Tragiczna historia regionu zapisała się krwią w takich miejscowościach jak Seredne Małe, Lutowiska, Myczkowce, Solina czy Baligród. Szczególnym symbolem bieszczadzkiej martyrologii pozostają stoki Jeleniowatego, gdzie zespół IPN wciąż poszukuje szczątków 74 osób zamordowanych przez OUN-UPA w leśniczówce Brenzberg.
Twierdza Chryszczata i plan depolonizacji
Dla kierownictwa OUN-UPA Bieszczady nie były jedynie terenem działań partyzanckich, lecz kluczowym zapleczem dla tzw. Zakerzonia. Planowano tu stworzenie potężnej infrastruktury w skład której miały wejść: bazy szkoleniowe, szpitale polowe oraz szkoły oficerskie. Szczególne znaczenie miał masyw Chryszczatej, który zamierzano przekształcić w niezdobytą pozycję obronną, wzorując się na walkach z 1915 roku.
Realizacja tych zamierzeń wymagała bezwzględnego usunięcia ludności polskiej, która mogłaby zdemaskować lokalizację bunkrów. Rzezie, będące przedłużeniem zbrodni z Wołynia, rozpoczęły się tutaj na masową skalę w 1944 roku.
Bieszczadzka martyrologia
Zbrodnie w Bieszczadach charakteryzowały się ogromnym okrucieństwem, a ofiarami padali głównie bezbronni cywile. Do ataków oddziałów OUN-UPA doszło w takich miejscjach jak:
- Seredne Małe - to tutaj 29 marca 1944 r. zamordowano 16 mieszkańców wioski.
- Baligród - tu 6 sierpnia 1944 r. sotnia „Burłaki” uderzyła w lokalną elitę. Według przygotowanych list wyłapano i zabito 42 osoby, w tym sędziego, notariusza, leśniczego i weterynarza.
- Lutowiska - w lipcu 1944 r. w okrutny sposób zamordowano pięć polskich rodzin, co zmusiło resztę Polaków do ucieczki do Leska.
- Myczkowce i Solina - tu jesienią 1945 r. sotnia „Chrynia” zamordowała łącznie 42 Polaków (11 i 16 w Myczkowcach, 15 w Solinie), by uczynić z tych wsi bezpieczną bazę wypoczynkową dla swoich oddziałów.
- Cisna, gdzie11 stycznia 1946 r. oddziały UPA zaatakowały miejscowość. W wyniku napadu zginęło co najmniej kilkunastu mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. Mimo wielogodzinnego szturmu oddziałów UPA nie udało im się zdobyć ufortyfikowanego posterunku na wzgórzu Kamionka.
- Średnia Wieś - to tu 10 lipca 1944 r. w lesie życie straciło 23 mieszkańców.
Pomnik w Cisnej poświęcony walczącym z UPA w latach 1944-1947, zdj. Aleksandra Szeligowska
Pomnik ofiar zbrodni OUN-UPA w Baligrodzie, zdj. Mareksilarski, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
Mord w leśniczówce Brenzberg
Największą zbrodnią w Bieszczadach był mord w leśniczówce Brenzberg (stoki Jeleniowatego).15 sierpnia 1944 r. sotnia SB OUN pod dowództwem „Osypa” zamordowała tam 74 osoby: leśników, kolejarzy, uchodźców z okolic Sambora oraz księży.
Obecnie o tych wydarzeniach wiemy dzięki postaci Alojzego Wiluszyńskiego - mieszkańca Tarnawy Wyżnej. Jego świadectwo, przechowywane w aktach archiwalnych IPN, stanowi fundamentalny zapis tragicznych wydarzeń z sierpnia 1944 roku i jest cytowane jako jeden z najważniejszych dowodów mordu na 74 Polakach.
Zgodnie z tym świadectwem, do tragicznych wydarzeń doszło 15 sierpnia 1944 roku na stokach Jeleniowatego. W leśniczówce Brenzberg, u leśniczego Franciszka Króla, schroniła się grupa 74 Polaków, którzy uciekali przed linią frontu oraz falami rzezi ogarniającymi rejon Sambora. Wśród uchodźców znajdowali się leśnicy, kolejarze, administratorzy folwarków, a także liczne kobiety, dzieci oraz dwóch księży.
Atak prowadziła sotnia Służby Bezpieczeństwa OUN (pełniąca rolę „policji politycznej” ukraińskich nacjonalistów), którą dowodził Mykoła Dudka ps. „Osyp”. Okrązono leśiniczówkę i zamordowano osoby znajdujące się wewnątrz. Jak wynika z relacji jedynego świadka, ofiary nie zginęły od kul - zostały zamordowane przy użyciu siekier, wideł i kos. Według relacji Alojzego Wiluszyńskiego, oprawcy w brutalny sposób torturowali ofiary, a większość pomordowanych miała odrąbane głowy. Ciała nosiły ślady męczeńskiej śmierci i wymyślnych tortur.
Z napadu ocalał jedynie 16-letni syn leśniczego, który w momencie ataku przebywał poza budynkiem i zdołał zbiec do pobliskich Sokolik. Jednak, jak wynika ze świadectwa Alfreda Steinhardta, również znajdującego się w materiałach IPN, chłopiec dręczony niepokojem o los bliskich, wrócił po kilku dniach do lasu. Został tam schwytany przez banderowców i zamordowany po okrutnych torturach.
Wciąż nie odnaleziono ciał zabitych
Nie wiadomo co stało się z ciałami zabitych. Według relacji Alojzego Wiluszyńskiego, upowcy zakazali grzebania zwłok przez tydzień, aby stanowiły one makabryczne „ostrzeżenie” dla innych Polaków.
W 2022 roku IPN prowadził badania archeologiczne na terenie dawnej leśniczówki Brenzberg. Badania trwały 5 dni (9-13 sierpnia 2022 r.) i objęły obszar około 700 mkw. W ich trakcieodnaleziono fundamenty leśniczówki i studnię, jednak nie odnaleziono szczątków ofiar, co do których przypuszcza się, że mogły spocząć w masowym grobie.
Były to pierwsze w tym miejscu poszukiwania prowadzone na tak szeroką skalę, obejmującą zarówno polanę po leśniczówce, jak i sąsiednie tereny. Kolejne etapy prac miały miejsce w maju 2023 roku (II etap), czerwcu 2023 roku (III etap) oraz wiosną 2024 (IV etap). Przeszukano otoczenie leśniczówki, następnie rozszerzono poszukiwania o rejon dawnej gajówki (w pobliżu dzisiejszego kościoła św. Huberta) oraz ponownie sprawdzono teren Brenzbergu. Szczególną uwagę poświęcono studni, która w relacjach pojawiała się jako potencjalne miejsce ukrycia zwłok, jednak nie odnaleziono szczątków.
Wiosną 2024 roku odbyły się najbardziej zakrojone badania, obejmujące sprawdzenie aż 2400 mkw terenu. Wykonano 53 wykopy sondażowe i przebadano dawne okopy z czasów I wojny światowej. Mimo to miejsce pochówku 74 ofiar pozostaje nieznane. Może to potwierdzać brutalną relację świadka o zakazie grzebania zwłok, co mogło doprowadzić do ich rozproszenia lub ukrycia w miejscach dotąd nieobjętych badaniami.
Bieszczadzkie miejsca pamięci - pomniki i symbole martyrologii
Pamięć o tragicznych wydarzeniach lat 40. XX wieku jest w Bieszczadach utrwalona w licznych miejscach pamięci, które przypominają zarówno o cywilnych ofiarach ludobójstwa, jak i o poległych w walkach z formacjami OUN-UPA.
Pomnik w Lesku poświęcony pamięci poległych i pomordowanych w walkach z UON-UPA, zdj. Aleksandra Szeligowska
Znajdziemy je w takich miejscowościach jak:
- Baligród - uznawany za najważniejsze miejsce pamięci ofiar cywilnych w regionie. Tam właśnie, przy ul. 6 Sierpnia znajduje się pomnik upamiętniający 42 mieszkańców osady zamordowanych przez sotnię „Burłaki” w 1944 roku. Szczególnym miejscem jest także cmentarz wojenny, gdzie spoczywają żołnierze Wojska Polskiego, WOP i KBW polegli w starciach z oddziałami UPA (w tym 31 żołnierzy WOP poległych w zasadzce w 1947 r.).
- Muczne (stoki Jeleniowatego) - jest to miejsce pamięci poświęcone 74 Polakom zamordowanym w leśniczówce Brenzberg.
- Lesko - na Plantach stoi Pomnik Poległych i Pomordowanych w Walkach z OUN-UPA w latach 1944-1947.
- Polana - na miejscowym cmentarzu znajduje się zbiorowy grób 16 mieszkańców wsi Seredne Małe.
- Cisna (wzgórze Kamionka) - znajduje się tu pomnik upamiętniający funkcjonariuszy i żołnierzy poległych w walkach z oddziałami ukraińskich nacjonalistów, będący jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów związanych z powojenną historią regionu.
W Bieszczadach znajdziemy też liczne krzyże i tablice pamiątkowe (na terenach gmin Baligród i Lutowiska), które upamiętniają lokalne ofiary w miejscach, gdzie niegdyś tętniło życie polskich wsi. Każdy z tych znaków pamięci stanowi dowód na to, że w Bieszczadach pamięta się o miejscowościach, które spłynęły krwią w wyniku brutalnej akcji depolonizacyjnej przeprowadzonej przez OUN-UPA.
Źródła:
- Instytut Pamięci Narodowej, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, Muczne (p. bieszczadzki): Poszukiwania szczątków 74 ofiar zbrodni UPA, poszukiwania.ipn.gov.pl, (dostęp: 14 sierpnia 2022 r.).
- Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
- Siekierka Sz., Komański H., Bulzacki K., Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie lwowskim 1939-1947, Wydawnictwo Nortom, Wrocław 2006.
Komentarze (0)