi fundamentalny zapis tragicznych wydarzeń z sierpnia 1944 roku i jest cytowane jako jeden z najważniejszych dowodów mordu na 74 Polakach.

Zgodnie z tym świadectwem, do tragicznych wydarzeń doszło 15 sierpnia 1944 roku na stokach Jeleniowatego. W leśniczówce Brenzberg, u leśniczego Franciszka Króla, schroniła się grupa 74 Polaków, którzy uciekali przed linią frontu oraz falami rzezi ogarniającymi rejon Sambora. Wśród uchodźców znajdowali się leśnicy, kolejarze, administratorzy folwarków, a także liczne kobiety, dzieci oraz dwóch księży.

Atak prowadziła sotnia Służby Bezpieczeństwa OUN (pełniąca rolę „policji politycznej” ukraińskich nacjonalistów), którą dowodził Mykoła Dudka ps. „Osyp”. Okrązono leśiniczówkę i zamordowano osoby znajdujące się wewnątrz. Jak wynika z relacji jedynego świadka, ofiary nie zginęły od kul - zostały zamordowane przy użyciu siekier, wideł i kos. Według relacji Alojzego Wiluszyńskiego, oprawcy w brutalny sposób torturowali ofiary, a większość pomordowanych miała odrąbane głowy. Ciała nosiły ślady męczeńskiej śmierci i wymyślnych tortur.

reklama

Z napadu ocalał jedynie 16-letni syn leśniczego, który w momencie ataku przebywał poza budynkiem i zdołał zbiec do pobliskich Sokolik. Jednak, jak wynika ze świadectwa Alfreda Steinhardta, również znajdującego się w materiałach IPN, chłopiec dręczony niepokojem o los bliskich, wrócił po kilku dniach do lasu. Został tam schwytany przez banderowców i zamordowany po okrutnych torturach.

Wciąż nie odnaleziono ciał zabitych

Nie wiadomo co stało się z ciałami zabitych. Według relacji Alojzego Wiluszyńskiego, upowcy zakazali grzebania zwłok przez tydzień, aby stanowiły one makabryczne „ostrzeżenie” dla innych Polaków. 

W 2022 roku IPN prowadził badania archeologiczne na terenie dawnej leśniczówki Brenzberg.  Badania trwały 5 dni (9-13 sierpnia 2022 r.) i objęły obszar około 700 mkw. W ich trakcieodnaleziono fundamenty leśniczówki i studnię, jednak nie odnaleziono szczątków ofiar, co do których przypuszcza się, że mogły spocząć w masowym grobie. 

Były to pierwsze w tym miejscu poszukiwania prowadzone na tak szeroką skalę, obejmującą zarówno polanę po leśniczówce, jak i sąsiednie tereny. Kolejne etapy prac miały miejsce w maju 2023 roku (II etap), czerwcu 2023 roku (III etap) oraz wiosną 2024 (IV etap). Przeszukano otoczenie leśniczówki, następnie rozszerzono poszukiwania o rejon dawnej gajówki (w pobliżu dzisiejszego kościoła św. Huberta) oraz ponownie sprawdzono teren Brenzbergu. Szczególną uwagę poświęcono studni, która w relacjach pojawiała się jako potencjalne miejsce ukrycia zwłok, jednak nie odnaleziono szczątków.

Wiosną 2024 roku odbyły się najbardziej zakrojone badania, obejmujące sprawdzenie aż 2400 mkw terenu. Wykonano 53 wykopy sondażowe i przebadano dawne okopy z czasów I wojny światowej. Mimo to miejsce pochówku 74 ofiar pozostaje nieznane. Może to potwierdzać brutalną relację świadka o zakazie grzebania zwłok, co mogło doprowadzić do ich rozproszenia lub ukrycia w miejscach dotąd nieobjętych badaniami.

Bieszczadzkie miejsca pamięci - pomniki i symbole martyrologii

Pamięć o tragicznych wydarzeniach lat 40. XX wieku jest w Bieszczadach utrwalona w licznych miejscach pamięci, które przypominają zarówno o cywilnych ofiarach ludobójstwa, jak i o poległych w walkach z formacjami OUN-UPA.

Pomnik w Lesku poświęcony pamięci poległych i pomordowanych w walkach z UON-UPA, zdj. Aleksandra Szeligowska

Znajdziemy je w takich miejscowościach jak:

  • Baligród - uznawany za najważniejsze miejsce pamięci ofiar cywilnych w regionie. Tam właśnie, przy ul. 6 Sierpnia znajduje się pomnik upamiętniający 42 mieszkańców osady zamordowanych przez sotnię „Burłaki” w 1944 roku. Szczególnym miejscem jest także cmentarz wojenny, gdzie spoczywają żołnierze Wojska Polskiego, WOP i KBW polegli w starciach z oddziałami UPA (w tym 31 żołnierzy WOP poległych w zasadzce w 1947 r.).
  • Muczne (stoki Jeleniowatego) - jest to miejsce pamięci poświęcone 74 Polakom zamordowanym w leśniczówce Brenzberg.
  • Lesko - na Plantach stoi Pomnik Poległych i Pomordowanych w Walkach z OUN-UPA w latach 1944-1947.
  • Polana - na miejscowym cmentarzu znajduje się zbiorowy grób 16 mieszkańców wsi Seredne Małe.
  • Cisna (wzgórze Kamionka) - znajduje się tu pomnik upamiętniający funkcjonariuszy i żołnierzy poległych w walkach z oddziałami ukraińskich nacjonalistów, będący jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów związanych z powojenną historią regionu.

W Bieszczadach znajdziemy też liczne krzyże i tablice pamiątkowe (na terenach gmin Baligród i Lutowiska), które upamiętniają lokalne ofiary w miejscach, gdzie niegdyś tętniło życie polskich wsi. Każdy z tych znaków pamięci stanowi dowód na to, że w Bieszczadach pamięta się o miejscowościach, które spłynęły krwią w wyniku brutalnej akcji depolonizacyjnej przeprowadzonej przez OUN-UPA.

 

Źródła:

  1. Instytut Pamięci Narodowej, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, Muczne (p. bieszczadzki): Poszukiwania szczątków 74 ofiar zbrodni UPA, poszukiwania.ipn.gov.pl, (dostęp: 14 sierpnia 2022 r.).
  2. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
  3. Siekierka Sz., Komański H., Bulzacki K., Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947, Wydawnictwo Nortom, Wrocław 2006.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo